środa, 19 września 2012

Taki tam debiucik


Co to kurna, kącik literacki na FFE? - zapytacie. Uspokajam - nie. To już ostatni raz. No może przedostatni. W każdym razie jeden z tych ostatnich razów. Ale dajcie mi się nacieszyć.

Szósta trzydzieści dziewięć to zbiór siedmiu ostrych opowiadań Radara (niech was nie zmyli nazwisko na okładce. Jest moje. Teraz rozumiecie, dlaczego się nim nie chwaliłem). Raczej dla dorosłych. Chociaż ja jako nieletnia młodzież czytałem znacznie mocniejsze rzeczy, więc kwestia gustu.

Na stronie księgarni możecie przeczytać fragmenty trzech opowiadań i pobrać jeden dłuższy fragment opowiadania o woju. Sporo tam bluzgów i fajnych dialogów. Lubię bluzgi na poziomie.

Jeśli uznacie, że zbiorek jest wart waszych ciężko zdobytych 9 zeta, będę strasznie zachwycony. A jeśli nie, to też, bo trochę was wkurzyłem :)

Książka w formatach pdf, epub i mobi (na smartfony i e-czytniki) dostępna jest adresem: http://wydaje.pl/e/szosta-trzydziesci-dziewiec-i-inne-opowiadania. Smacznego!

==Radar==

19 komentarzy:

  1. Był fajny blog. O jedzeniu. O fastfoodowym jedzeniu. Był...

    Teraz wiadomo, po co wrócił Radar. Marny sposób na promowanie swojej twórczości.

    Może i kupiłbym tę ksiązkę, gdyby nie ta cała szopka wokoł niej. Ankiety, pytania, kominek...

    Traktuj dalej swoich czytelników jak idiotów, odpłacą ci tym samym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kolejny zawiedziony fan? też oświadczysz dramatycznym tonem, że usuwasz ffe z rss-a? śmiało. jesteś ze mną albo przeciwko mnie, nie ma innej opcji.

      Usuń
    2. @Anonimowy: Nie podoba Ci się? To załóż własnego bloga o jedzeniu. Ten należy do Radara, który może tu robić co mu się żywnie podoba. Jeśli chce się pochwalić tym, że napisał książkę to ma do tego prawo i ja go rozumiem.

      Usuń
    3. A jeśli więcej osób zrezygnuje ze śledzenia bloga? Ja właśnie to zrobiłem. Do niezobaczenia.

      Usuń
    4. To rezygnuj, wątpie żeby więcej osób było aż tak głupich.

      Usuń
  2. Ja od minuty jestem szczęśliwym posiadaczem. :) Za te wszystkie lata, gdy czytam blogi Radara - mogę mu się odpłacić dwoma browarami. A w zamian dostaję więcej jego tekstów, które mam nadzieję trzymają poziom nieistniejącego już bloga. Jak dla mnie - super sprawa. Dziwne by było, gdyby nie chciał się tym chwalić na swoim (prawdopodobnie) najpopularniejszym blogu. Kto nie chce - niech nie kupuje, to naprawdę bardzo proste...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grucha, dzięki, to pierwszy sprzedany egzemplarz :) W sumie w nagrodę powinieneś dostać jakiegoś gratisa :)

      Usuń
    2. Liczę na egzemplarz z dedykacją... ;)

      Usuń
  3. Gratuluję debiutu! ;) Jak sprawię sobie czytnik na pewno pomyślę o tej książce. Pewnie wtedy też trafi na mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dariusz, napisz na maila FEE, wyślę ci egzemplarz recenzencki!

      Usuń
  4. Dzięki za propozycję! ;) Niestety teraz nie czytam ebooków. I tak za dużo siedzę przed komputerem, wzrok tracę na slajdach i pdfach do nauki. Myślę już o czytniku więc pewnie to się niedługo zmieni ;) Poszukaj teraz innych recenzentów, Na moim blogu znajdziesz dużo linków. Wydawnictwa wręcz zalewają nas darmowymi książkami więc to chyba skuteczna forma reklamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Radar, Ty jesteś Marcelim Frączkiem z WAFP? ;) Niedawno dostałem propozycję recenzji książki "Podróż" i odmówiłem z tego samego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam! Przeczytałem kilka fragmentów. Jeżeli chodzi o jakość, to nie miałem wątpliwości, że będzie ok; za to rozczarowałem się ilością - pozytywnie (:zakładałem, że będzie max 50 stron). Nie obraziłbym się, gdybyś jeszcze kiedyś coś zebrał i opublikował. Pomyśl też może o jakiejś opcji dystrybucji, w której nie musiałbyś oddawać sporej części kasy dla pośrednika.

    OdpowiedzUsuń
  7. Radar, powiedz czy sam przygotowywałeś wersje EPUB i MOBI? Jeśli tak, to czy mógłbyś podzielić się wiedzą na ten temat? Może znasz jakieś dobre tutoriale do składu publikacji elektronicznych (nie mówię o InDesignie/Quarku i publikacjach drukowanych)? Jeśli tak to śmiał podaj linki, a może i samemu coś na ten temat napisz.

    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. epub i mobi przygotowałem za pomocą tego narzędzia z pliku rtf: http://www.convertfiles.com

      Usuń
    2. Czyli tylko przekonwertowałeś plik z Worda? Cały układ stron i dokumentu zrobiłeś w Officie? Nie trzeba było nic poprawiać?

      Usuń
  8. Oj, Radar, Radar. Cieszyłam się, że wróciłeś, wróć, nadal się cieszę, bo lubię Cię piszącego.
    Ale. Nawet nie ale, że się tu reklamujesz, bo Twój blog- Twój interes (zresztą komercja jest wszędzie), trochę mnie rażą słowa "kolejny zawiedziony fan", "dramatyczny ton" itd. Bądź, co bądź, to Twój czytelnik. No, były czytelnik.
    Opowiadania pewnie kupię, z czystej ciekawości. I dlatego, że Cię lubię.
    Trochę też dziwnie wiedzieć kim jesteś i jak wyglądasz (pozwoliłam sobie na użycie Google), przestałeś być anonimowym Radarem. Wiem, narzekanie w tym wypadku to szukanie dziury w całym, ale... (znów to 'ale') było coś w niezwykłego w połączeniu tego Twojego stylu i kompletnej anonimowości.

    Życzę sukcesów i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń