niedziela, 3 października 2010

Raport Radara: kwartał 3/2010


Kolejna porcja nudnych podsumowań. