poniedziałek, 12 grudnia 2011

A więc gebaj, maj law, gebaj...*


13 stycznia 2012:

W odpowiedzi na Wasze pytania:

  • to jest koniec, nie będzie żadnej reaktywacji (a już na pewno nie w miesiąc po oficjalnym zamknięciu, to by było jednak trochę śmieszne)
  • jeśli ktoś chce przysłać recenzję, niech przyśle, ale jeśli do tej pory było takich zgłoszeń bardzo mało, to czemu teraz miałoby być ich więcej?
  • druga część testu gazetek będzie - z obsuwą, ale zostanie dodana. Proszę o cierpliwość :)
  • Lidl nie zaproponował mi etatu (ani żadnej innej współpracy)
  • lubię Warszawę: na dworcu centralnym jest mniejszy burdel niż na dworcu w Katowicach (plus dla was)
  • inny blog, który rozwijam, znacznie różni się od FFE, ale jeśli chcecie, wyguglajcie sobie hasło: WAFP
  • dziękuję za wszystkie wyrazy sympatii, jesteście super :)

Zawsze kiedyś nadchodzi taki dzień, kiedy trzeba powiedzieć sobie: ok, to już koniec, nic więcej już nie zrobię, sprawa zamknięta. Dziś jest właśnie ten dzień, kiedy mówię: to już jest koniec Fast Food Eaters, nadszedł czas, by zakończyć tę przygodę.

Decyzja ta jest wynikiem wielu przemyśleń i sądzę, że jest słuszna. Uznałem, że nie jestem w stanie prowadzić tego bloga z równie dużym zaangażowaniem i pasją, jak choćby jeszcze rok temu. Zawsze miałem poczucie, że FEE jest przedsięwzięciem z ograniczonym terminem przydatności do spożycia i ten termin właśnie nadszedł.

Parę osób pewnie pogrąży się w smutku, kilka poczuje satysfakcję. Tym pierwszym mówię, nie płaczcie, życie nie znosi próżni i z pewnością znajdziecie w sieci coś, co Wam zastąpi FFE. Tym drugim nic nie powiem, bo o czym tu gadać z wrogami?

Dzięki za wspólne miesiące i lata. Było różnie, czasem fajnie, czasem do kitu, ale głównie fajnie. Także dzięki Wam :)

Trzymajcie się!

==Radar==

PS. Blog będzie wisiał w sieci tak długo, jak długo stare wpisy będą czytane i komentowane.
PPS. Teraz Piwo nie ulega likwidacji, będzie sobie działać pomalutku i bez pośpiechu.

* © Władysław Sikora, Kabaret POTEM

106 komentarzy:

  1. W samym środku przeglądu gazetek?! Tuż przed Świętami?
    Bardzo niefajnie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Eeee, to jakiś żart ponury!
    Ja też miewałam dłuższe przerwy, ale wracałam. Nie mów tak ostatecznie KONIEC.

    OdpowiedzUsuń
  3. buuuuuuu :(((
    ale ponoć nigdy nie należy mówic nigdy..wiec może pewnego dnia wrócisz do tematu i taka mam nadzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. heh, szkoda, zawsze zagladalem jak sie pojawil nowy news. czyli mozna juz usunac bloga z rssow?

    OdpowiedzUsuń
  5. ale cios! nie spodziewałam się, przecież przeglądanie FFE niemalże codziennie od dobrych dwóch lat stało się rutyną, czymś oczywistym. dzięki Tobie wiem o najsmaczniejszej czekoladzie z Żychlina, lidlowskich smakołykach i nagle koniec? ojojojoj...

    OdpowiedzUsuń
  6. przedwczesny noworoczny żart? codziennie tu zaglądałem, i co, koniec?

    jakaś sieć handlowa zagroziła sankcjami prawnymi po niekorzystnym wpisie? daj znać to się zrzucimy na jakiegoś "papugę"

    OdpowiedzUsuń
  7. Część pierwsza gazetek, a druga???????

    OdpowiedzUsuń
  8. No nieee.
    Mam nadzieję, to chwilowe zniechęcenie, bo podobnie jak dla poprzednika przeglądanie FFE jest moim codziennym rytuałem. A sądząc po ilości odwiedzin - dla wielu.
    Rozkręciłeś całkiem nieźle funkcjonującą machinę, począwszy od tytułu, poprzez ideę na wykonaniu skończywszy.
    Tyle ciekawostek dyskontowych odkryłeś przed nami i chcemy więcej!
    Nie odpuszczaj!

