wtorek, 18 stycznia 2011

Przegryź coś przed jedzeniem – Zielone papryczki nadziewane serkiem (producent Perla Polska Sp. z o.o.)


Antipasti to rodzaj przekąsek mających za zadanie zaostrzyć apetyt przed głównym jedzeniem (np. obiadem). Spójrzcie tylko na te śliczniutkie papryczki pieczołowicie nadziane białym serkiem. Ślinka cieknie, prawda? czytaj dalej

To cudo, wraz dwoma kolegami (papryczki czerwone i suszone pomidory, również z białym serkiem) można nabyć obecnie w Biedrze z okazji akcji karnawałowej. Jako że za Desperadosem nie przepadam, wybrałem papryczki. A że wolę zieloną paprykę od czerwonej, padło właśnie na ten rodzaj antipasti.

Nie, to nie są zaślinione ślimaki.

W zgrabnym pudełeczku znajduje się około 10 (a może 8? nie policzyłem, to mam; znowu mnie ktoś skrytykuje, że podaję fałszywe dane!) papryczek nadziewanych białym serkiem „dwuśmietankowym” (czy ktoś wie, o co kaman?), spoczywających w zalewie z oleju rzepakowego (szkoda, że nie w oliwie, ale ja właściwie lubię olej rzepakowy, więc nie ma problemu) i zestawu przypraw (zioła prowansalskie, bazylia, czosnek). Jak to smakuje? Bosko! Papryczki są pikantne, ale ich ostrość łagodzi słonawy, jedwabisty serek. Wszystko jest tłuste od oleju, więc do gardła wchodzi bez oporu. No i zalewa bardzo ładny ma aromat.

Już prawie wykrzyknąłem „alleluja!”, już chciałem dawać „dziewionę”, gdy natrafiłem na papryczkę wybitnie twardą i łykowatą. A potem jeszcze jedną. To mój jedyny zarzut. Papryczki powinny być bardziej miękkie, wtedy bym chyba zwariował ze szczęścia. Ale i tak polecam – świetna przekąska i pozostawia miły smaczek w ustach.

==Radar==

Waga: 225 g
Cena: 5,99 zł (Biedronka)

Ocena: 8/10

+ rewelacyjne połączenie ostrych papryczek z łagodnym serkiem
+ zaostrza apetyt
+ świetna zalewa olejowa

- cena
- trafiają się twardawe papryczki

7 komentarzy:

  1. te papryczki są super! ja jadłam tylko te z carrefoura, czerwone, ale w ogóle pomysł rządzi!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dwusmietankowy - tlusty. Zadko uzywane okreslenie wywodzace sie z brytyjskiego okreslenia double cream. Okresla procent tluszczu ( 38 - 40 % ).

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas sa w ALDIM, jadlam czerwone, tez pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłem ostatnio ale po 4 myślałem że oddam z powrotem na talerz. Ogólnie smaczne w małej ilości ale przy większej dawce zalewa robi swoje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat to jest chyba produkt niskobudżetowy, bo w połowie papryczek pod serem znalazłem nasiona, czyli ktoś nie "wydłubał". Smaku co prawda nie miały, ale nieprzyjemne uczucie intruza w "gębie" robi swoje. Lepsze te z Makro, 2 razy droższe jednak..

    OdpowiedzUsuń
  6. A jedliście te czerwone papryczki czereśniowe z tym serkiem? Takie słodko-ostre - rewelacja. A pomidorki Antipasti z Biedry to POEZJA i uzależnienie! Żeby tak były w stałej ofercie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja u siebie zrecenzowałem te czereśniowe papryczki - http://www.JanekRecenzuje.blogspot.com - te zielone mi jakoś nie podchodzą ;)

    OdpowiedzUsuń