wtorek, 7 sierpnia 2012

Przerwa na ogórki. Dużo ogórków


Nie ma na tym świecie nic lepszego od dobrze ukiszonych ogórków. Starożytni Grecy mieli ambrozję - my ogórki kiszone. To jest największy niedoceniony wkład Słowian w kulturę kulinarną świata. No i bardzo dobrze, że niedoceniony, więcej zostanie dla mnie!

Niech te zdjęcia przemówią zamiast słów:




Oczywiście w  takich ogórkach specjalizują się mamy. Mam nadzieję, że macie taką mamę, która wam nakisi ogórków z czosnkiem, chrzanem, liściem laurowym i koprem. I jakimś sobie tylko znanym sposobem uniknie miękkich kapci, a wszystkie ogóreczki będą twarde i chrupiące.

==Radar==

PS. Słoik pusty. No i ogarnął mnie egzystencjalny smutek. Co teraz ze mną będzie? Z wami? Ze światem?

4 komentarze:

  1. na sam widok mam sline w ustach :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama w tym roku już nakisiła, nakorniszyła, nasałatkowała po szwedzku i poogórkowała z curry też!

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.youtube.com/watch?v=-VskE3dSH80

    Tam to mieli ogórki :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Żeby uniknąć "miękkich kapci" warto dodać świeży estragon i tymianek do kiszenia ;)

    OdpowiedzUsuń