piątek, 13 maja 2011

Wysuszony Meksykanin – Danie ryżowe typu meksykańskiego z warzywami (producent nieznany, dystrybutor Lidl)


Praktyczne, bo lekkie i do szybkiego przygotowania, przy tym pożywne danie. Same plusy? No nie same.

Zacznijmy od tego, że jest to danie w stylu chińskich zupek, gorących kubków itp., z tą różnicą, że wymagające kilkuminutowego gotowania. Ryż jest surowy i nie da się go tylko zalać wrzątkiem, aby był dobry do jedzenia w trzy minuty. Reszta składników to suszone warzywa i proszek pomidorowy z przyprawami, który po zalaniu wodą zmienia się w rzadki sos służący do ugotowania całości. I nawet nie smakuje jakoś strasznie sztucznie, co należy uznać za sporą zaletę.


Wiele dobrego nie da się za to powiedzieć o warzywach. Jest ich mało (papryka i fasola zaledwie po 4,4% w całej masie produktu) i są kiepskiej jakości. Fasola na przykład często jest uszkodzona (zapewne popękała podczas suszenia) lub nawet pocięta na mniejsze kawałki. Papryki czerwonej jest optycznie sporo, ale kosztem znacznego rozdrobnienia. A te zielone strzępki, które początkowo wziąłem za drugi rodzaj papryki, to – uwaga – fasolka szparagowa! Nie znalazłem ani jednego kawałka, któryby choć nawiązywał kształtem do tego warzywa. Zdjęcie z opakowania zdecydowanie przedstawia potrawę zrobioną ze świeżych składników, a nie z zawartości torebki.


Mimo wszystko da się to zjeść. Ryż nie rozgotowuje się (trzymałem się wskazówek z opakowania), całość ma w sobie pikantny meksykański smaczek. Z jednej torebki można uzyskać dwie małe lub jedną dużą porcję całkiem pożywnego dania. Uważam, że warto coś takiego mieć na wakacyjne wyjazdy (zwłaszcza jeśli lubicie nocować pod namiotem i macie butlę gazową do gotowania) – może uratować życie :)

==Radar==

Waga: 160 g
Cena: 2,99 zł

Ocena: 5,5/10

+ dobre jako rezerwa wycieczkowa
+ wydajna porcja
+ dobra cena

- biedne, poszatkowane warzywa...
- ...w bardzo skromnych ilościach

7 komentarzy:

  1. Szkoda że tak mało warzyw, jakby było więcej to nawet niezłe risotto na szybko ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. jak za 3 zl to jest dobra opcja tylko ze trzeba miec butle :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłem ten produkt w poprzedniej edycji lidlowej, tak z ciekawosci. Nie polecam, czuc sam smak sztuczności, same barwniki, Ecostam... Ogolnie nie polecam.
    Zawiedziony.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ile dokładnie minut należy gotować? Bo przy kartuszach 250g noszonych w plecaku ma to duże znaczenie w przeciwieństwie do butli 5kg wożonych w bagażniku samochodu :P

    OdpowiedzUsuń
  5. zagotować, po czym gotować min. 5 minut. bez butli raczej się nie obejdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jako turystka protestuje! Jaka butla gazowa? Nie można nad ogniskiem w kociołku upichcić? jeśli oczywiście ktoś lubi takie jedzenie:) Osobiście wolę ziemniaczki z ogniska i kiełbaskę pieczoną na patyku, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ oczywiście, możesz nawet na słońcu grzać i opatulić zasmrodzonymi skarpetami wyjętymi z treków.

    OdpowiedzUsuń