sobota, 25 sierpnia 2012

Aloeściema – Frugo Aloes (producent FoodCare)



Kto uwierzył, że pod marką Frugo pojawił się prawdziwy napój aloesowy, może teraz zaśmiać się autoironicznie.

Ja dałem się nabrać. Dopiero w domu, gdy zacząłem czytać skład, złapałem się za głowę (o mało nie upuszczając butelki). Jak zwykle w przypadku Frugo, napój diabolicznie zmieszano z tylu ingrediencji, że ich spis ledwo mieści się na wielkiej naklejce. Czego tu nie ma, ho ho! Woda, cukier (wiadomo, muszą być), sok jabłkowy, limetkowy, kiwi, z passiflory, winogronowy, cytrynowy, agrestowy... Uff, a gdzie tytułowy aloes? Ano jest, na końcu tej listy - cały 1% objętości. A producent hojnie dorzucił jeszcze przecier mango i bananowy. Co więcej, jest tu jeszcze ekstrakt z zielonej herbaty. Nie za dużo tych dobroci?



Rozumiem, że ideą napojów Frugo są rozmaite szalone mieszanki soków owocowych, ale konia z rzędem temu, kto w tym koktajlu wyłowi smak naszego bohatera - aloesu. W smaku czuć głównie jabłka, kiwi i winogrona. Pozostałe owoce to niuanse, stłumione zresztą masywną słodyczą napoju.

Nie ma szans na obiecane orzeźwienie (ani nawet „orzeź”), nie ma też szans, żebym kupił to ponownie.

==Radar==

Pojemność: 500 ml
Wartość energetyczna: 42 kcal w 100 ml
Cena: 3,39 zł (Lewiatan)

Ocena: 5/10

+ dużo składników...

- ...tak dużo, że giną przykryte najintensywniejszymi smakami
- aloesowa ściema
- potwornie słodkie

19 komentarzy:

  1. czy ocena 5/10 nie jest za wysoka przy tak miażdżącej krytyce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5/10 oznacza "przeciętne, można gdy nie ma nic innego". no bo można, ale napój aloesowy to nie jest

      Usuń
  2. aloesowy... :) szkoda, że w Polsce pozwala się tak oszukiwać klientów

    OdpowiedzUsuń
  3. We Frugo zawsze jest wszystko...a to, co wymienione jako główny składnik, przeważnie stanowi 1-10%.

    Dziwi mnie cena 2zł za małą buteleczkę sokopoobnego napoju, kiedy inne firmy oferują za mniejszą cenę prawdziwy sok.

    Ale dorabianie ideologii do Frugo musi byc! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jaki prawdziwy sok o tej samej pojemnosci i za tą samą cenę byś polecił :P?

      Usuń
  4. hahaha, też to piłam i nie musiałam czytać postu, żeby wiedzieć co napiszesz ;) Aloe Vera King od OKFu rządzi, nie?

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem to smakuje jak popularny Kaktus z Tymbarka. Cóż producent na fali zajebistości marki wypuszcza zwykłe soki pod modną marką, a stali klienci nadal czekają na niebieskie Frugo, które podobno ma niebawem wejść do produkcji, dystrybucji, sklepów, podobno...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli chodzi o napoje z aloesem, to według mnie mistrzem jest ten koreański Ale Vera King, który kiedyś recenzowałeś. Świetny skład (miód zamiast cukru) i te ,,galaretki'' z aloesu są bezkonkurencyjne :) Gdy byłam w Anglii spotkałam się tymi napojami w naprawdę dużej gamie smaków - kiwi, borówka,liczi itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więcej smaków widziałem w Almie, tylko szkoda, że takie drogie :/

      Usuń
    2. ok, napój ten nie należy do tanich na tle innych soków/nektarów/miksów i napojów, ale właśnie w Almie cena jest "normalna". 5zł za pół litra, dycha za 1,5. i tak jak piszesz, jest tam wybór smaków. w sklepach ze zdrową żywnością natomiast jest naprawdę drogo, 7-8zeta za małą butelkę. ostatnio widziałam też w poznańskiej Ikei napoje aloesowe, i jeśli się nie mylę dwóch różnych firm, OKFu właśnie, i jakiejś innej, z chyba trochę innym składem. oba za piątaka za 0,5l.

      Usuń
  7. A dla mnie Frugowe napoje i tak są najlepsze na świecie!

    OdpowiedzUsuń
  8. To chyba magia marketingu ale i tak muszę spróbować nowe frugo bez względu na słowa krytyki

    OdpowiedzUsuń
  9. pamiętam Frugo sprzed lat, wtedy mnie kręciło niebywale- ale nie było wówczas co drugą ulicę Bierdonek, Lydluf i całej tej masy szajsu... nie wiem, nie pamiętam, czy Frugo na onczas było równie paskudne co teraz, ale dziś wiem- porażka. spróbowałem wszystkich smaków; słodkie to masakrycznie, pozostawia chemiczny proszek na języku, lepi się na maksa jak mi dzieci porozlewają. niczym się nie różni od dyskontowych nektarów z kartonu- no, może jest bardziej kleiste. niewarte ceny. pierdolę Frugo. mniemam, że to znak czasów, takie bełty :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem szczerze - piłem czarne Frugo, ale to pierwsze, prawdziwe. Kiedy Frugo wróciło na rynek poleciałem do sklepu, kupiłem, otworzyłem i... Na tym koniec. Moim dzieciom smakuje, ale one nie znają smaku tego pierwszego, jedynego... Odgrzewane kotlety po prostu, Frugo było w 4 kolorach i było dobre, każdy nowy smak to rozmywanie marki i przyznanie: nie jesteśmy już dobrzy, musimy wprowadzić coś nowego, tak to odbieram.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak samo z bialym frugo, dzisiejszy smak nijak ma sie do tego sprzed lat... slodki ulepek i nic wiecej w temacie...

      Usuń
    2. Gdy było pierwsze Frugo, ty również byłeś młodszy i inaczej odbierałeś smaki. Młodości nie wróci nikt:)

      Usuń
  11. Tak się nawet kiedyś zastanawiałem, czy aby nie mitologizuję smaków młodości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wybacz ale wszystkie srebrne frugo z "biedry" to dla mnie syf i g... ostatnie, a wylewać napoje "bo nie da się wypić" to mi się zdarza raz na 5 lat.Nie wiem jak zielony ale czerwony i żółty skończyły u mnie w zlewie :/ paskudztwo straszne :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Najlepszy jest napój aloesowy firmy Grace Aloe Vera Drink, popularny w UK w sieci Tesco, teraz pojawił się już w Polsce.
    aloeveradrink.com.pl

    OdpowiedzUsuń