sobota, 4 sierpnia 2012

Rozrywająca energia? – Granat Energy Drink Tutti-Frutti (producent Naviron International, Anglia)



Energetyków piję niewiele, ale jak to pozostać obojętnym na militarne wdzięki takiego granatu?

Niestety Granat Energy Drink nie oferuje najlepszego, czyli budzącego grozę dźwięku wyskakującej zawleczki - otwiera się go całkiem zwyczajnie (buuu), przekręcając nakrętkę (za to wydaje obiecujące puffnięcie).

W środku nitrogliceryna... znaczy jakiś płyn o zapachu apteczno-suplementowym, wzbudzającym (a nawet pobudzającym) zaufanie i dającym pewność, że za chwilę poczujemy się lepiej. Już już. W smaku bliżej nie określone owoce i to charakterystyczne dla energetyków „coś”. Dość słodkie. Skład standardowy: tauryna, kofeina i cała masa witamin (od B do H).


Czy to pomaga odzyskać energię? Pewnie tak samo jak placebo pomaga pokonać chorobę. Jeśli w to wierzysz...

Za to puste opakowanie można podarować siostrzeńcowi – idealnie uzupełni jego arsenał do walki z innymi młodocianymi żołnierzami.

==Radar==

Pojemność: 250 ml
Cena: 3,99 zł (Intermarche)

Ocena: 7/10

+ niebezpieczny wygląd
+ te, no, witaminy

- nieporywający smak
- cena

3 komentarze:

  1. Widziałam takie również w wersji różowej. Zawartość w środku standardowa, żadna smakowa, ale za to różowy granat jakoś tak poprawił nam wszystkim samopoczucie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tia różowy granat to można by dodawać do Barbie Terrorist Edition :) Fajnie że Radar wrócił z FFE, jego recenzje to zachęta do wojaży na drugi koniec miasta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piłem ten różowy wariant, nic a nic na mnie nie podziałało :(

    OdpowiedzUsuń