piątek, 28 grudnia 2012

Tym razem naprawdę – to już jest koniec


Pewnie zastanawialiście się, dlaczego ostatnio na FFE nic się nie dzieje. No cóż, tym razem to już naprawdę koniec. Zamykam blog. Próba reaktywacji nie powiodła się, trzeba przyjąć tę prawdę na klatę i przyznać się do porażki.

Powodów zaprzestania pisania tego bloga jest kilka. Pierwszym i najważniejszym jest wyczerpanie mojego zainteresowania tą tematyką. Po prostu przestała mnie kręcić. Innym, w miarę świeżym powodem, są wyniki badań okresowych, które wykazały, że mam zbyt wysokie ciśnienie i muszę zrezygnować z pewnych niedobrych przyzwyczajeń żywieniowych – na przykład ograniczyć spożywanie soli, cukru czy alkoholu. Tak, was też kiedyś to czeka :) 

Nie chcę się zagłębiać w inne czynniki, które sprawiły, że FFE stał się dla mnie coraz bardziej ciążącą kulą u nogi. Niestety, pasja czasem przemija i trzeba się z tą myślą pogodzić.

Zainteresowanych tematyką odsyłam do blogów prowadzonych przez koleżanki i kolegów – linki znajdziecie z boku. Ponadto informuję, że moje pozostałe blogi: Teraz Piwo! i WAFP! będą prowadzone w niezmienionym trybie.

Dzięki za wszystkie lata razem, trzymajcie się!

==Radar==

47 komentarzy:

  1. Nie! Czytałam FFE od początku i drugi raz chyba tego nie przeżyję :) Mam nadzieję, że go nie skasujesz, a zostawisz wiernym czytelnikom na pamiątkę.

    Ty też się trzymaj, Radarze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda... trzymaj się !! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Skończyła się pewna epoka. Ja jednak uważam, że raz się żyje i nie ma sensu odmawiać sobie przyjemności i jeść niesmacznie, ale zdrowo. No ale piwo, widzę jednak będziesz pił? Masz rację, lepiej umrzeć niż żyć bez piwa. Życzę zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, bo dopiero odkryłem tego bloga. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, bo zaglądałem na blog, jeszcze zanim został on po raz pierwszy zamknięty. Rozumiem w pełni decyzję, z powodów zdrowotnych, zresztą nie dziwię się, bo sam przestałem się odżywiać w podobny sposób. Piwo należy pić, bo to jedyna, sensowna alternatywa wobec śmieciowego jedzenia. Sam, zamiast kupować coś słodkiego (gdy mnie ssało, teraz, tego praktycznie nie mam)czy słonego, wolę się napić dobrego piwka, najlepiej pszenicznego lub niefiltrowanego.
    Z drugiej strony, na rynku jest coraz więcej ciekawych rzeczy do jedzenia, które absolutnie nie są szkodliwe, tak jak opisywane tutaj. Tak więc, myślę, że z czasem, za parę lat, gdy kuracja piwna i odstawienie słodkich g.... przyniesie skutek, blog odżyje.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję Ci Radarze za tego bloga ponieważ jest niesamowicie wciągający i inspirujący. Pamiętam, że kiedy pierwszy raz tu trafiłem, od razu przeczytałem go od deski do deski. Potem miałem przyjemność ponownie czytać wszystkie wpisy od najstarszych do najnowszych i odwrotnie. Dzięki Tobie zacząłem zwracać większą uwagę na produkty, które kupuję i wielokrotnie było tak, że po przyjściu ze sklepu, szukałem czy Radar nie opisał już kupionego przeze mnie produktu.

    Wielkie dzięki za miłe chwile tutaj spędzone :)

    PS: Byłoby super zobaczyć Fast Food Eaters w formie drukowanej. Na pewno bym kupił!

    OdpowiedzUsuń
  7. A pić możesz przy wysokim ciśnieniu ? Daj spokój chłopie albo to niezła wymówka a jeśli to lepiej zamknij Teraz Piwo bo nadciśnienie to ty masz od alkoholu.

