poniedziałek, 26 listopada 2012

Bob z planety Blob – Ciepłe lody w polewie czekoladowej (producent nieznany, dystrybutor Lidl)



Czy wiecie, jak smakują mózgi Obcych?

Jak ja dawno nie jadłem „ciepłych lodów”! Czy też pianek, jak zwał tak zwał. Te z Lidla wyglądają uroczo, usadowione na okrągłym wafelku, przykryte skorupką brązowej czekolady. No i najważniejsze – jest ich dużo, bo aż dwanaście sztuk. Imprezę czas zacząć. Hola, hola, nikt tu nie zapraszał pięciolatków. Smarkacze, wypad! Dziś to dorośli będą się objadać piankami.



Są różne techniki jedzenia bobów – można odgryzać im dekielek i od góry dobierać się do ich miękkiego piankowego mózgu. Niektórzy preferują inicjatywę oddolną, czyli dobranie się do wafelka będącego bobowym odpowiednikiem kręgosłupa. Najważniejszy jest jednak mózg. Biały, puszysty, bardzo słodki, o białkowym (zawiera białko kurze) posmaku. Dobrej jakości czekolada stanowi miły kontrast i jednocześnie urozmaicenie – choć mogłaby być bardziej wytrawna.

Dobrej zabawy w uśmiercanie bobów. Nie przesadźcie tylko, po trzech może zemdlić.

==Radar==

Waga: 300 g
Energia: 329 kcal w 100 g
Cena: 5,99 zł

Ocena: 8/10

+ pyszna pianka
+ niezła, niesfałszowana polewa czekoladowa
+ dużo

- straszliwie słodkie

10 komentarzy:

  1. Identyczne są w Biedronca (tylko opakowanie inne). Cena w Biedrze ta sama :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A te z Biedrony próbowałeś już?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak spróbuje z Biedry to będzie 2/10 - że za słodkie, syf, chemia i w ogóle omijać szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, tak się składa, że nie ma żadnej różnicy między tymi, a tymi z Biedronki, bo to chyba ten sam producent (Biedronka podaje jednak producentów czasami, Lidl niestety bardzo rzadko). Jadłem ostatnie te z Biedronki, bardzo dobre, te z Lidla jadłem dawno temu, ale też były ekstra.
    Akurat dużo lepsze są te drugie w białej, gorzkiej i mlecznej czekoladzie, niby nadzienie to samo (jadłem też dawno, może było i inne, nie pamiętam), a jednak różne. W dodatku te drugie są mniejsze, te akurat są zwyczajnie za duże, trudno je ugryźć.
    Fakt, że to bomba cukrowa, ale akurat na takie coś warto się poświęcić.
    Pamiętam kiedyś reklamowano oryginalne, niemieckie "Super Dickman", nie wiem, czy producent to nie jest ta sama firma, co SD i w Lidlu i w Biedronce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak w kwestii "rywalizacji międzydyskontowej" to dodam, z żalem że obywa się staczają coraz bardziej, nie warto już kupować, chyba, że dla tanich produktów. Praktycznie zero nowości, większość ciekawych rzeczy z zagranicy, coraz drożej, np. ciastka lub tego typu słodycze, jak te "boby" dużo tańsze są w lubelskim, Leclercu.
      Polecam, Radar, abyś poszukał ciastek "Artur" (robi to Mieszko, ale markę ma Artur), markizy z podwójnym nadzieniem, oblane czekoladę i posypane orzeszkami lub wiórkami kokosowymi. Rewelacja, mało słodkie, mało cukru, ale smakowo ekstra. Żadne Lidle czy Biedrony takich rzeczy nie mają i raczej mieć nie będą.

      Usuń
  5. radzę zainteresowac się doktorem gerardem z wioski ożarowa mazowieckiego wioski pod warszawą

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje ulubione ciepłe lody. Inne są za słodkie i konsystencja nie ta.
    Dzieci mi ciągle podjadają...

    OdpowiedzUsuń
  7. Mózgi obcych:D:D. Gratuluję wyobraźni:D. Chętnie spróbuję:):)A co!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Te z biedronki są o wiele gorsze. Wiem, bo bardzo lubię te pianki i wielokrotnie porównywałem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sympatyczny smak, parę razy kosztowałem :)

    OdpowiedzUsuń