niedziela, 14 listopada 2010

Piętnaście pomarańczy w kartonie – Don Simon sok pomarańczowy wyciskany (producent JGC, Hiszpania)


Podczas ostatnich zakupów w Biedronce mój wzrok prześlizgnął się po regale z sokami i natychmiast wrócił, gdy wychwycił cenę znacząco wyższą od pozostałych.  czytaj dalej

Wyższą cenę ma rekompensować zawartość kartonu. Wyeksponowano na nim najważniejszą informację: „sok wyciskany ze świeżych pomarańczy, nie z koncentratu”. I jeszcze: „sok wyciśnięty z 15 pomarańczy”. Jeśli przyjąć, że taka ilość owoców waży 2-2,5 kg, to przy obecnych cenach i tak robimy świetny interes, a do tego oszczędzamy czas i nie robimy syfu w kuchni w ramach operacji „Wyciskanie”. Producent chwali się jeszcze, że fabryka soków stoi pośrodku gaju pomarańczowego, więc owoce trafiają do kartonu prosto z drzew.


Wszystko to brzmi tak pięknie, że aż nierealnie. Sprawdźmy, ile jest w tym marketingowej paplaniny, a ile prawdy. Sok prezentuje się bardzo dobrze. Po odpowiednim wymieszaniu w szklance ląduje bardzo gęsta, zawiesista od miąższu ciecz, która pachnie świeżymi owocami. W smaku również jest znakomicie. Autentyczne wrażenie kosztowania świeżo zrobionego na wyciskarce soku. Żadnych podejrzanych akcentów, typu cukier czy nadmiar kwasku cytrynowego. Aż się nie chce wierzyć, ale to wygląda na prawdziwy sok z pomarańczy, a nie koncentratu. 


Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Bo są takie różne „soki jednodniowe”, prawda? Czyli bez konserwantów, czyli podobno świeże, do natychmiastowego wypicia. Bo się zepsują. Ten pomarańczowy też niby jest z samych pomarańczy, ale na opakowaniu jakoś nie wspominają o konserwantach. A datę przydatności do spożycia ma że ho-ho. Do czerwca 2011. Chyba więc musi być zakonserwowany? A zatem wcale nie jest taki cudowny i świeżutki, jakby to wyglądało na pierwszy rzut oka. Czyli jednak soku wyciskanego własnoręcznie nie zastąpi... Oj.

==Radar==

Poj. 1 l.
Cena: 4,85 zł (Biedronka)

Ocena: 8/10

+ gęsty, dużo miąższu
+ smakuje jak świeży
+ wychodzi taniej niż zakup takiej samej ilości owoców

- musi być konserwowany, nie ma bata

Bonus. Znalazłem jeszcze takie piękne hasło: „Świeżo wyciśnięty sok Don Simon to synomim dzew pomarańczy w waszym domu” (cytat dosłowny).

33 komentarze:

  1. Ja bym to ocenil na 10/10. Pakowany prozniowo ma troche konserwantow i date waznosci jak na soki dosc krotka. A smakuje rewelacyjnie. Bez porownania lepszy od 100% sokow Tymbarku czy innych robionych z koncentratu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sok ten bardzo szybko się psuje po otwarciu, więc może z tym konserwowaniem nie jest tak źle?
    A te soczki jednodniowe to taki chłyt

    OdpowiedzUsuń
  3. ludzie...
    przecież on jest:
    a) pasteryzowany;
    b) pakowany w kartonie, prawdopodobnie aseptycznie.

    Soki jednodniowe nie są pasteryzowane, co oznacza że bakterie nie są z nich usuwane (kiedyś była słynna afera z salmonellą w Marwicie). I jeszcze jedno - do soków nie można dodawać konserwantów!

    Ja w tej samej Biedronce kupiłam wyciskarkę i z niecierpliwością czekam na sezon cytrusowy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadza się, tak samo jest z mlekiem UHT, można trzymać miesiącami w temperaturze pokojowej, ale nie dlatego że zawiera konserwanty, tylko dzięki działaniu wysokiej temperatury i szczelnemu zamknięciu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oficjalna strona producenta :

    http://www.donsimon.com/

    O ile fabryka w Daimiel wygląda na standardową fabrykę na obrzeżach miasta :

    http://maps.google.com/maps?ll=39.07807,-3.5884167&z=15&t=h&hl=pl

    To placówka w Huelva faktycznie znajduje się "pośrodku gaju pomarańczowego"

    http://maps.google.com/maps?ll=37.447549,-7.2074295&z=15&t=h&hl=pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie to jeden z najbardziej udanych produktów z Biedronki. Oczywiście oprócz porto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Radar, zdegustuj porto z Biedronki. Bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Radarku, ja z innej paki - znajdx dobry sos do spagetti Bolognese

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie. Nawet zima wydobywam z bolonese smak wloskich pomidorow, oregano i bazylii.

      Usuń
  9. Cj:
    Sos Dawtony jest zadziwiajaco dobry. Zrobienie samemu wcale nie jest takie czasochlonne.

    OdpowiedzUsuń
  10. jest pasteryzowany po prostu. Don Simón to taki hiszpański Hortex, robi soki masowo i nie nalezy się po nim niczego specjalnego spodziewać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Sos Aspiro Bolognese z Biedronki jest całkiem dobry. Nie polecam natomiast "sosu do spaghetti" z tej samej linii - jest strasznie słodki i kwaśny.

