sobota, 27 sierpnia 2011

Lasagne po bolońsku (producent Buss Fertiggerichte GmbH, Niemcy; dystrybutor Lidl)


„Włoski” fast food do szybkiego odgrzania w mikrofali lub piekarniku. Da się zjeść?

Ano da się. Oczywiście bez większych uniesień kulinarnych, ale to całkiem porządny produkt dla jednej osoby spragnionej czegoś gorącego z mięsem. Chociaż tego mięsa zbyt wiele nie ma, bo ledwo 7,5%, to jest to przynajmniej wołowina, a nie wieprzek. Pomiędzy płatami makaronu oczywiście są również pomidory i ser oraz śmietana. Całość obficie posypana przyprawami ziołowymi.

Po kilkunastominutowym zapiekaniu w piekarniku poczułem przyjemny zapach ziół i roztopionego sera. Po chwili lazania była gotowa do jedzenia. Problem pojawia się podczas próby przerzucenia zawartości tacki na talerz – nie da się tego zrobić tak, żeby nie rozwalić misternej konstrukcji potrawy (a wygląda wtedy paskudnie). Lepiej już pogodzić się z faktem, że jest to danie fast food i zjeść lazanię prosto z tacki. I ty zostaniesz hardkorem!


W smaku całkiem niezła. Nie za słona, pomidorowo-serowa, z aromatem oregano. Porcja niewielka, więc nikogo nie powinna zabić. Na pewno jest w stanie zabić pierwszy głód. A co z resztą? To już wasze zmartwienie.

==Radar==

Waga: 400 g, kaloryczność: 159 kcal w 100 g
Cena: 6,99 zł

Ocena: 7/10

+ całkiem smaczna
+ porcja powinna zaspokoić głód jednej osoby
+ sporo ziół

- wysoka cena
- problemy z przełożeniem zawartości tacki na talerz
- mało mięsa

12 komentarzy:

  1. GOD DAMN IT, dlaczego w moim durnym mieście nie ma Lidla!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. bo mieszkasz na wsi? ;p

    co do radara- zauwazylem ze ostatnio coraz czesciej w swoich recenzjach wymieniasz pierdoły, ktore nijak maja sie do oceny smaku w stosunku do ceny produktu, przez co zanizana jest ocena ogolna strawy. Jak w tym przypadku- przelozenie zawartosci tacki na talerz... no chlopie bez przesady, przezyjemy bez przekladania na talerz :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wierz mi lub nie, ale nie miało to wpływu na ocenę. siódemka to zdecydowanie max, bez względu na sprawy tackowe

    OdpowiedzUsuń
  4. O wiele bardziej mi smakuje lazania Trattoria Alfredo czy jakoś tak, też z Lidla, ale w tacce aluminiowej. Ta powyżej ma dla mnie za mało mięsa i sam ten sos pomidorowy jakiś taki nijaki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Można przełożyć na talerz kładąc talerz NA pudełku i obracając do góry nogami...
    Trochę INWENCJI!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja polecam lazanię z Biedronki - IMHO lepsza od tej z Lidla. Lidlowska była poprawna, ale do biedronkowej od czasu do czasu wracamy, natomiast lidlowskiej już nam się nie zdarzyło kupić po raz drugi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. chodzi o tą kilogramową? przecież to jest to samo

    OdpowiedzUsuń
  8. skąd wiesz, że niemrożona lasagne z biedronki to ta sama co w powyższej recenzji ? proszę o konkretne dowody.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tobie odpowiem ten sam francuski porducent. taka sama lasagne tylko sygnowana juz nazwa producenta mozna znalesc w tesco. ps w lidlu pojawila sie jako pierwsza potem inne sklepy zgapily ale to dobrze bo ten sam produkt mozna kupic nie tylko tam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wczoraj w lidlu kupiłem za 11 ziko lasagne 2x większą od tej.Sporo mięsa, sos nie najgorszy choć nieco mdły,a beszamel jak to beszamel. Resumując 2 najedzone osoby za 11 daje korzystny stosunek ceny do jakości

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja wlasnie zjadlam nowosc z biedronki czyli lazania szpinakowo-pomidorowa z lodowki, koszt ok. 6zl, tacka 400g. Chyba w życiu nie jadlam gorszej... fuuuj strasznie taka rozmemlana i na dodatek bez smaku, nie polecam!! Za to polecam Biedronkowa lazanie bolonese z zamrazarki ok. 5zl.Pyszna!

    OdpowiedzUsuń