sobota, 20 sierpnia 2011

Byłem w Netto


Niedawno otwarto w moim mieście pierwszy sklep tej duńskiej sieci spożywczaków. Wybrałem się więc na zwiady. Jak było? Biedronkowato....

Wprawdzie w logo Netto ma ssaka, a nie owada, jednak podobieństwo w asortymencie i wystroju obu sieci jest uderzające. Choć z zewnątrz Netto bardziej przypomina Lidla, ze względu na charakterystyczny kształt dachu i wejścia, w środku to już klasyczna Biedronka. Nie ma mowy o takim bogactwie towarów, jak u Niemców.

Wnętrze jest dobrze zagospodarowane, przejścia są wystarczająco szerokie, w sklepie i na półkach panuje porządek, nic nie wala się w kartonach na podłodze. Do dyspozycji są koszyki i wózki. Przed sklepem znajdują się stojaki na rowery (wyrwikółki) i miejsca na samochody dla niepełnosprawnych. Wejdźmy do środka, mijając stoisko cukiernicze, z wędlinami oraz punkt z prasą.

Co się rzuca w oczy, to asortyment ograniczony do minimum. Większość produktów z danej kategorii dostarczana jest przez jednego producenta – nie ma do wyboru innego lub jest on symboliczny (jak w przypadku czekolad). Na wejściu witają nas warzywa i owoce, potem konserwy i dania gotowe, pieczywo, nabiał i lodówki z lodami/mrożonkami. Działy dość logicznie i praktycznie ułożone na trasie zakupowej. Jak napisałem wcześniej, szału z towarami nie ma, choć miło zaskoczyła mnie obecność jogurtów Pierot i czekolady gorzkiej z Żychlina. Jeśli zostaniemy przy słodyczach, to jest biednie. Dominuje produkcja Wawelu, w większości czekolady nadziewane. Również za markę własną Netto Idella odpowiada ta firma (patrząc po opakowaniach) – podobnie jak w Biedronce. Inne marki własne to np. Tradycyjny Smak (przetwory warzywne), Przyprawy Świata (przyprawy), Pasta Gussta (makarony polskie), Firenze (makarony włoskie), Chrupster (chipsy), Nutto (orzeszki), Rajski Sad (dżemy), Fruity Way (soki), Isolda (przetwory mleczne), Mrożone Specjały (mrożonki). Muszę przyznać, że opakowania mają gustowne i sprawiają wrażenie produktów z wyższej półki, np. te mrożone warzywa:


Tradycyjnie rozczarowuje dział piwny. Niestety, jak chcesz się napić dobrego piwa, wybierz się do specjalistycznego sklepu, względnie hipermarketu. W Netto mamy do wyboru tanie siury z Głubczyc i mocarze z Jabłonowa. Do tego Natur z Ambera (który nie jest dobrym piwem, wbrew temu co piszą niektórzy fani „niepasterów”) i jakieś tam Leszki, na które nawet nie zwracam uwagi. Jest też skromny dział z mocniejszym alko. Wybór win niewielki.

O czymś jeszcze powinienem wspomnieć? A tak, można płacić kartą. No, to im się udało. Ale i tak do Biedronki mam bliżej, więc Netto pozostanie dla mnie wyłącznie krajoznawczą ciekawostką.

==Radar==

18 komentarzy:

  1. W netto dobra jest cola dunska w puszce ich marki

    OdpowiedzUsuń
  2. i ich jogurty, przyjemnie kwaskowe. http://fotohub.pl/view/05295d98720e2727df386ea10ad4a0f6

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobre są puddingi czekoladowe i czekolady dwustugramowe. Nie widziałem tych produktów nigdzie poza Netto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przesadzasz nieco z tym lidlowym fanbojstwem? Moje wrażenia po wizycie w tym przybytku: duży sklep w którym nic nie ma. Ogromna powierzchnia, trzeba nałazić a jakoś ubogo z towarem w środku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłem kiedyś w Netto w Ustce i tam była masakra - straszny bałagan, straszny zapach. Ale to było w "sezonie" - podejrzewam, że nie mają specjalnej strategii na wzmożony ruch i ekipa jest taka sama, jak w zimie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. imo ten sklep jest gorszy od biedronki, jakby z przed 10 lat

    "bogactwa towarów" u niemców też nie zauważyłem w lidlu lol

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie Netto istnieje od kilku dobrych lat - Lidla dopiero budują - co ciekawe dokładnie między Biedronką (50m) a Netto (100m). Netto to sklep dla klientów jeszcze mniej "wymagających" niż biedronkowi. Choć parę produktów mają dobrych jak np. ser camembert Merci czy lepszy papier toaletowy (1,2kg!) za ok. 10 zł. Mają także dobre promocje. Jednak co do "technicznej" części towarów to radzę unikać!