    Reszty sosów (słodko-kwaśny, chiński) nie miałem jeszcze okazji przetestować.

    OdpowiedzUsuń
  12. "jest pasteryzowany po prostu. Don Simón to taki hiszpański Hortex, robi soki masowo i nie nalezy się po nim niczego specjalnego spodziewać:)"

    ale od soku pomarańczowego hortexu jest o wiele smaczniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Obecnie przebywam w Hiszpanii i piję praktycznie tylko soki Don Simon ze względu na relację jakości do ceny. Są super tanie i całkiem dobre. No i oczywiście nie można pominąć Sangrii w plastikowych butelkach od Don Simon :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Don Simon robi też znakomite buliony (rybne, z kurczaka i owoców morza), jeśli ktoś będzie miał możliwość kupna to zachęcam gorąco. Swoją drogą to zastanawiające dlaczego u nas nie można kupić takich "gotowców" w kartonie, studentom ułatwiłoby to znacznie życie i zachęciło do eksperymentów (np. szybka zupa rybna ;P)

    OdpowiedzUsuń
  15. można można.. na pewno w Auchan są. Ale w innych sklepach też pewnie są. O ile się nie mylę to są to zupy z PROFI

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że nie ma więcej smaków, bo cena niezła jak za sok 100%.

    OdpowiedzUsuń
  17. śmieszne, że autor takiego bloga nie słyszał o pasteryzacji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Można w biedrze kupić gotowce, jest na pewno ogórkowa i pomidorowa z ryżem. Starcza na dwie porcje, kosztuje jakieś 3 zł, przy czym ja zawsze po wstawieniu do lodówki zapominam zrobić drugiej zupy i się psuje :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Najlepszy sok pomarańczowy na polskim rynku.

    OdpowiedzUsuń
  20. Katarzyna Bosacka11 grudnia 2011 16:36

    Z pewnością jest pasteryzowany, ale w całości rzeczywiście wygląda jak ufo, które wylądowało na sklepowej półce. Dodajmy, że są to z pewnością pomarańcze przemysłowe, czyli gorszego gatunku, przeznaczone na soki, ale co tam, ważne , że prawdziwe. Muszę przyznać, że Biedronka się poprawia, żeby tylko jeszcze lepiej traktowała pracowników.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak dla mnie Don Simon nie ma w ogóle miąższu. Kiedyś pamiętam jak Danone produkował soki. Tam wiedziałem co pije...

    OdpowiedzUsuń
  22. DON SIMON ZNIKA Z LAYOUT'u sieci biedronka co oznacza że już go więcej nie będzie to co zostało to resztki sklepowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo jak coś jest dobre to nie może być z Biedronki :/

      Usuń
  23. jeden z najlepszych soków jakie piłem nawet w samej Hiszpanii, chyba najlepszy import z biedronki jeśli chodzi o soki do picia

    OdpowiedzUsuń
  24. A teraz wprowadzili sok mandarynkowy wyciskany z 25 mandarynek!!!
    PYCHAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA - - POLECAM

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziecko,
    1) sok jest wyciskany i bez dostepu powietrza napełnia sie nim kartony
    2) sok jest pasteryzowany technologią FLASH, a nie UHT, co nie zabija jego witamin, jednak po takim przechowywaniu mimo, że jest świeży giną enzymy-wiec nie jest równoznaczny z wycisnietym przez ciebie sokiem z owocu w tej minucie
    3) nie macie co sie pojekiwać, zamiast pomarańczowego teraz w polskiej Stonce jest sok z mandarynek-a sok z mandarynek jest tańszy od pomarańczowego-cała tajemnica objawiona jak zarobić, jednak zawsze lepsze to niż napoje z cukrem, słodzikami, SYROPEM glukozowo-fruktozowym i innymi wynalazkami:P

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaraz po napiciu się tego soku czuje się specyficzny, nieprzyjemny posmak. Jak tylko go poczułem, sprawdziłem, czy nie ma informacji na opakowaniu o dodanym aromacie. Nie ma. Może to taka odmiana pomarańczy. W każdym razie w Lidlu jest sok pomarańczowy nie z koncentratu o bardziej "naturalnym" smaku, tyle że nie ma miąższu.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wróciłam z Hiszpanii pod koniec lipca tego roku. Smaków jest tam pełno. Kosztuje niecałe euro, więc lekko ponad złotówkę taniej. Don Simon robi również odpowiednik polskiego ''jabola'' ;) W czasie pobytu był u nas na porządku dziennym. Po wyjeździe trochę się do niego stęskniłam, więc cieszy mnie, że trafił do Polski, aczkolwiek nie piłam z takiego kartonu, lepsze były tego typu :
    http://img.21food.com/20110609/product/1306272422503.jpg
    lub w butelce plastikowej litrowej.
    pyychota

    OdpowiedzUsuń
  28. Były te soki w biedronce, kupiłem kilka kartonów, a właśnei przed chwilą dowiedziałem się, że już go nie będzie, że nie mają nawet opcji zamówienia - został wycofany Buuuuuuuuuu ja chcę ten sok!! Jest Przepyszny i ten miąższ

    OdpowiedzUsuń
  29. Głupotą jest wycofywanie tak dobrego soku pomarańczowego przed Świętami....a może kryje się za tym jakaś teoria spiskowa;p

    OdpowiedzUsuń