    OdpowiedzUsuń
  9. tak w środku przeglądu gazetek??? słaby żart :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Radar nie rób jaj ... to nie może się tak po prostu skończyć ... chcemy więcej! chce-my-wię-cej! Czego potrzebujesz? Natchnienia? Produktów? Krzynki piwa co jakiś czas? Kurde blat!

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja dopiero kilka tygodni temu odkryłam Twojego bloga! Nie nie nie, to nie może być koniec!

    OdpowiedzUsuń
  12. A co z projektem bloga na tematy poważne różnorakie, o który pytałeś kiedyś w ankiecie?

    Również dołączam do grona użytkowników którzy będą tęsknić, ale rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo...nie!
    W takim razie prosze o zwrot 2zl za znaczek pocztowy!:P tak być nie może, że wydalam, a nie przyczyniłam się do światopogladowego przegladu prasy sklepowej. Oooo niee!

    OdpowiedzUsuń
  14. I ten z piwem też? Tylko nie to;(

    OdpowiedzUsuń
  15. powiem krótko: zjebałeś... :(

    OdpowiedzUsuń
  16. Twój blog był dla mnie bardzo miłą lekturą, mam nadzieję, że kiedyś zobaczę tutaj jeszcze jakieś nowe wpisy. Powodzenia w nowych przedsięwzięciach!

    OdpowiedzUsuń
  17. I humor zepsuty...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie kończ! Za późno poznałem tego bloga! Musi trwać.

    OdpowiedzUsuń
  19. FFE było moją ulubioną stroną do czytania w przerwie na bułkę w pracy (popularnie zwany lunch). Skoro nie będzie już nowych wpisów pozostaje mi ponowne czytanie starych. Szkoda :( Będzie mi Ciebie brakowało!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam tylko nadzieję, że poinformujesz nas o nowych projektach, jeżeli takowe by się pojawiły. My natomiast musimy być dla Radara wyrozumiali - prowadzenie takiego bloga wymaga wiele pracy i w końcu staje się męczące. Nic nie trwa wiecznie, a już na pewno nie w Internecie.

    I mam też drugą nadzieję, że z terazpiwo faktycznie jeszcze się nie rozstajesz.

    I trzecią - że ostatnie wydarzenia, nieprzyjemne sytuacje dziejące się na blogach, nie miały wpływu na Twoją decyzję. Bo ruch ten wydaje się dosyć niespodziewany w kontekście poprzedniego posta. Wsparcie miałeś i będziesz miał zawsze duże, pojedynczymi elementami nie należy się przejmować.

    Nie zamierzam Cię żegnać, bo i tak preferuję piwo. :) Po cichu czekam na ruch, który wypełni pustkę po FFE...

    OdpowiedzUsuń
  21. Radar a co z 2 częścią gazetek? O zamknięciu bloga nawet nie chce mi się wypowiadać, po prostu bardzo to przykre, że nie będzie można Cię już czytać...

    OdpowiedzUsuń
  22. słaby żart panie Radarze, słaby...

    OdpowiedzUsuń
  23. Szkoda... regularnie zaglądałam, mimo iż zjadaczką fast foodów od dawna nie jestem ;) piwo niech się trzyma!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak to tak... :'(
    Bede płakał. Może przekaż komuś blog do dalszej dzialalnosci?

    OdpowiedzUsuń
  25. Druga część testu gazetkowego będzie do końca tygodnia, jeszcze się pisze :)

    To nie żart, żaden głupi dowcip ani fochy-fumy itd. Po to jest to pożegnanie, żeby uniknąć smutnego widoku obumierającego bloga. Decyzja jest ostateczna!

    Teraz Piwo nadal będzie działać.

    Innego bloga na razie nie planuję otwierać, przemyślałem sprawę i wyszło mi, że nie będzie niczym oryginalnym.

    Mam jeszcze innego, starszego od FFE bloga i jemu poświęcam obecnie całą energię, choć jest znacznie bardziej niszowy.

    Na razie!

    R.

    OdpowiedzUsuń
  26. Coz to za tajemniczy blog poza Teraz Piwo i FFE?

    OdpowiedzUsuń
  27. Przez ciebie popadne w fast food-ową depresje szkoda żal sam nie wiem co pisać;/Dzieki twoim recenzją moje zakupy nabierały sensu i kontrastu a teraz pozostaje sam ze sobą..... podczas zakupów ;-/

    OdpowiedzUsuń
  28. Czy możesz ujawnić tego niszowego bloga? Tak na pocieszenie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. To może znajdzie się jakiś inny chętny do prowadzenia tego bloga ?

