niedziela, 7 sierpnia 2011

No to frugo, młodzieży! – Frugo różowy i zielony (producent FoodCare)


O Frugo się pamiętało ze względu na fajne reklamy, a nie na smak. No i kolorki – neonowe, zabawowe, ale uzyskiwane naturalnie poprzez odpowiednie mieszanie soków owocowych. Niedawno marka wróciła na rynek. Udał się ten come back?

Jeszcze nie wiadomo. Musi minąć trochę czasu, zanim okaże się, czy sprzedaż jest na zadowalającym poziomie. A czy dzisiejsza młodzież załapie ten klimat sprzed lat? To już pewnie zależy od reklam, bo to właśnie one niosły tę markę. Na razie nie kojarzę żadnej nowej, ale ja nie mam TV, może dlatego :)

Zacznijmy od różowego (zrobiłem sobie niedawno powtórkę Wściekłych psów i po raz kolejny stwierdzam, że Pan Różowy jest moją ulubioną postacią). W jego skład wchodzą następujące soki: winogronowy, grejpfrutowy, cytrynowy i z tajemniczego owocu grosse lucuma (podobno z Ameryki Pd.). Buteleczka klasyczna, 250 ml, z tłoczoną nazwą Frugo na szyjce. Nakrętka z „guzikiem bezpieczeństwa”, którym można sobie popstrykać (co kto lubi). W środku jak najbardziej różowy napój niegazowany. Smak? Głównie grejpfrut, ale dość łagodny, złamany przez słodycz winogron, lekko kwaskowaty. Jak smakuje grosse lucuma, nie wiem, więc trudno mi powiedzieć, czy da się ten owoc rozpoznać na języku. Przyjemne, nie za słodkie. Ale też jest to całkiem zwyczajny napój i gdyby nie legenda marki, można by powiedzieć, że nic takiego.


Czas na Frugo zielone (pozostałych kolorków nie zauważyłem „na sklepie”). Jego skład tworzą soki: jabłkowy, cytrynowy, z owoców passiflory, z kiwi oraz przetarte owoce lulo (kolejne dziwactwo z Ameryki Południowej). Kolor fajny, zieloniutki, ale smak już mniej mi się podoba. Wyraźnie wyczuwalne jabłka i jakaś bliżej nieokreślona mieszanka robiąca za tło. Zbyt słodki jak na mój gust. W sumie wporzo, ale nie czuję w nim tej obiecanej egzotyki.

Być może niedługo zajmę się innymi smakami (kolorami) Frugo. Słowo podsumowania na razie: porządne napoje owocowe, które rewolucji smakowej na rynku nie robią. Przyjemność głównie sentymentalna dla tych, którzy dobrze pamiętają fenomen Frugo z czasów młodości.

==Radar==

Cena: 1,39 zł (Tesco)
Ocena: różowy 7/10, zielony 6/10

Jedna z wielu starych reklam Frugo. Działa na wyobraźnię do dziś!



PS. Jak Was znam, to zaraz napiszecie, że najlepsze było Frugo czarne :)

34 komentarze:

  1. A nie bo najbardziej lubiłem Frugo białe ;-)

    Osobiście uważam, że fenomen Frugo nie polegał tylko na reklamach ale także na jego jakości. Pierwsze Frugo pojawiło się w czasach gdy w sklepach królowały szklane butelki i puszki Pepsi i 7 Up. Soków było mało a te, które były do tanich nie należały. Frugo było smaczne i owocowe, pijałem je w tamtych czasach smarkiem jeszcze będąc niemal nałogowo. Pamiętam też, że było także Frugo w większych butelkach, takich w sam raz na dwie osoby :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie sądzę, aby takie kolory uzyskiwano w sposób naturalny poprzez zmieszanie soków w odpowiednich proporcjach. w sumie nie wiem w jaki sposób zostały wyprodukowane soki, których użyto do mieszania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. najbardziej lubiłam białe. w sumie to niewiele pamiętam z tamtych czasów, ale gdy szliśmy do parku się bawić, wałówkowym zestawem obowiązkowym było Frugo, chrupki Star Foods no i lizak Chupa Chups.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewka, że czarne rządziło (i na dzień dzisiejszy też najbardziej mi podchodzi)!

    OdpowiedzUsuń
  5. nie będzie zbyt atrakcyjnie, gdy cena wzrośnie do sugerowanych 2,5-3 złotych. Butelka mniejsza o kielona niż kiedyś :]

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do reklam w TV - kampania jest planowana na ten miesiąc. Najpierw trzeba zapełnić rynek, a zaczęło się jakieś niecałe 2 miesiące temu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Frugo było napojem bardzo progresywnym, dzięki dobrym reklamom, które tworzyły wokół niego otoczkę luzu i dobrej zabawy - nie wiem jak to działało, ale kiedy ktoś wyciągał w towarzystwie butelkę Frugo, to od razu robiło się weselej.

    Wyciągając na wierzch drugie tarantinowskie skojarzenie: Frugo wraca i to k**** wraca w wielkim stylu (miejmy nadzieję).

    OdpowiedzUsuń
  8. bolo, - ta jasne, maksymalnie 2 zł, jak nie mniej biorąc pod uwagę ceny z niektórych sklepów (1,39), nawet w osiedlowym sklepie mam za 1,69

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie w Tesco, gdyby nie promocja, to frugo jest po 2,99zł.

