wtorek, 1 lutego 2011

The best of 2010. Najlepsze produkty według Radara


Po raz drugi wybieram produkty, które smakowały mi najlepiej w ubiegłym roku. Tym razem punktuję też wpadki roku i dokładam więcej kategorii.  czytaj dalej

Słodycze

1. Czekolada gorzka Żychlin (producent Union Chocolate)
Prawdziwy klasyk 2010 roku. Żadne inna czekolada nie dorównała gorzkiej z Żychlina.

2. Nugat z migdałami (producent nieznany, Grecja)
Duży baton z pysznymi migdałami, w pełni naturalny, nie za słodki, w sam raz na podtrzymanie funkcji życiowych w pracy. Szkoda, że trudno dostępny.

3. Princessa CarmeLove (producent Nestle)
Ja wiem, że wolicie Tofelka, ale dla mnie wafelek CarmeLove'y jest po prostu o klasę wyżej. Lekki, chrupiący, nie za słodki, z ciągnącym się karmelem. Kupuję zawsze, gdy widzę w cenie poniżej złotówki.


Danie gotowe

1. Apetito Cztery sery (producent nieznany)
Pizza, która wywołała prawdziwą sensację, a po jej wycofaniu ze sprzedaży w Biedronce żałobę narodową. Do dziś nie rozumiem tego fenomenu, bo jako produkt - poza świetną relacją masy do ceny - była bardzo przeciętna. Ale ilość sera rzeczywiście robiła wrażenie!

2. Bejing-Soup sweet&sour (producent Buss GmbH&Co., Niemcy)
Andy Warhol powinien ją namalować. Dowód na to, że można zrobić dobrą zupę z puszki.

3. Bulionetka (producent Knorr)
Drobiowa bulionetka podbiła moje podniebienie. Możecie się wyzłośliwiać ile chcecie, ale to naprawdę znacznie lepsza alternatywa dla tradycyjnych kostek rosołowych czy Vegety.


Przekąska

1. Lay's prosto z pieca naturalne solone (producent Frito Lay)
Moje ulubione chipsy ubiegłego roku. Lekko słone, nietłuste, chrupiące. Droższe od "tradycyjnych", ale warte swojej ceny.

2. Wianuszki - serek ołomuniecki (producent A.W.SPOL, Czechy)
Prawdziwa pychota, świetna przekąska, zakąska lub po prostu ser na kanapkę.

3. Goldoni, pasztet z bażanta (producent Arnaud, Francja)
Najlepszy pasztet dostępny w naszych sklepach. Szlachetny smak i zero kompromisów jakościowych.

4. Jabłka z cynamonem (producent FPH Paula)
Pyszne i zdrowe. Leciutka przekąska na każdą okazję. No dobra, do piwa raczej nie pasują.


Wędlina

1. Schab tradycyjny (producent Madej&Wróbel)
Okej, wiem, że ten zapach to zręczna mieszanka sztucznych aromatów. Ale nie potrafię się oprzeć i zawsze kupuję.

2. Szynka westfalska (producent Abraham Schwarzwalder Schinken GmbH, Niemcy)
Delikatna, zawsze pyszna, lekko wedzona. Lepsza od szwarcwaldzkiej z Lidla.


Pićku

1. Sok pomarańczowy Don Simon (producent JGC, Hiszpania)
Jedyny sok w kartonie, który kupuję regularnie. Smakuje prawie jak świeżo wyciśnięty, ma dużo miąższu i nie razi smaczkiem kwasku cytrynowego.

2. Aloe Vera King (producent OKF, Korea)
Pyszny napój aloesowy. Smakuje jak zaspokojenie pragnienia po tygodniu wędrówki przez pustynię.

3. Tymbark jabłko-mięta (producent Tymbark-GMW)
Klasyka wakacyjnego orzeźwienia.


Wpadka roku

1. Dramatyczne obniżenie się jakości czekolad nadziewanych firmy Wawel. Jeszcze pół roku temu zajadałem się ich serią Malaga, Tiki Taki i Kasztanki; ostatnia próba zjedzenia jednej z nich skończyła się fatalnie. Straciliście moje zaufanie, panie i panowie z Krakowa.

2. Żerowanie na tzw. tradycji i wprowadzanie w błąd konsumenta. Przykład: "kwas chlebowy" firmy Betex. Fuj!


Wydarzenie roku 

1. Gazetka mikołowskiego Auchana w całości po śląsku. Inicjatywa zabawna i z polotem. A szczekaczy olać!
2. Ofensywa promocyjna Lidla, która zepchnęła Biedronkę na drugi plan.
3. Szparagi w słoiku. 5 minut od otwarcia słoik jest pusty. To naprawdę niebezpieczne!


Ulubiony market Radara w roku 2010

1. Lidl - król dyskontów. Najciekawsza oferta w rozsądnej cenie.
2. Auchan - przyjemnie mnie zaskoczył asortymentem i obsługą. Zobaczymy, jak długo wytrzymają na takim poziomie :)
3. Intermarche - rzadko bywam, ale kupił mnie ten supermarket. Tam jest po prostu sympatycznie. I mają dobrze zaopatrzone lodówki.

I to tyle podsumowań ubiegłego roku. Ciekawe, co przyniesie bieżący - 2011?

==Radar==

4 komentarze:

  1. Widzę po sposobie opisu, że Radarze liczyłeś się z negatywnymi opiniami o bulionetce. Dla mnie to po prostu rozcieńczona kostka rosołowa a 3x droższa. Co do reszty - się całkowicie zgadzam prawie).

    OdpowiedzUsuń
  2. O firmie Wawel nie mam dobrego zdania. Po wpadce z robakami w "Michałkach" długo zastanawiałem się nad kupowaniem słodkości tej firmy. Widzę że nie warto. Już wolę Magnetic z Biedronki.
    Roberto

    OdpowiedzUsuń
  3. Danie gotowe

    1. Apetito Cztery sery (producent nieznany)

    Do tego przełomowa notka na tym blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi najbardziej przypadła do gustu pizza Apetito. Istny cud wśród mrożonych pizz, szkoda że jej już nie ma. Jednak ostatnio widziałem w Biedronie pizze Bolognese i jakiś słodki kurczak. Trzeba będzie spróbować.

    Zgodzę się też z opinią na temat czekolad firmy Wawel. Niestety, dostaję je za oddawanie krwi, więc znam dość dobrze ich kiepski smak:/

    OdpowiedzUsuń