    Ewentualnie znace jakieś inne podobne blogi ?

    OdpowiedzUsuń
  30. To co? Mam usunąć zakładkę i poszukać innego bloga? Tak się nie robi. : (

    OdpowiedzUsuń
  31. Wielka szkoda...
    Z jednej strony chciałbym, żeby blog nadal istniał (czytam go od dawien dawna), ale z drugiej - szanuję decyzję o jego zamknięciu.
    Dzięki Radar za kawał dobrej pisaniny.
    Trzymaj się!
    Pozdrawiam,
    P.

    OdpowiedzUsuń
  32. Nyndza Panie, nyndza:(

    OdpowiedzUsuń
  33. Niee, Radar, dajże spokój. Rozumiem zmęczenie, ale mimo wszystko miło byłoby raz na jakiś czas (bo ja wiem - raz na miesiąc, dwa?) zobaczyć tu coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  34. byłeś mi pocieszeniem po Gastrofazie, mam nadzieję, że kolejny następca się znajdzie, no ale i tak mi smutno, bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie wiem wiem czy mnie pamięć nie myli ale nie wspominałeś Radarze jakiś czas temu o jakichś konsultacjach z Lidlem?

    OdpowiedzUsuń
  36. Radarze a może znaleźliby się internauci chętni do współpracy, którzy pisaliby recenzje i robili fotki a ty zamieszczałbyś tylko gotowe materiały na swoim blogu? Ja jestem gotowa do takiej współpracy. Jeśli oczywiście będzie to możliwe;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Beznadzieja, tyle ode mnie. Dupa tam, nie ma żadnego bloga prowadzonego tak jak ten. Przykro mi że nas tak zostawiasz.

    OdpowiedzUsuń
  38. bez sensu, moze niech ktos utworze jakies forum internetowe zrzeszajace milosnikow jedzenia z lidla?

    OdpowiedzUsuń
  39. Przykro, świetny blogas...:(

    OdpowiedzUsuń
  40. A może zamiast go zamykać po prostu oddaj go w ręce osób którzy będą go kontynuować i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  41. Miłośników jedzenia z lidla? ja czytałam tego bloga bo jestem miłośniczką jedzenia z biedronki. Jak widać, każdy znalazł coś dla siebie! :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Nieee... kolejny blog do wykreślenia z listy "Czytane codziennie"? Tylko nie to :-(

    OdpowiedzUsuń
  43. nieee to nie może być prawda !

    OdpowiedzUsuń
  44. To dzisiaj 1szy kwietnia? :(
    W każdym razie skoro blog będzie sobie 'wisiał', to będzie można przesyłać chociaż własne recenzje by go dłużej podtrzymać?

    OdpowiedzUsuń
  45. Zgadzam się z kajrak:) Skoro radar strajkuje możemy mu pomóc, za jakiś czas może odżyje w nim chęć do prowadzenia bloga.

    OdpowiedzUsuń
  46. Szkoda, bede tesknic ;)

    Marta

    OdpowiedzUsuń
  47. zyebaleś Radar!

    OdpowiedzUsuń
  48. Trudno, wielka szkoda bo ten blog był naprawdę przydatny :) Trzymaj się! :)
    ola

    OdpowiedzUsuń
  49. no szkoda no bo fajnie się czytało. ale powodzenia dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Pewnie Lidl w końcu odwdzięczył się etatem za pochlebne wpisy. Tak, wiem: hater gonna hate!

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak tak można?!

    Za karę powinieneś poszukać czegoś, co nam Cię zastąpi. Nie ma tak łatwo.

    OdpowiedzUsuń
  52. No coś Ty Radar, zostawiasz nas samiuteńkich w tej wielkiej netowej przestrzeni jak sierotki? Nie masz serca:( Będzie mi Cię brakowac:*

    OdpowiedzUsuń
  53. Czytam tutaj mnóstwo pretensji do Radara, o to że przestał.

    Najłatwiej jest krytykować sprzed monitora, zamiast zastanowić się nad tym, że autora mogło dopaść wypalenie - przygotowanie dobrego wpisu kosztowało go pewnie wiele wysiłku, musiał najpierw znaleźć odpowiedni produkt, podjąć próbę konsumpcji, a potem ciekawie opisać. To naprawdę nie jest takie raz-dwa, jak się wielu anonimowym krytykantom wydaje.

