poniedziałek, 30 maja 2011

Piękna nasza Polska cała, regionalna. Według Tesco


Czy wiecie, że Tesco Polska chwali się posiadaniem w swojej ofercie ponad 8000 polskich produktów regionalnych? Mają nawet specjalny dział na swojej stronie internetowej. czytaj dalej

Mają też dość osobliwe pojęcie o geografii i historycznych regionach Polski. Z mapki zamieszczonej na stronie dowiadujemy się m.in., że Wielkopolska obejmuje zasięgiem Szczecin i Pomorze Zachodnie, a Dolny Śląsk, Opolszczyzna i Beskid Śląski to jeden region, cechujący się wspólnymi korzeniami i tradycjami. Hm, ciekawe.

Mapa regionów Polski wg Tesco

Jeszcze ciekawiej jest, gdy zagłębimy się w opisy regionalnych przysmaków. Otóż według Tesco specjałem z Wielkopolski jest kiełbasa bydgoska, z Górnego Śląska pochodzi mąka poznańska, ogórki konserwowe są specjalnością regionu Ziemia Łódzka i Łowicka (he, he), zaś „region” Pomorze, Warmia i Mazury ma do zaoferowania koneserom kiełbasę białą z indyka (fuck!) i ciasto o staropolskiej nazwie Prokokos. Bystrzachom z Tesco nie udało się niestety wyłowić żadnego produktu regionalnego z Lubelszczyzny, Polesia i Roztocza. To trzeba mieć talent.

Sytuację ratują nieco opisy regionów i przepisy kulinarne, które wydają się wzięte z zupełnie innego źródła. Czytamy na przykład „Śląsk to także oryginalna kuchnia, której bogactwa, począwszy od słynnego żuru, poprzez krupnioki, żymloki, hauskyjzę i tradycyjne śląskie rolady, możecie Państwo docenić kupując w naszych sklepach produkty regionalne ze Śląska. Odkryjcie z nami smaki Śląska!” No chętnie, chętnie coś odkryję, ale czemu wobec tego w rubryce Produkty regionu widać serek homogenizowany i ser Alpener z Włoszczowy (nic to, że Włoszczowa leży w Świętokrzyskiem...)? To znaczy ja wiem i mogę wam nawet zdradzić dlaczego. Bo te firmy zapłaciły Tesco, żeby się znaleźć w tym miejscu, tak samo jak płacą Tesco za pokazanie ich produktów w gazetce z promocjami.

Ale po kiego grzyba robić z tego pseudopromocję żywności regionalnej i propagować jakieś z rzyci wzięte geograficzne połamańce? Zdejmijcie to, jeszcze jakaś młodzież sobie zapamięta i będzie źle na klasówce.

==Radar==

3 komentarze:

  1. 'Dzie ten Beskid Śląski leży?! Nieważne 'dzie, ważne że leży i kwiczy...

    To trzeba zgłosić na milicję, bo to jest działanie na szkodę i wbrew!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam to samo wrażenie za każdym razem, gdy przejeżdżam koło Tesco. Informacja, że posiadają "produkty regionalne" wisi bowiem tuż koło wejścia.

    Rzecz trzeba nazwać po imieniu: bezczelność żywiąca się nadzieją na debilizm. I szkoda nawet słów na komentarz z przykładami, zresztą kilka dobrych jest już w tekście Radara.

    Ręce opadają, bo z tych strzępków produktów lokalnych i regionalnych, które Polska jednak ma i które mozolnie stara się ochronić przed zapomnieniem, Tesco robi sobie cyrkowy lumpeks spożywczy, szmaci nie tylko samo pojęcie produktu regionalnego, ale i jego uosobienia.

    Żal, że tak dzieje się w kraju nad Wisłą, w którym bez trudu można zaopatrzyć się w przeróżne regionalne produkty choćby z Francji (i to choćby w Auchan), a nigdzie nie można na co dzień kupić tradycyjnych polskich wędlin (podkreślam - tradycyjnych), powideł i innych przetworów a coraz częściej nawet chleba.

    Tfu!

    OdpowiedzUsuń