niedziela, 23 października 2011

Dla nieprzystosowanych do życia w rodzinie (1) – Zupa pieczarkowa z makaronem + Buraczki zasmażane (producent P.G.P.H. U Jędrusia)


Jest nas coraz więcej, nic dziwnego, że powstają dla nas gotowe składniki, a nawet całe dania obiadowe na plastikowych tackach. Wstawić na 3 minuty do mikrofali i można jeść. Choćby przed komputerem.

To miał być żurek! Cholera, wziąłem pieczarkową. No trudno. Zupa chlupocze w dużym, 400-gramowym plastikowym kubku, który wstawia się do mikrofalówki. Można też podgrzać jego zawartość w garnku. W składzie mamy wodę, makaron (10%), pieczarki (tylko 3%, ale wydaje się, że jest więcej), smażoną cebulę, skrobię, przyprawy, aromaty i koncentrat tłuszczu (a w nim niestety tłuszcz roślinny utwardzony). Zupa jest dziwnie kwaśna, jakby na zakwasie. W moim mniemaniu pieczarkowa nie powinna tak smakować, ale może „Jędruś” chciał zasymulować smak kwaśnej śmietany i dodał odpowiedniego aromatu. Pieczarki podrobione i dlatego wydaje się, że jest ich sporo. Makaron przyzwoity, nie rozgotowany. Cebula trochę zgrzyta w zębach.


W sumie nie najgorzej. Ale i nie najlepiej. Szkoda, że podgrzany plastik kubka wydziela nieprzyjemną woń. Lepiej przelać zupę do talerza lub miseczki.

Buraczki za to dużo lepsze, ale to już chyba naprawdę ciężko spieprzyć. Mięciutkie, o przyjemnym maślanym posmaku. Nieco za słodkie (po co jeszcze dodawać cukier, przecież buraki same z siebie są słodkie) i po podgrzaniu uwydatnia się smak octu – na zimno smaczniejsze. Niestety zawierają konserwant – sorbinian potasu – który u pewnych osób może wywoływać reakcję alergiczną.


To co, następnym razem eksperyment z całym drugim daniem?

==Radar==

Cena: zupa 400 g: 3,59 zł, buraczki 300 g: 2,99 zł (Biedronka)

Ocena: zupa 5/10, buraczki 7/10

+ wygodne w użyciu opakowania
+ buraczki prawie jak domowe

- zupa kwaśna
- kubek śmierdzi po podgrzaniu
- sorbinian potasu w buraczkach

10 komentarzy:

  1. Jędruś ma w ogóle dość przyzwoite żarcie, od lat w sytuacjach kryzysowych zjadam ich pierogi, krokiety czy naleśniki... nigdy nie skusiłam się na inne dania... czekam na Twoje testy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ... buraczki mozna spieprzyc! oj mozna! A ta zupa nie wyglada zbyt zachecajaco ... taka 'pianka' na wierzchu ... yyy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupa wygląda jakby była nieświeża, skawaśniała??? Wspominasz coś o kwaśnym posmaku, czy nie miałeś rewolucji żołądkowej po jej zjedzeniu? Nie warto jej na pewno podgrzewać w plastiku, bo oprócz zapachu do zupy dostaje się również cała masa chemii użytej do wyprodukowania opakowania. Co do buraków nie mogę się zgodzić, tradycyjnie doprawia się je na słodko-kwaśno więc cukier jest konieczny, można go zastąpić miodem a ocet - cytryną, wówczas mamy 100% naturalne dodatki. Ale jak się nie ma czasu albo umiejętności to botowe buraczki również są OK, przynajmniej dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. zepsuta raczej nie była, a pianka wzięła się od podgrzewania (podgrzałem w garnku, ale przelałem do kubka do zdjęcia)

    OdpowiedzUsuń
  5. a ten makaron to z czym (nie chodzi mi o buraczki :P) bo tak apetycznie wyglada :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwaga do jednego z anonimowych komentarzy wyżej - zarówno cukier jak i ocet to tak samo naturalne dodatki jak miód i cytryna. Aspartam i kwasek cytrynowy - o, to by były dodatki przeciwne do naturalnych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Makaron wygląda mi na wytarmoszony w czymś bazującym na czerwonym pesto. Jest to całkiem prawdopodobne, znając słabość Autora do tego dodatku.

    OdpowiedzUsuń
  8. tak, to jest pesto rosso. taki makaron to najszybsze pyszne danie jakie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "ale może „Jędruś” chciał zasymulować smak kwaśnej śmietany i dodał odpowiedniego aromatu"

    Od kiedy aromat nadaje smak? Chłopie, naprawdę myślenie nie boli. Więc zanim dodasz wpis na bloga to pomyśl choć dwa razy.

    OdpowiedzUsuń
  10. chłopie, specjalnie dla ciebie cytat z mądrzejszej strony. enjoy:

    "Aromaty - substancje użyte albo przeznaczone do użycia w lub na środkach spożywczych do nadania zapachu i/albo smaku. Definicja obejmuje również surowce stosowane do ich produkcji. Aromatem określa się substancje aromatyczne, preparaty aromatyczne, aromaty przetworzone, aromaty dymu wędzarniczego oraz ich mieszaniny".

    OdpowiedzUsuń