sobota, 13 października 2012

Do Króla daleko – 4fit Aloe Vera (producent nieznany; dystrybutor Biedronka)



Napój aloesowy – woda z glutowatymi amebami. Brzmi prosto? Nie każdy jednak potrafi zrobić to dobrze.

Fajnie, że Biedronka otwiera się na mniej typowe produkty, ale wprowadzony niedawno do sprzedaży napój aloesowy to zaledwie namiastka tego, jak powinien on smakować naprawdę. Za wzorzec przyjmuję oczywiście koreański Aloe Vera King – wystarczy porównać składy, by zrozumieć różnicę, nawet bez próbowania. Koreańczyk zawiera 22% soku z aloesu i 8% pulpy owocowej i jest słodzony miodem. Napój z Biedronki ma 5% miąższu i ledwie 2% soku i jest słodzony cukrem oraz syropem glukozowo-fruktozowym. Do szczęścia brakuje tylko jakiejś gumy w roli stabilizatora. A, jest – guma gellan.


Smak początkowo wydaje się prawidłowy. W zębach wyczuwalne cząstki aloesa, które tak uwielbiam rozgryzać. Ale już po paru łykach do głosu dochodzi gryząca słodycz. Cukier i ten drugi robią swoje. W efekcie napój zamiast orzeźwiać - przygnębia i otumania. Jakim cudem można było coś takiego obrandować marką „4fit”?

Nie, nie, nie. Wróćcie do szkoły. Tak się tego nie robi.

==Radar==

Pojemność: 0,5 l
Energia: 38 kcal w 100 ml
Cena: 2,99 zł

Ocena: 5/10

+ zawiera miąższ aloesu

- przesłodzony (zawiera niezdrowy syrop glukozowo-fruktozowy)
- cena nieadekwatna do jakości

16 komentarzy:

  1. Świetne napoje z kawałkami aloesu mają nasi wschodni sąsiedzi - Rosjanie. POLECAM!
    Za każdym razem, kiedy jestem w Rosji i piję tam napoje aloesowe hektolitrami, zastanawiam się dlaczego u nas nikt tego nie wprowadzi...
    Dzięki za recenzję, zaoszczędziłeś mi 2,99 przy następnej wizycie w Biedronce :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Syrop glukozowo-fruktozowy, już i do nas to świństwo dociera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dlaczego to jest świństwo? Jest on wysokoenergetyczny i przy wysiłku fizycznym daje dużo większy zastrzyk energii niż cukier buraczany. Wiadomo, że jeśli ktoś go nadużywa (jak i innych mono i disacharydów) to odkłada się on w postaci tkanki tłuszczowej, nie oznacza to, że jest on jakimś strasznym świństwem. Dokładnie ta sama fruktoza obecna jest przecież w dużych ilościach w owocach, glukoza jest w winogronach i w miodzie. W racjonalnych ilościach syrop glukozowo-fruktozowy nie jest szkodliwy.

      Usuń
    2. Sam sobie odpowiedziałeś, kiedy się nadużywa automatycznie zmieniany jest na tkankę tłuszczową. Ciężko tego nie robić kiedy znajduje się on w ogromnych ilościach we wszystkim co jemy.

      Usuń
    3. W takim razie trzeba więcej ćwiczyć, mniej siedzieć przy komputerze. Problem rozwiązany :D

      Usuń
  3. Jak widać król na polskim rynku jest tylko jeden i pochodzi z Korei Płd.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piłam to dzisiaj, smakował jak przesłodzony, sztucznawy sok winogronowy. Tylko fajne były te kawałki aloesu.

    OdpowiedzUsuń
  5. A jak dla mnie to on ma smak soku z ananasów.

    OdpowiedzUsuń
  6. e tam przesadzacie

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja szaleje za tym napojem z biedronki. Jest wysmienity a ten miazsz- mniam.Nie wydaje mi sie za slodki jest akurat. Jesli chodzi o owy napoj slodzony miodem to odpada, bo sa tacy co sa uczuleni na mod i co wtedy? :P.

    OdpowiedzUsuń
  8. rewelacji nie ma

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak był w Biedronce, to piłam go litrami, ale... rozcieńczony z wodą ;) Jeśli potraktować go jako koncentrat, o wiele lepiej się sprawuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najlepsze napoje aloesowy produkowane są na Tajwanie, z Korei i Chin są gojszej jakości. Na Tajwanie rośnie 29 odmian aloesu, który jest uznawany za leczniczy. Polecam napój aloesowy Grace Aloe Vera Drink, który zdobył nagrodę Produkt Roku 2012 sieci Tesco w Wielkiej Brytanii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Aloe Vera z Tajwanu jest bezkonkurencyjny. Nawet te lepsze odmiany z chin mają zawartość Aloesu ok. 20% a tam (jeśli wierzyć składowi) jest go ok. 80%

      Usuń
  11. piłyście ten sok
    http://krainakobiet.blogspot.com/search/label/ZDROWIE%20NA%20TALERZU

    OdpowiedzUsuń