czwartek, 28 października 2010

W czekoladowym płaszczyku - Tofinek wafel z nadzieniem karmelowym w czekoladzie (producent Tago)


Jeśli coś jest eksportowane do krajów arabskich, to musi być dobre.  czytaj dalej

Ta zasada zawsze sprawdzała się w odniesieniu do polskich słodyczy. Wystarczyło spojrzeć na opakowanie – są arabskie znaczki, to na pewno jest pyszne i warte zakupu. Moje święte przekonanie zachwiało się jednak po spróbowaniu Torcika Tago, który był - delikatnie mówiąc - niepowalający. Pozwólmy się jednak firmie zrehabilitować.

W stosunku do kultowego dla niektórych Tofelka, czyli lidlowskiej odmiany Tofinka, są dwie zmiany. Wafelek został oblany ciemną czekoladą, jest też cięższy o 10 g. Po kilku dniach w lodówce toffi umieszczone pomiędzy dwoma waflami stało się pioruńsko twarde i jego ugryzienie wymagało użycia odpowiedniej techniki, żeby sobie ostatnich zębów nie uszkodzić. Dodatek polewy nie wpłynął na szczęście na słodkość wyrobu – czekolada jest ciemna i całkiem przyjemnie zrównoważona smakowo. Przytłumia nieco, natrętny w przypadku Tofelka, aromat nasączonego czymś nie do końca smacznym wafla. Nadzienie słodkie i ciągnące się – w porządku.

Odcisk zębów Radara na Tofinku - bezcenne

Tofinek w czekoladzie jest dobry, ale ma dwie wady: nie można swobodnie trzymać go w palcach (brudzi), nie można też położyć go na kubku z gorącym płynem, by zmiękczyć toffi. Coś za coś!

==Radar==

Waga: 50 g, kaloryczność: 232 kcal
Cena: 1,19 zł (Polo Market)

Ocena: 7,5/10

+ jeszcze więcej Tofinka
+ dobra czekolada

- mniej przyjazny w użyciu od „standardowego”

Chcesz jeszcze? To masz: Tofelek, Princessa CarmeLove

5 komentarzy:

  1. co to za tofinek, którego nie można położyć na kubku ... O tempora, o mores! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ja ba upartego położylam na kubku, co przypłaciłam uśmiechem Jockera.

    OdpowiedzUsuń
  3. lepszy tofinek bez czekolady, również produkcji TAdeusza GOłębiewskiego

    OdpowiedzUsuń
  4. Eee, te wszystkie tofelki, tofinki i inne tofurki są imho do nieczego.

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze "tofinki" są w Holandii: http://www.stroopwafelshop.com/ ... smak tych w Polsce nie umywa się do tych Holenderskich - to jedyne słodycze po których spróbowaniu buzia sama mi się uśmiecha i popadam w błogostan :)

    OdpowiedzUsuń