niedziela, 28 listopada 2010

Made in Poland! – Tarka kuchenna (producent Florentyna ZPCh Sp.J., dystrybutor Tesco)


Polska stal kontra chińska blacha.  czytaj dalej

Kto by się spodziewał, że w Polsce są jeszcze firmy, które produkują takie rzeczy? Myślałem, że już dawno przeniosły się do Chin...

Kupiłem sobie nową tarkę, ponieważ poprzednia – chińska oczywiście – ostatnio wyglądała nie najlepiej. O, tak właśnie:


Mam wrażenie, że efekt rdzy wiąże się z niewłaściwą konserwacją tego sprzętu. Tzn. producent zwykle zaleca, żeby po umyciu wytrzeć do sucha. A ja myję i stawiam na suszarce. A co się będę przejmował kawałkiem blachy za 5 zł.

Krajowa tarka też ma takie zalecenie, ale nie sądzę, żebym się nim przejmował. Zobaczymy, po jakim czasie zardzewieje i powykrzywia się od naciskania. Póki co jestem zaintrygowany tą najmniejszą tareczką z boku, o bardzo małych dziurkach. Podejrzewam, że służy do tarcia przypraw, np. laski wanilii czy imbiru.

==Radar==

Cena: 6,99 zł

18 komentarzy:

  1. radarze, radarze. jak mozna nie wiedziec do czego sluzy mala tareczka, albo w ogole nie wiedziec ze takowa jest?
    znajdz sobie kobite, prosze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. z tareczkami jest ogromny problem, bo gną się jak papierki po cukierkach. Ta się nie gnie?

    A na małej tareczce można ścierać, co się podoba. Twarde sery np., o :)

    PS: nie korzystaj też z zachęty przedmówcy (pewnie przedmówczyni) i żony do obsługi tareczki to sobie nie nabywaj, nie opłaca się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mała tareczka = tarka do gałki muszkatołowej i innych twardości ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ostatnio w Lidlu kupiłem taką z pojemniczkiem za 20PLNów - mimo, że droższa nić Twoja, to i tak wychodzi taniej niż żona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja swego czasu (28 lat temu) na "małej tareczce" tarłem jabłka dla mich dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  6. ja małą tareczką parmezan męczę ;> chociaz wiem, że są takie specjalne ;>

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam starą polską tarkę, ma minimum kilkanaście lat, niewykluczone, że rządy socjalistów też pamięta. Zero rdzy, zero pogiętej blachy, zero jakichkolwiek problemów. Tylko wymaga trochę siły, bo powierzchnie tnące jak wiadomo się tępią, a tarki nie idzie naostrzyć :).

    OdpowiedzUsuń
  8. właśnie wczoraj pomyślałem sobie, ze też muszę kupić tarkę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim hitem jest tareczka, ale taka pojedyńcza, którą 2 lata lemu kupiłam za 40 groszy w dyskoncie odzieżowym . Żyje do dziś używana przez 3 osoby na mieszkaniu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: nie wiem czemu ją sprzedawali w dyskoncie odzieżowym.

    OdpowiedzUsuń
  11. może miała służyć do prania?:D

    OdpowiedzUsuń
  12. FLORENTYNA również sprowadza z Chin... :(

    OdpowiedzUsuń
  13. pracowałam na serwisie w markecie, więc wiem - doczytaj Radarze na tej kartce - Florentyna to raczej dystrybutor, a produkt wyprodukowano w CHRL albo w ogóle nie podano, gdzie go wyprodukowano

    OdpowiedzUsuń
  14. Info z ich strony "Florentyna została założona w 1989 roku jako spółka cywilna zajmująca się dystrybucją artykułów gospodarstwa domowego. Założycielami byli Mariusz i Jarosław Mateccy, którzy do dnia dzisiejszego z dużym powodzeniem kierują firmą ."
    Owszem, są dystrybutorem różnych firm i marek, ale spora część pochodzi z Chin - stanowczo nie są producentami!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem pewny, że na etykiecie była informacja "Wyprodukowano w Polsce przez Florentyna ZPCh dla Tesco Polska". A jeśli firma rzeczywiście tylko sprowadza produkty z Chin i przyczepia swoje etykietki, no to bardzo nieładnie. Kłamczuchy.

    OdpowiedzUsuń
  16. No tak robią. Chiny(produkcja)-Polska(przepakowanie i na markety). Firma jest z Pleszewa więc paru znajomych tam pracuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli dobrze pamiętam, to żeby napisać np. Made in Poland (lub inne Made in...) to w Polsce musi być poniesione przynajmniej 50% kosztu produkcji. Jeśli to ciągną z chin a w Polsce np. tylko dokładają metkę itp. to pewnie tak właśnie jest.

    Pozdrawiam
    Kuba

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie w domu jest tarka przywieziona jeszcze z NRD, za czasów komuny i do dzisiaj jest w stanie bardzo dobrym, a używana przez ponad 25 lat :D. Co niemieckie to niemieckie.

    OdpowiedzUsuń