    OdpowiedzUsuń
  8. to niestety było do przewidzenia..
    nawet po recenzjach niektórych produktów było widać, że ta pasja się nieuchronnie wypala

    OdpowiedzUsuń
  9. szkoda,lubiłem czytać tego bloga.Wydaje mi się że byłeś pionierem jeśli chodzi o taki typ bloga :)

    trzymaj się i dużo zdrowia

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiesz co, to chuj Ci w dupę ..stary
    Tylko już nie rób kolejnej reaktywacjo-reanimacji
    P.S - Lubiłem ten blog.

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda..wielokrotnie czytałam Twojego bloga, choc fanką jedzenia typu fast food nie jestem ;) powodzenia w dalszym blogowaniu oraz dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, i to wielka. Czytałam FFE prawie od początków jego istnienia, bardzo ucieszyło mnie, kiedy ponownie zacząłeś go prowadzić. No cóż, to twoja decyzja. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. See You Space Cowboy...

    OdpowiedzUsuń
  14. zdrowia! i dzięki za wszystkie posty :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę szkoda, ale w sumie można się było tego spodziewać. Wiało cienizną ostatnimi czasy. Powodzenia z innymi projektami.

    OdpowiedzUsuń
  16. hooynia :/ pozdro z niedalekich Przyszowic

    OdpowiedzUsuń
  17. Idź lepiej pokibicować 1.FC Kattowitz synek!

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda :( codziennie zaglądam za nowym wpisem...

    OdpowiedzUsuń
  19. No kurde szkoda, ale brak pasji to brak pasji... Powrotu do zdrowia! ;P

    OdpowiedzUsuń
  20. Cóż... kolejny po nieodżałowanej Gastrofazie blog kulinarny, którego będzie mi cholernie brakować. STUKON też ostatnio słabuje, na szczęście ekipa Wygrywam Z Anoreksją trochę nadrabia, bo co ja bym czytał :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeden pajac mniej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że widziałem ciekawsze wpisy

    OdpowiedzUsuń
  23. Dlaczego :( ? Wielka szkoda, oj wielka szkoda, drugiego takiego bloga nie ma i chyba nie będzie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Panie Radarze! Uprzejmie proszę o dorzucenie mojego bloga do spisu po prawej stronie, tematyka właściwie taka sama jak tu!
    http://polwytrawnysmakosz.blogspot.com/
    Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dzięki za wszystko Radar, miło było!

    OdpowiedzUsuń
  26. Kupiłem byłem Cannelloni z Bierdonki...
    Gdzie mnie pamięć zaniosła, żeby poczytać o produkcie?

    Przykro mi, że już zamknięte. Ale pamiętam... :)

    Zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajna strona się skończyła. To smutne. Ale na otarcie łez rozpocząłem podobny projekt. Zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda. Może jest szansa, abyś go komuś przekazał, bo jest/był naprawdę dobry.

    OdpowiedzUsuń
  29. Coś podobnego znalazłem tutaj: http://www.taniaszama.pl/

    strona się dopiero rozwija, ale zapowiada się całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Testuję różne rzeczy (choć staram się skupiać również na fast foodach), więc serdecznie zapraszam do siebie na:
    http://jemy-testujemy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Ni niestety, wiele rzeczy musi się skończyć. Powodzenia w przyszłych planach.

    OdpowiedzUsuń
  32. a kto puszcza posty do publikacji? autopilot? To zamknięty blog czy nie?

    OdpowiedzUsuń
  33. Powodzenia i oby do zobaczenia prędkiego! Pozdrawiam stała fanka Coca Coli ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dobrze że zdechłeś

    OdpowiedzUsuń
  35. Fast food mostly eaten by children they fond of having it.

    Real Usha Foods | Usha Foods

    OdpowiedzUsuń
  36. skoro nie ma już Radara, zapraszam na mój nowy blog inspirowany między innymi właśnie nim! :)

    http://buymebiteme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń