czwartek, 24 listopada 2011

Małe wynalazki czynią życie lepszym


Pewnie niejednemu z was znany jest problem, który ja często miewam. Ogórki kiszone w foliowym worku. Otwierasz opakowanie i musisz przełożyć całą jego zawartość na talerz lub do innego naczynia.

Wkrótce potem zapach ogórków przenika całą lodówkę wraz z zawartością.


Na szczęście mądrzy ludzie wymyślili stojące worki z zapięciem. I proszę - mam ochotę na ogóreczka, to po niego sięgam. Po czym szczelnie zamykam worek. Który stoi sobie na półce na napoje obok dobrego piwa.


Proste, a jakie genialne.

==Radar==

PS. Przy okazji - lepsze okazały się ogóreczki z tego gorszego opakowania. Cóż, nie można mieć wszystkiego...

15 komentarzy:

  1. Nie ma to jak ogórki czy kapusta z beki..

    OdpowiedzUsuń
  2. po to wymyślono słoiki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. od lat nie kupuje ogórków i kapusty kiszonej. Przychodzi koniec lata i sam robię sobie takie rzeczy. Niestety te sklepowe to śmierdzą mi okropnie. No i z kiszonym nie mają nic wspólnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. a jak same ogorki ? polecasz ? gdzie kupowane ?
    ja od jakiegos czasu szukam dobrych ogorkow kiszonych i poki co nie jestem zadowolony z tego co udalo mi sie kupic...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ogórki stojące są z E.Leclerca i smakowały nieźle - małe, jędrne - choć oczywiście za słone i nieco ścierowate. Ogórki nr 2 z Lidla - z kształtu trochę gorsze, ale również twarde i nie skapcaniałe, a przede wszystkim nieprzesolone, kwaśne i wyczuwalnie czosnkowe. Więc wygrywają te drugie.

    Inna sprawa, że w różnych częściach kraju są pewnie różni dostawcy, więc nie nastawiałbym się, że np. w Gdańsku dostaniecie te same co na Śląsku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjęciu są ogórki KWASZONE. To nie to samo co KISZONE. Sprawdźcie sobie czym się różnią jedne od drugich to będziecie wiedzieli dlaczego zdarza się że ogórki z supermarketu smakują jak GŁÓWNO

    OdpowiedzUsuń
  7. a skąd wiesz jak smakuje gówno?

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli wiesz czym się różnią kwaszone od kiszonych, to może się pochwalisz? Na mój rozum to jedno i to samo...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wystarczy wylać wodę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja zamykam opakowania ogórków za pomocą klamerki i mi nic nie śmierdzi. O!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre są ogórki kwaszone z Piotra i Pawła sprzedawane pod marką Krokus. Smakują jak domowe i tak jak w domowych czasem trafi się "dziurawiec". Ale jak do tej pory są poza konkurencją!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwaszone i kiszone nie są niestety tym samym, kiszone są kiszone, a kwaszone zakwaszane tzn. nie powiem w jaki sposób, ale jakimiś środkami. Kiedyś też myślałam, że to to samo, ale znajoma uświadomiła mi różnice, niestety nie zakodowałam sposobu "kwaszenia". :) A z opakowanie, wystarczy lepsze ogóry przemieścić do lepszego opakowania, które można zachować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm. Wiesz co, mowisz ze ktos byl madry wymyslajac woreczek stojacy. Ja zawsze ogorki ze zwyklego worka wkladam do wysokiej miski robie w worku mala dziurke i nic nie smierdzi i nie trzeba przekladac. Proste i genialne.Dziekuje dobranoc.

      Usuń
  13. Witam,teraz na całym świecie wszystko jest produkowane na ilośc nie na jakośc,tak jest z autami,elektroniką i żywnością,chodź będąc w kilkunastu krajach polska żywnośc naprawdę trzyma jeszcze poziom,wracając do tematu,ogórki zdj,nr 2 można kupic w sieci Lidl,prubowałem róznych ale te wygrywają bezapelacyjnie,są naprawde smaczne,jedynie ulegają one ogórkom robionym przez moją ciocię starej daty,polecam te ogórki...

    OdpowiedzUsuń
  14. zdjęcie nr 2 z lidla,te ogórki polecam cena i jakośc,fajny blog zrób test czipsów z biedroni,grubo krojone ziemiaczane o smaku sera i cebuli firmy Top Chips mega paka,cena i jakośc,polecam,bardzo dobre lepsze od tych droższych lejsów.

    OdpowiedzUsuń