sobota, 5 marca 2011

Turcja jest trendy – Peyniri, turecki twaróg solankowy (producent ZPM Mlecz Wolsztyn)


Kuchnia włoska i grecka – okej, ale trochę się nam znudziły. Teraz w modzie jest Turcja i wszystko, co z niej pochodzi. Łącznie z Recepem Ivedikiem, jeżdżącym Fiatem 126 p nieudacznikiem życiowym. czytaj dalej

Ale nie o kinematografii będzie ten wpis, tylko o serze. Konkretnie o serze twarogowym. Z dzieciństwa mam na punkcie białego sera małą fobię. Pamiętam do dziś grube kromki chleba posmarowane margaryną, z wielkim plastrem takiego sera. Było to tragicznie suche i pozbawione smaku, a zjedzenie takiej kromy trwało wieki.

Z czasem okazało się, że istnieją inne rodzaje sera twarogowego, np. feta, w Polsce bardzo popularna jako „ser typu feta” (z mleka krowiego). Podobnym wynalazkiem, żerującym na naszym rosnącym upodobaniu do tureckiej kuchni (czymże byłoby nocne życie bez wizyty w barze z kababem?) jest choćby produkowany w naszych mleczarniach ayran oraz przedstawiany dziś ser peyniri (w oryginale nazywa się peynir, nie wiem skąd to „i” na końcu). Jak sądzę – ponieważ testowane opakowanie nie posiada opisu składu – zrobiony jest z mleka krowiego (oryginalny głównie owczego). Jak nazwa wskazuje, twaróg dojrzewa w solance i jest dość słony. Peyniri z Wolsztyna ma twardą, nieco gumiastą konsystencję, w przeciwieństwie do sera innego producenta, który miałem kiedyś próbować, który bardziej przypominał ziarnisty twarożek. Łatwo się go kroi w plastry lub kostkę, można go więc użyć jako ser kanapkowy lub do sałatek, jak fetę. W smaku jest oczywiście dość słony, ale najprzyjemniejsze jest wrażenie, kiedy się już przełknie kęs, sól spłynie w głąb gardła, a na podniebieniu pojawia się pyszny mleczny posmak.


Będę kupować od czasu do czasu i wam też sugeruję spróbować. A może mieliście okazję jeść peynir prawdziwy, gdzieś w Turcji?

==Radar==

Cena: 12 zł/ kg (Kaufland)

Ocena: 8/10

+ przyjemny w smaku, bardzo aromatyczny ser solankowy
+ nadaje się do kanapek i sałatek

- pierwsze wrażenie smakowe dość zniechęcające
- brak informacji o składzie na opakowaniu

11 komentarzy:

  1. A ja bronię zwykłego białego polskiego twarogu. Od wczorajszego wieczora zeżarłam już prawie całą wielką 600-gramową kostkę. Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  2. zbyt słodkie, nie polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. Co normalny serek się przejadł ??

    OdpowiedzUsuń
  4. siedzę w niemczech i zamieniłbym wszystkie tureckie wynalazki na biały, polski twaróg O_o

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak, twarożek + pomidor + pietruszka i na koniec odrobinę soli. I niech mi nikt nie pierd**i (że tak wulgarnie zrymuję), że czegoś polskiemu twarogowi brakuje!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ooo...kupilam dzis;) W kaulandzie byla przecena na 8,90/kg. Bardzo smaczny. Taka mniej slona feta o bardziej zwartej konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
  7. A to w Polsce można dopuścić do sprzedaży produkt spożywczy bez składu na opakowaniu?? Wydaje mi się, że nie. Niestety, ser w cenie 12zł/kg oprócz niewielkiej ilości mleka krowiego prawdopodobnie zawiera sporo tanich wypełniaczy...

    OdpowiedzUsuń
  8. ludzie weźcie się ogarnijcie!
    człowiek chce sobie spróbować nowości, nie lubi może twarogu, jego prawo!
    dżizas

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo dobry ale np w Warszawie nie do dostania. Nawet w Kauflandzie. Jest natomiast w sieci Netto ale w Warszawie nie ma ani jednego sklepu tej marki. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ani w Kauflandzie ani w Intermarche w Warszawie i okolicach nie do dostania. Jakaś dziwna ta polityka handlowa dystrybutorów i dostawców. Dobry produkt, którego nie próbują nawet zaoferować na najwiekszym rynku zbytu w Polsce. Amatorszczyzna chyba bo jak nie to co? sitwa dystrybutorów i niektórych producentów?

    OdpowiedzUsuń
  11. Prawdziwego Peynir(i?) w Turcji nie jadłem, ale miałem okazję spróbować w Turcji Ayran - i niestety smakował tak samo jak ten ze zwykłego, polskiego sklepu. No chyba że wcisnęli mi jakąś podróbkę dla turystów? :)

    OdpowiedzUsuń