niedziela, 9 stycznia 2011

Pan Boczek, Józef – Boczek parzony (producent Sokołów SA, dystrybutor Biedronka)


Ale ja nie myślę kiwać palcem, rozumiesz pan, panie Boczek? Ani myślę! Dlaczegóż to mam kiwać, co? Niby z jakiej takiej parady? Jak byłem pod panem, panie ładny, to pan mnie traktowałeś, pan wyrażałeś się do mnie, a teraz to koza do woza? Figa z makiem, o!  czytaj dalej

Nie muszę chyba pisać, kto wygłosił taką tyradę do niejakiego Boczka Józefa? Chyba wiecie, co? Toż to klasyka, wiedzieć należy!

Wracając do współczesnego nam boczku z Biedry (albo, jak się niedawno dowiedziałem, z „Biedy”) – kupuję go regularnie ostatnimi czasy i zastępuje mi on wszelką wędlinę z tego dyskontu. Jakoś inne biedronkowe wędliny mi nie smakują (może z wyjątkiem szynki westfalskiej), za to ten boczuś owszem, bardzo. Jest kruchy i delikatny, ale przy odrobinie wprawy łatwo się go wyjmuje z opakowania (w przeciwieństwie do tego z Lidla, który permanentnie się rozlatuje). Pięknie przerośnięty tłuszczykiem (dietetycy, walcie się) i, co dla mnie ważne, bez chrząstek. Ok, jest naszpikowany chemią, i pewnie to dlatego tak kusząco pachnie, ale z dwojga złego wolę zjeść naszpikowaną chemią wędlinę, która mi smakuje, niż naszpikowaną chemią wędlinę, która jest ohydna w smaku i cieknie.


Boczuś jest w sam raz na kanapkę (i z chrzanem można, i z musztardą), ale też do jajecznicy się nada czy na smażone plastry.

==Radar==

Waga: 140 g, kaloryczność: 259 kcal w 100 g
Cena: 3,49 zł

Ocena: 8/10

+ smakuje mi lepiej od wszystkich wędlin w Biedronce razem wziętych
+ tłuszczyk!

- chemia leczy, żywi, buduje

15 komentarzy:

  1. O RLY? Można chemiczne mięsko usmażyć (np. w plastrach) i jest jadalne? To zaskakujące. Sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Radar, jak możesz dawać recenzję boczku kiedy jestem na diecie ;( następnym razem proszę o muesli albo mieszkanki warzywne ( są teraz nowe: włoska i grecka) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. kurcze, nigdy nie jadłem bloczku w kanapce. smarujesz do tego chleb masłem?
    podobał mi się fragment "dietecy - walcie się" i "chemia leczy, żywi, buduje", ale moim zdaniem nie powinien on być jako [-], wszystko jest naszpikowane chemią i jakoś żyjemy. Zdrowa żywność - wal się!

    OdpowiedzUsuń
  4. aha, to jeszcze raz ja. faktycznie, wędliny z biedry są obleśne.

    OdpowiedzUsuń
  5. A te wędliny dojrzewające? Mi one bardzo smakują, tylko ta cena :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam, że podepnę się pod boczek, ale mam pilne pytanie do bywalców Biedry: pewnie kojarzycie słodkie bułki z białym serem, pakowane pojedynczo. Otóż od jakiegoś czasu w "moich" Biedronkach ich nie ma, wiecie może czy je całkiem wycofali? Toż to był hit :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Boczek z Biedronki 3 razy TAK! Zgadzam się z Tobą Radarze. Ale ja zjadam go bezpośrednio z opakowania. Że tak powiem "na żywca" do tego parę mililitrów czystej źródlanej mocno zmrożonej i mam "szwecki bufet".
    Pozdrawiam poświątecznie i noworocznie! Roberto

    OdpowiedzUsuń
  8. Mi ten parzony boczek najlepiej smakuje na surowo, z chlebkiem (lub też bez :) Raz go usmażyłem z jajecznicą i jest dosyć dziwny w smaku, mi się nie spodobał, do jajek wolę zwykły, surowy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Boczek nie był Józef tylko Arnooold:P

    OdpowiedzUsuń
  10. hehe, braki w wykształceniu wyłażą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zapamietajcie raz na zawsze, ze peklowanych wyrobow sie nie smazy, chyba ze w przyszlosci chcecie miec tego co chodzi do tylu

    OdpowiedzUsuń
  12. osobiście mi nie smakuje ten boczek ,najgorszy jaki jadłam

    OdpowiedzUsuń
  13. przemawia do mnie hasło "chemia leczy, żywi, buduje" :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie irytuj się człeku ,autorowi chodziło zapewne o świadomość ludzką allbo i nie ,70 % mięsa to bardzo dużo w produkcie ,nie chodzi mi tylko o parowki najgorszym chłamem jest .......MOM......(mieso oddzielone mechanicznie) im więcej tegoż pseudo mięsa w produkcie tym gożej ....mała wartość odżywcza i sie szybciej produkt psuje,producenci używają przeciwutleniaczy coraz więcej żeby ten chłam MOM się nie psół..Niedowiarkom proponuje zrobić test....tak test...Kupcie sobie ludziska ludki dzidki parówki z zawartością mięsa 70-80 % i kupcie sobie parowki z dużą zawartośćią MOM a zzobaczycie rezultaty ...Otwórzcie obydwie paczki razem i wyciągnijcie wnioski po 3-4 dniach ...Mała podpowiedz co do parówek z dosyć dużą zawartością MOM (najtansze biedronkowe parówki ) nie mylić i nie brac biedronkowych innych produktów za szajs ,bo niektóre produkty spożywcze wcale nie są złe... .............Więc róbcie test człeki ludki.......Umierajcie rodzcie się i wyciągajcie wnioski ............. Uczcie się bo wiedza nie boli...

    OdpowiedzUsuń
  15. ejj, sporo lepszy od tego boczku jest ten zwykly w kawalku od henryka kani sprzedawany za ladą w hipermarketach

    OdpowiedzUsuń