    OdpowiedzUsuń
  54. To ja teraz mam żałobę.

    OdpowiedzUsuń
  55. Życzę spokojnej emerytury!!:)

    OdpowiedzUsuń
  56. szkoda.. lubiłam go czytać..ale rozumiem i szanuje! pozdrowienia! Ania

    OdpowiedzUsuń
  57. Kytutr, ale po co ten ostateczny ton? Ja też miewałam chwile "wypalenia", blog żył swoim życiem nawet przez kilka miesięcy (nie dodawałam wtedy żadnych wpisów, uzbierało się kilkaset komentarzy do publikacji) ale wróciłam i znów mi to sprawia przyjemność.

    Radar mógłby zostawić choć małą iskierkę nadziei ;))

    OdpowiedzUsuń
  58. Szkoda, bardzo lubiłam zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  59. Cała Warszawa której tak bardzo nienawidzisz jest w żałobie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Smutne to , tak przed świętami nas opuszczasz :|

    OdpowiedzUsuń
  61. Radar czy ten stary blog o ktorym pisałeś to ten blog rowerowy? O ile sie nie mylę to Ty prowadziłeś taki , chyba że się mylę to przepraszam

    OdpowiedzUsuń
  62. Oj szkoda, baw się dobrze w prawdziwym świecie!

    OdpowiedzUsuń
  63. Kurczę :/ To był jeden z moich ulubionych blogów. Lubiłam go czytać. Szkoda ,że w sieci nie ma drugiego takiego bloga. Heh...
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  64. Towarzyszu Radar, uprasza się o nie robienie sobie jaj. Zakładam, że ta decyzja podyktowana jest jakimś chwilowym załamaniem, ale do cholery... to się NIE MA PRAWA tak skończyć! Rozumiem, że może nastąpić zmiana formuły bloga, względnie inne zmiany, ale nie możesz nas, marketowo-dyskontowo-fastfoodowych maniaków tak nagle i na dodatek bez żadnego, racjonalnego powodu opuszczać! KEEP YOUR HARDCORE ROLLIN' - THAT'S YOUR POWER! Kto jest najlepszym recenzentem produktów spożywczych?
    R A D A R! Kto się zgadza, niechaj się wpisze!

    OdpowiedzUsuń
  65. ej, nie rób tego!

    OdpowiedzUsuń
  66. Niefajnie, drugiego takiego bloga nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  67. Szkoda... Pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, ilu miałeś wiernych czytelników.
    Wszystkiego dobrego. Wierzę, że wrócisz c:

    OdpowiedzUsuń
  68. Lipa

    http://dotrzechdych.pl

    Wypijemy za to!

    OdpowiedzUsuń
  69. Tym pierwszym mówię, nie płaczcie, życie nie znosi próżni i z pewnością znajdziecie w sieci coś, co Wam zastąpi FFE.

    Chuja prawda! To było miejsce jedyne w swoim rodzaju, nawet nie mam zamiaru szukać innego, bo i tak nie będzie tam Radara :/
    Pokój co nie

    OdpowiedzUsuń
  70. Może zamiast zamykać bloga pomyśl co by mogło wnieść do niego nutkę świeżości, coś co by sprawiło że tworzenie go nadal sprawiało ci satysfakcje. Można zmienić całkowicie formułę bloga na przykład aby czytelnicy tworzyli bloga, dodawali nowe wpisy a ty byś Radarze nad wszystkim czuwał. Warto o tym pomyśleć bo jak sam zresztą widzisz po komentarzach czytelników masz mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
  71. eeeeee jak tak można?
    może jednak reaktywacja?

    OdpowiedzUsuń
  72. No i jak-będzie reaktywacja czy nie?

    OdpowiedzUsuń
  73. przemyśl to. na serio. to najlepszy blog "jedzeniowy" w sieci. tak się po prostu nie robi :(

    OdpowiedzUsuń
  74. niewiem czy to radar przeczytasz... ale wchodzę tu nadal, od miesiąca dzień w dzień, z nadzieją że coś tu będzie nowego ...

    OdpowiedzUsuń
  75. jedzenie z biedronki jest lepsze niż polska muzyka alternatywna

    OdpowiedzUsuń
  76. prima aprilis w tym roku tak wczesnie? nie wierze! nie rob nam tego ziom :(

    OdpowiedzUsuń
  77. Codziennie wchodze tutaj z mysla ze cos sie zmieni. Szkoda ze skonczyl sie wlasnie jeden z najfajniejszych blogow jakie znalem. 3maj sie Radar.

