poniedziałek, 22 listopada 2010

Szczawik odnalazł swoje przeznaczenie!


Pamiętacie, jak zastanawiałem się, co począć ze spontanicznie nabytym słoiczkiem szczawiu? Nikomu go nie podarowałem, o nie! Szczawik cierpliwie czekał na swoją kolej i wreszcie dziś spełniło się jego przeznaczenie.  czytaj dalej

Zrobiłem pyszną zupę z ziemniakami, marchewką i odrobiną ryżu – lekko kwaśna, na wołowym wywarze, nie za gęsta, nie za rzadka, za to pyszna jak nie wiem co! Co prawda w zębach trochę zgrzytał piasek, ale nic to! Zupka wyszła jak marzenie!

Nie zamieszczam zdjęcia mojego dzieła, ponieważ wygląda jak talerz z odrobiną bagna i zanurzonymi w nim jajkami na twardo. Pamiętajcie – nie szata zdobi zupę. Mimo paskudnego wyglądu jestem bardzo zadowolony. Co więcej, z małego słoiczka wyszedł garnek na trzy duże porcje, więc produkt jest całkiem wydajny. Warto mieć pod ręką!

==Radar==

PS. Przepisik: ugotuj warzywa (ziemniaki, marchewkę) w bulionie lub wywarze mięsnym (ja używam bulionetki). Gdy warzywa będą półmiękkie, dodaj trzy garście ryżu i słoik szczawiu (płukanie jest dla mięczaków!). Dodaj zioła, np. natkę pietruszki. Dogotuj do miękkości warzyw, mieszając od czasu do czasu, żeby ryż nie przykleił się do dna. Gotowe!

11 komentarzy:

  1. szczawiową to ze świeżego robić, wtedy nawet wygląd ma super, a te koncentraty to mi sie zawsze kojarzą z tym paskudztwem co w szkolnych stołówkach dawali...

    OdpowiedzUsuń
  2. Akurat ostatnio, zainspirowana Twoim wpisem, zakupilam słoik szczawiu, innej firmy, ale to pewnie wszystko jedno. Nigdy nie jadlam szczawiu, więc będzie to absolutna nowość w moim jadłospisie. Zamierzalam jutro wreszcie zrobić zupę, więc ładnie się zgrałam z Twoją ;)
    Mam nadzieję, że też mnie usatysfakcjonuje.
    A Twój wywar to prawdziwy czy z kostki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Wywar wołowy jest z krowiny, a z kostki to będzie bulion z kostki :P

    Ja obstawiam, że kolega Radar nakupił kości, dodał nieco szpondra bądź jaki inny podlejszy wołowy kawałek i nagotował podstawę do zupy :) Czy tak?

    O rety, bo w przeciwnym razie to by był.. perfekcyjny finisz albo sposób na relacje międzyplanetarne :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Klikajac na zdjecie powinno przenosic do newsa a nie do zdjecia. Fix it ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. wszyscy wiedzą, że radar robi zupy na kostkach rosołowych :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Radar - może zapodałbyś przepis na zupkę? Bo siedzę w robocie, ślinię się i kombinuję jak to ugotować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piasek zgrzytal w zębach, bo miałeś najpierw przez sitko przecedzić.

    OdpowiedzUsuń
  8. "Klikajac na zdjecie powinno przenosic do newsa a nie do zdjecia. Fix it" - nie powinno. to służy do oglądania zdjęć w większym rozmiarze, a do newsa przenosi tytuł i link czytaj dalej

    OdpowiedzUsuń
  9. a mogłeś wyrzucić do śmietnika...

    OdpowiedzUsuń
  10. właśnie, radzili Ci by przez sitko przecedzić!!!
    Słuchaj swoich czytelników!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ale nie aż tak strasznie zgrzytał, na szczęście piasek opada na dno - oto siła fizyki :)

    OdpowiedzUsuń