poniedziałek, 3 września 2012

Krupniok w słoiku? – Kaszanka Staropolska (producent ZM Szubryt)



Ach krupnioczku mój ty złocisty, upieczony na ruszcie lub usmażony na patelni, z chrupiącą skórką i ciemnym aromatycznym wnętrzem!

Na fali różnych „staropolskich” mięsiw w słoiku producent Szubryt podniósł rękę na klasyczną kaszankę i zrobił z niej konserwę. Z początku pomysł mi się podobał, potem już mniej. Konserwa smakuje bowiem jak pasztet o smaku kaszanki i niewiele ma wspólnego z tym jakże charakterystycznym (przez wielu znienawidzonym ze względu na zawartość krwi – no co wy, „Zmierzchu” nie oglądaliście?) wyrobem. Owszem, jest kasza jęczmienna, która miło mruga z wnętrza słoika, jest krew wieprzowa, ale i tak w smaku dominuje potężna (35%) dawka mięsa wieprzowego. W efekcie bliżej tu do konserwy mięsnej niż krupnioka.



Słój jest ogromny i już mi się nie chce go tykać. Poszukiwaczom wyrazistych wrażeń zalecam jednak zakup prawdziwej kaszanki – po bożemu, we flaku. Upiec, usmażyć, zjeść z musztardą. A Szubryt niech się nie wygłupia z nazwą swojego wyrobu kaszankopodobnego.

==Radar==

Waga: 450 g
Cena: 3,69 zł (Kaufland)

Ocena: 5/10

+ dużo i tanio

- mało kaszanki w kaszance
- smak konserwy mięsnej

14 komentarzy:

  1. Trzecie zdjęcie skutecznie mnie odstraszyło od tego mięsiwa. Apetycznie to nie wygląda.
    PS. Co zrobisz z niezjedzoną resztą?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja bym tego nie kupił.

    Krupniok to krupniok a nie jakaś paciaja z mięsem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. krupniok to nie po polsku.nie pisz w obcym języku.Po prostu po polsku - kaszanka
    .


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałeś kiedyś określenie "upierdliwy"?

      Usuń
    2. krupniok to nazwa tradycyjna. równie dobrze można się czepiać, że ktoś ziemniaki nazywa kartoflami.

      a propos konserwy - kiedyś kupiłam niby-salceson w słoiku i smakował właśnie jak kaszanka. w dodatku był dziwną mazią. skończył w pudle (czyt. w koszu).

      Usuń
    3. krupnio pisz i tela.... to po naszymu w życiu kaszanka bo mnie mdli

      Usuń
  4. Jak ktoś się czepia kwestii językowych to powinien sam pisać poprawnie, bo jest inaczej po prostu nie warty uwagi. Poza tym rzeczone słowo nie jest częścią żadnego języka, lecz dialektu. Żeby pozostać w temacie, przez ten wpis mam potężną ochotę na kaszankę pokrojoną w duże plastry i zrumienioną na cebulce, idę do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złym człowiekiem jesteś. Skąd ja teraz wezmę kaszankę w grubym flaku? :)

      Usuń
  5. Kaszanka staropolska :) Czyżby jej staropolskość polegała na dodaniu do niej znacznej ilości starej polskiej? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. krupniok to podobno po śląsku, a takiego języka oczywiście nie ma, tak samo jak narodowości śląskiej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dialekt śląski języka niemieckiego[2], albo język śląski[3][4] (śl-niem. Schläsche Sproache niem. Schlesisch, albo Schlesische Sprache) – język/dialekty, którym posługuje się po 1945 roku ok. 7 mln mieszkańców Śląska (głównie Dolnego. Niemieckie Krupniokowe wtyczki.

    OdpowiedzUsuń
  8. raczej górnego śląska kolego jest ten niemiecki dialekt.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze - podziwiam Cię za odwagę. Ja chyba bym nie kupiła i nie spróbowała choćby nie wiem co.. no chyba, że grożono by mi pozbawieniem życia!
    Ale warto nauczyć się czegoś nowego... Chociażby tego, że są kaszanki w słoikach dostępne. ;D

    OdpowiedzUsuń