    OdpowiedzUsuń
  78. Słuchajcie jeśli znacie jakieś inne blogi "jedzeniowe" dawajcie tu ich adresy

    OdpowiedzUsuń
  79. Czy ktoś z Was przejmie tradycję pisania własnego bloga "jedzeniowego"??? powiadomcie

    OdpowiedzUsuń
  80. Co wy chcecie: dostał parę pozwów od prawników reprezentujących sieci handlowe, że niedostatecznie dobrze pisze o ich produktach i dla świętego spokoju wolał zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
  81. Będzie mi brakowało tego bloga, ot co. :(

    OdpowiedzUsuń
  82. Straszna lipa że blog znika...
    genialnie się go czytało, strata duża dla polskiego internetu

    pozdrawiam Pana ciepło licząc po cichu że kiedyś znów Pan wróci do tematu.

    OdpowiedzUsuń
  83. Szkoda się żegnać z tym blogiem...

    Odkryłem go gdy właśnie kończyłem studia, a więc żywiłem się głównie w Biedronce, Tesco, Lidlu i Netto.

    Pamiętam wpis, który przykuł moją uwagę. "Pizza 4 sery w Biedronce za 5-taka". Pobiegłem to to kupić (choć na początku wątpiłem że będzie w ogóle zjadliwe) i... Okazała się rewelacyjna :)

    Odtąd często czytywałem tego bloga jako jedyny, bo właściwie mało który inny mnie zainteresował. Udało mi się nawet moją Dziewczynę, która była raczej zwolenniczką małych sklepów, przekonać do jedzenia z supermarketów.

    Razem często robimy wspólne zakupy w Lidlu, więc szkoda, że kończysz prowadzenie tego serwisu. Szczególnie teraz, gdy Lidl staje się prawdziwym liderem jeśli chodzi o dyskonty w Polsce. Gdy powstaje coraz więcej Żabek, a produkty z nich są również warte polecenia (i wbrew pozorom wcale nie takie drogie).

    Z drugiej strony rozumiem Cię, bo niedawno skończyłem studia, poszedłem do pracy i mam zdecydowanie mniej czasu na siedzenie w internecie, a co dopiero prowadzenie starannego bloga, jak ten.

    Przydałby się jakiś Twój następca, nawet jeśli pisałby gorzej niż Ty. Masa Polaków kupuje w tych supermarketach, więc też chętnie poczytaliby co tam można dobrego (i niedrogiego) dostać. Szczególnie, że jak wspomniałem powyżej, Lidl się nieźle rozkręcił i sukcesywnie zmienia oraz urozmaica asortyment.

    Tak więc, trzymaj się chłopaku. Dziękuję za kawał dobrej roboty pod postacią tego bloga.

    Do przeczytania... Być może w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  84. kto założy "radaropodobnego" bloga??? są chętni?

    OdpowiedzUsuń
  85. Czyli co ... z zakończeniem bloga to tak na poważnie?

    OdpowiedzUsuń
  86. No właśnie chyba tak :(
    Tak sobie czasem zaglądam powspominać. . .

    OdpowiedzUsuń
  87. A ja dopiero odkryłam ten blog. :(

    OdpowiedzUsuń
  88. Wesołego jajca Radarze :)

    OdpowiedzUsuń
  89. Rejdar ... wiem, że to czytasz - jeżeli używasz czasem napojów energetyzujących, spróbuj bepower mojito z biedronki - takie zielone, sprzedawane koło gadżetów na euro - coś nowego:) ja się pozytywnie rozczarowałem:)

    OdpowiedzUsuń
  90. zanazłam coś takiego: marketolandia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  91. Jakby ktoś nie znał:
    http://pietrzowyswiat.blogspot.com/
    http://dziennik-konsumenta.blogspot.com/
    http://stukon.blogspot.com/
    http://www.wygrywamzanoreksja.pl/
    http://swiatslodyczy.blox.pl/

    OdpowiedzUsuń
  92. i jeszczę parę
    http://tarayene.blogspot.com/
    http://www.wygrywamzanoreksja.pl/
    http://streetfoodpolska.blogspot.com/
    http://www.chocolatemission.net/
    http://junkfoodbetty.com/

    OdpowiedzUsuń
  93. Jeżeli ktoś z Was nadal chciałby czytać recenzje produktów z polskich sklepów to zapraszam na mój blog o smakowaniu - www.Smaqjemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  94. wracaj wracaj :D

    OdpowiedzUsuń