    OdpowiedzUsuń
  8. w takich dyskontach najbardziej mnie denerwują pseudo-działy ze sprzętem AGD i ciuchami/butami. Przecież jak będę chciała kupić laptop czy aparat fot.to nie kupię go w Biedronce!!! tylko niepotrzebnie zawalają półki i kosze-zamiast tego chińskiego badziewia wolałabym więcej art.spożywczych!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oferta lidla polskiego nie ma startu do oferty niemieckiej czy czeskiej - wystarczy porównać aktualne oferty na stronach lidl.de i lidl.pl, np. ostatnio rowerową - po prostu bieda. W Polsce dostępny jest ułamek tego, co jest w niemieckim, a do tego po złodziejskich cenach. Kurs EURO w polskim lidlu nierzadko przekracza 5,- zł, a normą jest przelicznik 4,60-4,80 zł/EUR. Przykład mini-pompka teleskopowa: PL 22,99zł - DE 4,99E. Więc bez przesady z tym zachwytem nad lidlem, Radar!

    OdpowiedzUsuń
  10. nie kupuję towarów przemysłowych w Lidlu - w większości są za drogie (zgadzam się z tobą w tej sprawie) i szkaradne. moim zdaniem są zupełnie zbędne w ofercie tej sieci.

    OdpowiedzUsuń
  11. "Przecież jak będę chciała kupić laptop czy aparat fot.to nie kupię go w Biedronce!!!"

    Duży błąd. A wiesz czemu? Bo jak laptop ci się przestanie podobać, albo dojdziesz do wniosku że aparat robi kiepskie zdjęcia to w każdej Biedronie w ciągu dwóch lat od daty zakupu możesz taki towar oddać, i pani na kasie grzecznie wypłaci ci twoje pieniążki. Bez zadawania zbędnych pytań. W którym sklepie tak jest?

    OdpowiedzUsuń
  12. no pewnie, jak leżał na półce nieodpakowany to ci kasę zwróci

    OdpowiedzUsuń
  13. @Radar, "nie kupuję towarów przemysłowych w Lidlu"

    Ale kupowałeś i już nie kupujesz (bo się przejechałeś) czy nigdy nie kupowałeś?
    Ja akurat bardzo często po takie towary w lidlu sięgam. W moim domu nie znajdziesz garnka czy patelni "nie z lidla" :-) IMHO te rzeczy są solidne. Patelnia tefal za ok 60 PLN po dwóch latach jest nie do użytku. 6-letnia patelnia z lidla za niższą cenę jest podniszczona, ale nadal niepowyginana i spełnia swoją funkcję. Kupowałem w lidlu garnki, narzędzia, lampy, elektronikę, sprzęt AGD... Nie zawiodłem się na niczym. No może poza gównianymi akumulatorkami NiMH - odradzam (11 PLN za 4 szt. AA, więc cudów nie mogło być). Może wszystko przede mną, ale póki co złego słowa nie dam powiedzieć.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi netto podoba się bardziej od biedronki. Maja ciekawsze produkty. co prawda niekiedy mają mniejszy wybór od stonki np.chipsy ale piwa natur nic nie przebije zawsze je kupuje u nich. poza tym można płacić karta co u biedronki jest czarną magią

    OdpowiedzUsuń
  15. Co ty kurwa wiesz o dobrym piwie.

    OdpowiedzUsuń
  16. więcej od ciebie frajerze

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tymi mrożonkami z netto jest jakaś chora faza.
    Szpinak w brykiecie na 100 kcal ma 23kcal, za to zwykły Hortexu - czy mielony, czy w liściach - 13.
    Używają tłuszczu do zlepienia szpinaku? A w składzie tylko czysty szpinak...

    OdpowiedzUsuń