    OdpowiedzUsuń
  10. W intermarche 1.99 , przynajmniej u mnie xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak byłam dzieckiem twierdziliśmy, że różowe dla pedałów więc nigdy go nie piłam. Zielone i Czarne było dozwolone, ale zielone tylko dla dziewczyn. Blokowe prawo było bezlitosne.

    OdpowiedzUsuń
  12. a ja nawet nie zauważyłam,że Frugo zniknęło z rynku:( mówicie o nim jak o jakimś relikcie z czasów PRLu

    OdpowiedzUsuń
  13. Tych "kolorowych" nigdy nie lubiłam.Były jak dla mnie zupełnie nijakie.Za to czarne i białe?Świetne.Szczególnie ze wskazaniem na białe-kokos z czymś kwaśnym pyycha.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czy ja wiem czy żadna rewelacja? Dla mnie wszystkie smaki fantastyczne - nie znam czegoś co smakuje równie ciekawie.

    Szkoda, że cena beznadziejna - 2zł za 250mln? To już CC i inne badziewia są tańsze..

    No to FRUGO! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Radar radzę ci spróbować nowej pizzy dr oetkera guseppe. A Frugo jest pycha:D

    OdpowiedzUsuń
  16. FRUGO w Tesco jest po 1,39 zł

    OdpowiedzUsuń
  17. czekam na relacje z "tygodnia hiszpańskiego" w Lidlu

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałem okazji jeszcze pić nowego Frugo.Stare bardzo mi smakowało

    Kupie wszytkie smaki głównie z sentymentu i ciekawości czy takie same jak dawniej

    OdpowiedzUsuń
  19. mialam okazje pic zielone i o zgrozo, nie smakuje jak dawne dobre frugo. tamto bylo intensywane w smaku takie fajne cierpkie na jezyku, a nie rozcienczone z woda, no ale to juz takie czasy, ze teraz wszystko gorsze, nawet taki goracy kubek jest skromniejszy w smaku niz kilka lat temu- to tak na podsumowanie 10 dni spedzonych pod namiotem... czy to tylko mi sie tak wydaje? a zrobilam wszystko zgodnie z instrukcja- 200 ml wody itd. dosypalam do tego drugie opakowanko i dopiero spakowalo jak zupa- a nie jak woda :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Radar się pomylił w ocenie ;-)
    Czarne - buee - jak tanie wino "Czar teściowej" czyli taki rozcieńczony kisielek
    Zielone - pijalne, najlepsze po pomarańczowym,
    Pomarańczowe - smaczne, ajk to pomarańczowe
    Różowe - jak to ktoś wspomniał dla pedałów
    Białe - niestety go nie zrobili, a było najlepsze - tylko absolutnie nie samo, a z żubrówką :-) szarlotka się chowa!

    OdpowiedzUsuń
  21. a mnie interesuje Twoja opinia o paluszkach lajkonika o smaku sera góralskiego..

    OdpowiedzUsuń
  22. Kiedyś piłam Frugo, ale już nawet zapomniałam, jak to dokładnie smakowało. Ostało mi się w pamieci, że zielone było najlepsze. ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja pamiętam, że były jeszcze butelki 0.75L a najlepsze było to, że napisane było na nich o ile pamiętam dobrze coś w stylu
    " NIE MIESZAĆ Z ALKOHOLEM W ILOŚCI 1:2 " !!!! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeśli chodzi o smak to nowe Frugole nijak się mają do starych. Najbardziej czarnego szkoda - kiedyś to było bardzo intensywne w smaku, a teraz, jak zauważono powyżej, trąci prytą. Zresztą pozostałe smaki też nie lepsze, więc z przykrością muszę stwierdzić, że chuj mnie nowe Frugo.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nowe frugo jest niestety do dupy. To są namiastki starych smaków. Kupiłem raz po każdym kolorze i ... nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
  26. Tez kupiłam frugo po tym come backu i lipa Zielone to bylo, upiornie slodkie, bez interesujacego smaku... Albo smak mi sie zmienil albo produkt Opinie innych pijacych wskazuja na to drugie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Kupiłem sobie w końcu dziś zielone, bo czarnego w sklepie nie mieli z lodówki (za 2.20, zgroza!) i faktycznie, niby dobre, ale chyba te X lat temu mniej wody do tego lali.

    I nawet zakrętka jakby ciszej klika niż kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  28. różowe i białe teraz smakują mi najbardziej, ale kiedyś hitem u mnie było czarne. aktualnie wydaje mi się za słodkie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Muszę rozczarować komentujących. To ludzki smak zmienia się z wiekiem. W dzieciństwie wszystko smakuje intensywniej, a z wiekiem tracimy czucie w kubkach smakowych. Dotyczy to wszystkiego, a nie tylko frugo. To dlatego ludzie mówią często - "teraz już nie robią takiego chleba" itp.

    Moim zdaniem jakość nowych Frugo jest na bardzo wysokim poziomie. Po pierwsze są to unikalne kombinacje smaków, a nie "jabłkowy" czy "czereśniowy". Np. zielony - ulubiony smak wielu moich znajomych - nie da się go porównać do niczego innego. Jest trochę jabłkowy, ale nie tylko - to wyjątkowy smak.

    OdpowiedzUsuń
  30. Białe frugo naj, naj, naj!!!!!
    PS.: Zapraszam na:
    www.cleo888.pinger.pl
    www.glitery.pl/polecam,Psiara888
    http://Psiara888.gliteruje.pl

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja tam najbardziej lubię zielone ;3 a że komuś nie smakuje to mnie gów*o obchodzi -.-'

    OdpowiedzUsuń
  32. uwielbiam zielone mrożone

    OdpowiedzUsuń