czwartek, 22 listopada 2012

Tymbark Next Cytryna-Limonka + Żurawina z grejpfrutem (producent MWS Sp. z o.o.)



Tymbark był kiedyś małą firmą jeden dobry napój (jabłko – mięta). Potem został przejęty przez wielki koncern Maspex i musi „nadążać za rynkiem”. Efektem są takie potworki, jak seria „herbat” Next.

Napoje Next mają kolorowe etykiety jak Frugo, zawierają soki, ekstrakt zielonej herbaty i w ogóle są bardzo cool. Szkoda tylko, że smakują jak...

Next Cytryna-Limonka + Zielona herbata


Głównym składnikiem, oprócz wody, cukru i/lub syropu glukozowo-fruktozowego jest zagęszczony sok... Nie, nie limonkowy, ani cytrynowy, zwariowaliście? Jabłkowy. Oba tytułowe soki zajmują zaledwie pół procenta objętości. A ekstrakt z herbaty? Jest go tyle. Nie widać? Tyle: 0,12%. Oj, tego to nawet krasnoludki nie poczują.

Smak? Co tu się nad nim rozwodzić. Napój smakuje jak kranówka z dodatkiem zaprawy cytrynowej. Nawet nie jak lemoniada, bo brak tu jakichkolwiek śladów miąższu. Bida, ale wypić się da. Bo następny koleżka jest jeszcze gorszy.

Next Zielono herbaciana Żurawina z grejpfrutem


Dramat. Wprawdzie nie ma tu wypełniacza w postaci soku jabłkowego, ale zmieszanie grejpfruta z żurawiną dało fatalny efekt. Napój smakuje jak rozwodniony kompot truskawkowy. Taki naprawdę rozwodniony, z którego dawno już wyjedzono wszystkie owoce. Pijalność na bardzo niskim poziomie, z trudem zmęczyłem to „dzieło” kreatywnych z Tymbarka.

Być może w upalny dzień te napoje wchodzą w miarę dobrze, bo kiedy człowiek jest spocony, zagotowany i sapie jak labrador na safari w Kenii, to wszystko mu jedno co pije, byle było mokre. Na nieszczęście teraz jest zimno i pije się raczej dla przyjemności, a tej Next nie dostarcza żadnej. Na siłkę czy fitness też nie polecam – już lepiej wziąć zwykłą wodę lub jakiś napój izotoniczny.

==Radar==

Cena: 2,22-2,32 zł (Auchan)

Ocena: Cytryna 3/10, Grejpfrut 2/10

11 komentarzy:

  1. Paskudztwo! Będąc naprawdę spragniona w letni dzień (a wtedy nie wybrzydzam) skusiłam się na wersję cytrynowo-limonkową i była tak ohydna, że nawet nie dopiłam do końca.
    Coś równie niedobrego trudno spotkać wśród napojów. Trzeba przyznać, że w tej kwestii udało się temu produktowi wyróżnić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wytrzymałem tzw. grzdyla i wyrzuciłem...

      Usuń
  2. A mi smakują obie wersje, cytrynka z limonką bardziej, szału nie ma, ale nie są takie złe wg mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tacy, którym smakują najtańsze parówki z biedronki...

      Usuń
    2. Być może dlatego pozostają Anonimowi, a że tacy (którym smakują substancje odrażające) są, nie ma wątpliwości, wszak kiepskie produkty też ktoś kupuje, mają i one swoją grupę miłośników. Nie dziw, że ci ukrywają się pod woalem Anonimowości - gdzieś w środku oni wstydzą się :)

      Usuń
    3. Moim zdaniem, tacy ludzie kierują się głownie ceną a nie smakiem. Dlatego wybierają produkty najtańsze i jakościowo najgorsze.

      Usuń
    4. No tak, bo napój, który nie zawiera w sobie masy cukru jest tym "najtańszym i najgorszym jakościowo". Przykre, że nie potraficie zrozumieć, że ludziom może to smakować. Życzę powodzenia w piciu drogiego, wysokogatunkowego cukru z wodą, skoro tylko to Wam smakuje.

      Usuń
  3. meh, rozwodniony shit :/ jestem wierna tylko smakowi pomarańcza-brzoskwinia, ew latem jakieś miętowe smaki mnie cieszą, ale żadne nowe wynalazki mnie nie wzruszają.

    OdpowiedzUsuń
  4. MATKO, Radar wrócił? :D I JA NIC O TYM NIE WIEM?! Co więcej, wrócił w sierpniu!
    Właśnie ten okropny dzień stał się piękny!!!

    W kwestii napojów Tymbarkowych, to ja Tymbarka nie lubiłam, nie lubię i pewnie nie polubię. Nawet sławne jabłko-mięta mi nie smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja uwielbiam nexta zielonego. Delikatny gorzki smak wspaniale orzeźwia i zaspokaja pragnienie :)Żurawiny nie piłam

    OdpowiedzUsuń