poniedziałek, 29 listopada 2010

Święty Mikołaj by się uśmiał - reklamy z Finlandii


Ciąg dalszy cyklu Reklamy Świata. Zaraz, jest taki cykl? Nie ma? No to już jest. Dziś seria bardziej lub mniej zabawnych reklam z Finlandii. Oczywiście reklam jedzenia!  czytaj dalej

sobota, 27 listopada 2010

Obcy są wśród nas! - Candy’up. Napój mleczny o smaku bananowym (producent Candia, Francja)


Kolejny dowód na to, że przedstawiciele obcej cywilizacji żyją pośród nas. Żywią się między innymi paliwem rakietowym dla niepoznaki sprzedawanym jako mleko smakowe dla dzieci. czytaj dalej

środa, 24 listopada 2010

Do mlekozy przystąp! – Kozi jogurt naturalny (producent Agro-Danmis)


„Czułem, że się w żaden sposób nie wykręcę i że trzeba będzie wypić tę mlekozę. Nie miałem osobiście nic przeciwko kozom. Z pewnością ich mleko nie jest gorsze od krowiego (...) To był najwspanialszy napój, jaki kiedykolwiek miałem szczęście próbować! Delikatny jak śmietanka homogenizowana, jak krem, aksamitny, aromatyczny... Miałem niezwykłe wrażenie, że jestem na pustyni i piję mleko orzecha kokosowego”.  czytaj dalej

poniedziałek, 22 listopada 2010

Szczawik odnalazł swoje przeznaczenie!


Pamiętacie, jak zastanawiałem się, co począć ze spontanicznie nabytym słoiczkiem szczawiu? Nikomu go nie podarowałem, o nie! Szczawik cierpliwie czekał na swoją kolej i wreszcie dziś spełniło się jego przeznaczenie.  czytaj dalej

sobota, 20 listopada 2010

poniedziałek, 15 listopada 2010

Kanapka pokarmem bogów... Polaków


Pora na podsumowanie kolejnej ankiety. Tym razem chciałem wiedzieć, co spożywacie w miejscach przymusowego pobytu, czyli w pracy lub szkole.

No i wychodzi na to, że poczciwa kanapka, święcąca triumfy w czasach Pawła Jankowskiego, a potem Stefana Karwowskiego, nadal jest najpopularniejszym sposobem na przetrwanie do obiadu. Taką opcję wybrało 52% z Was. Bardzo się zmartwiłem na wieść, że aż 13% nie jada w pracy/szkole nic. No ludzie, to jak wy działacie, na baterie? Do waszej wiadomości: jeść trzeba, a zbyt długa przerwa w przyjmowaniu pokarmów nie sprzyja żadnej pracy, ani fizycznej, ani umysłowej. Weźcie choć jabłko jutro do roboty, ok? Trzecią najczęściej wybieraną opcją (12%) jest obiad. I to jest sytuacja idealna - zrobić sobie przerwę w pracy i zjeść spokojnie coś konkretnego, a nie przez ostatnią godzinę z coraz większym trudem odganiać natrętną myśl o tłustym hamburgerze czy spalonym kurczaku z Tesco. Choć przyznaję, że po napełnieniu brzucha chętnie uciąłbym sobie drzemkę. Mnie to pasuje, ale nie wiem, co na to mój kierownik (tak, nawet Radar ma swojego kierownika)...


Ciekawe, że stosunkowo mało osób przyznaje się do konsumowania stworzonych do takiej roli – jak chcą reklamy – gorących kubków czy zupek chińskich. Są jeszcze osoby, które jedzą coś innego. Co?

Głosów było prawie 400. Dzięki!

==Radar==

niedziela, 14 listopada 2010

wtorek, 9 listopada 2010

Markowa czy tania? Nestea kontra Ice Tea


Na rynku tzw. mrożonych herbat panuje spora konkurencja. Obok globalnych koncernów produkujących napoje, do gry włączają się mniejsze firmy, jak w tym przypadku Jurajska, znana z wód mineralnych.  czytaj dalej

poniedziałek, 8 listopada 2010

Zemsty nie było – Pasztet migdałowy (producent HAME, Czechy; dystrybutor Lidl)


Jedno spojrzenie na ten czeski pasztet spoczywający sobie na półce Lidla uruchomiło w mojej głowie proces myślowy, który zaowocował tytułem nowej notki: „Zemsta za Operację Dunaj”.  czytaj dalej

niedziela, 7 listopada 2010

Odkryto sposób na zmniejszenie liczby polskich emigrantów na Wyspach Brytyjskich i w Irlandii!


Jak wiadomo rodacy wszędzie gdzie pojadą wiozą za sobą słynne rodzime przysmaki, zwłaszcza te wędliniarskie, podobno najlepsze na świecie (jak wciąż wielu z nas naiwnie wierzy). Wredne Angole i zawistne Irlandusy odkryły sposób na przetrzebienie populacji taniej siły roboczej z kraju odważnych Piastów, odbierającej pracę w supermarketach miejscowym ochlaptusom – zamawiając specjalną partię przepysznej kaszanki z zakładów mięsnych w Sokołowie.  czytaj dalej