sobota, 27 listopada 2010

Obcy są wśród nas! - Candy’up. Napój mleczny o smaku bananowym (producent Candia, Francja)


Kolejny dowód na to, że przedstawiciele obcej cywilizacji żyją pośród nas. Żywią się między innymi paliwem rakietowym dla niepoznaki sprzedawanym jako mleko smakowe dla dzieci. czytaj dalej

Tylko mi nie mówcie, że kupujecie coś takiego swoim dzieciom. Musicie ich bardzo nienawidzić! A może po prostu jesteście Nimi? Obcymi?


W skład tej białej cieczy wchodzi mleko niskotłuszczowe (1%), tzw. mleko permeat, czyli coś, co pozostało z mleka po procesie ultrafiltracji białka i tłuszczu, dużo cukru (5,5%) oraz aromat bananowy. Aromacik pierwsza klasa, po powąchaniu zawartości butelki miałem wrażenie, że jest to shake zawierający banany. Jednak już pierwszy łyk rozwiewa wszelkie wątpliwości – płyn ten nigdy nawet nie stał obok palety z bananami. W smaku jest wodnisty, potwornie słodki, kompletnie bez skojarzeń z mlekiem.

Na własnej skórze przekonałem się, że to nie jest napój dla ludzi. Oglądaliście Dystrykt 9? Pamiętacie te fajne znaki przestrzegające przed Obcymi?

Na napoju Candii powinno się znajdować coś podobnego, tylko z przekreśloną sylwetką ludzką.

==Radar==

Pojemność: 500 ml; kaloryczność: 55 kcal w 100 ml
Cena: 1,98 zł (Auchan)

Ocena dla ludzi: 2/10
Ocena dla Obcych: 9/10

+ poręczna butelka, można nią rzucić w Obcego, a potem w nogi

- w niczym to nie przypomina mleka
- nie zawiera ani grama banana
- przesłodzone

Nie masz dość? Więcej: Mullermilk pistacjowo-kokosowy

11 komentarzy:

  1. Jak mleko smakowe to tylko łaciate! Bananowe the best!

    OdpowiedzUsuń
  2. Łaciate jest dobre, ale jak dla mnie tylko czekoladowe... pozostałe smakowe mleka, obojętnie jakiego rodzaju i producenta, to dla mnie jedna wielka kiła. Szczególnie nie polecam tych z Serduszka - ich bananowe mleko na pewno zostało wyprodukowane przez obcych i nawet czekoladowe mają niedobre. Mueller też jest dość nędzny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jako obcy, polecam truskawkowe, bardziej wysublinowany smak, no i ma ładniejszy kolor:P a pozatym to samo co banan.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z mleka smakowego polecam tylko i wyłącznie producenta zza Odry 'Immergut' w szklanych butelkach. Szczególnie waniliowe. Do nabycia w dobry delikatesach np.: Piotr &…

    OdpowiedzUsuń
  5. Immergut naprawdę dobre i do tego w Piotrze i Pawle mają dobrą cenę.

    a candy'up lubię w wersji truskawkowej i czoko :>

    OdpowiedzUsuń
  6. ja widziałem to Candy w 5 czy 3 l pojemnikach w kauflandzie, zastanawiałem się nad kupnem (z kumplem na spółe) lecz ostatecznie wziąłem sobie jogurt pitny

    OdpowiedzUsuń
  7. Próbowałam kiedyś Candy'upa czekoladowego i nawet dało się to wypić. Co do bananowego, hm nie jestem Obcym więc raczej sobie daruje.

    Przy okazji, fajna recka Radar :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zgodzę się z tym ;p To przez Candy Upy poznałem mleczka smakowe i dzięki temu kupiłem sobie w Almie do rozpuszczania(takie z misiem jakieś, innej firmy niż candy up).

    OdpowiedzUsuń
  9. dodajcie do mleka łyżkę dżemu truskawkowego i już macie meleko truskawkowe! o wiele zdrowsze! można też dodać soku zagęszczonego z butelki.A tak w ogóle-pić jak najrzadziej takie świństewka

    OdpowiedzUsuń
  10. e tam, całkiem niezłe jest

    OdpowiedzUsuń
  11. znowu ebniety artykuł ze wszystko to "ZŁO" mam sie bac?? czy smiac?? od pewnego czasu z ciekawości wyszukuje w google rózne produkty żywnościowe które kupuje sie na codzien i co?? 95% tych zeczy w necie jest demonizowane jak by to był stolec samego lucyfera mam w czerech literach co jest w tym mleku mnie bardzo smakuje czekoladowe candy up.W dzisiejszych czasach powietrze jest bardziej niezdrowe niz to zarcie i co przestaniecie oddychać??idac tym tokiem rozumowania musiał bym miec krowe na podwórku i pic mleko prosto z jej cycka,Jakoś od dziecka jem i pije takie produkty i nie zastanawiam sie,mam 28 lat jestem szczupły i zdrowy wiec nie zwalajcie winy za swoje złe geny na to ze to wszystko przez pozywienie,a nawiasem mówiąc te dzisiejsze pozal sie boze "matki" chuchają,dmuchają i faszerują te swoje dzieci witaminami i innymi suplementami jak by z waty były,a pamietam jak za moich czasów i z tego co słyszałem wczesniej dzieci nie raz najadły sie ziemi robaków i innych zarazków i nikt nie wariował i nikomu nic nie było a wrecz przeciwnie bo wyrabiały sobie tym samym odporność organizmu.dzisziejsze dzieci to pokraki przez swoich rodziców.

    OdpowiedzUsuń