Małe wynalazki czynią życie lepszym

>> czwartek, 24 listopada 2011


Pewnie niejednemu z was znany jest problem, który ja często miewam. Ogórki kiszone w foliowym worku. Otwierasz opakowanie i musisz przełożyć całą jego zawartość na talerz lub do innego naczynia. czytaj dalej

Wkrótce potem zapach ogórków przenika całą lodówkę wraz z zawartością.


Na szczęście mądrzy ludzie wymyślili stojące worki z zapięciem. I proszę - mam ochotę na ogóreczka, to po niego sięgam. Po czym szczelnie zamykam worek. Który stoi sobie na półce na napoje obok dobrego piwa.


Proste, a jakie genialne.

==Radar==

PS. Przy okazji - lepsze okazały się ogóreczki z tego gorszego opakowania. Cóż, nie można mieć wszystkiego...

12 odpowiedzi:

Anonimowy,  24 listopada 2011 23:53  

Nie ma to jak ogórki czy kapusta z beki..

Anonimowy,  25 listopada 2011 01:31  

po to wymyślono słoiki ;)

Anonimowy,  25 listopada 2011 05:01  

od lat nie kupuje ogórków i kapusty kiszonej. Przychodzi koniec lata i sam robię sobie takie rzeczy. Niestety te sklepowe to śmierdzą mi okropnie. No i z kiszonym nie mają nic wspólnego.

grinder74 25 listopada 2011 09:26  

a jak same ogorki ? polecasz ? gdzie kupowane ?
ja od jakiegos czasu szukam dobrych ogorkow kiszonych i poki co nie jestem zadowolony z tego co udalo mi sie kupic...

Radar 25 listopada 2011 09:29  

Ogórki stojące są z E.Leclerca i smakowały nieźle - małe, jędrne - choć oczywiście za słone i nieco ścierowate. Ogórki nr 2 z Lidla - z kształtu trochę gorsze, ale również twarde i nie skapcaniałe, a przede wszystkim nieprzesolone, kwaśne i wyczuwalnie czosnkowe. Więc wygrywają te drugie.

Inna sprawa, że w różnych częściach kraju są pewnie różni dostawcy, więc nie nastawiałbym się, że np. w Gdańsku dostaniecie te same co na Śląsku :)

Anonimowy,  25 listopada 2011 21:51  

Na zdjęciu są ogórki KWASZONE. To nie to samo co KISZONE. Sprawdźcie sobie czym się różnią jedne od drugich to będziecie wiedzieli dlaczego zdarza się że ogórki z supermarketu smakują jak GŁÓWNO

Anonimowy,  27 listopada 2011 17:15  

a skąd wiesz jak smakuje gówno?

Anonimowy,  27 listopada 2011 22:50  

Jeśli wiesz czym się różnią kwaszone od kiszonych, to może się pochwalisz? Na mój rozum to jedno i to samo...

Anonimowy,  28 listopada 2011 00:41  

Wystarczy wylać wodę!

Anonimowy,  29 listopada 2011 20:09  

Ja zamykam opakowania ogórków za pomocą klamerki i mi nic nie śmierdzi. O!

Anonimowy,  2 grudnia 2011 13:14  

Dobre są ogórki kwaszone z Piotra i Pawła sprzedawane pod marką Krokus. Smakują jak domowe i tak jak w domowych czasem trafi się "dziurawiec". Ale jak do tej pory są poza konkurencją!

Anonimowy,  8 grudnia 2011 10:09  

Kwaszone i kiszone nie są niestety tym samym, kiszone są kiszone, a kwaszone zakwaszane tzn. nie powiem w jaki sposób, ale jakimiś środkami. Kiedyś też myślałam, że to to samo, ale znajoma uświadomiła mi różnice, niestety nie zakodowałam sposobu "kwaszenia". :) A z opakowanie, wystarczy lepsze ogóry przemieścić do lepszego opakowania, które można zachować. ;)

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze posty (ostatnie 30 dni)

  © Blogger template Simple n' Sweet by Ourblogtemplates.com 2009

Back to TOP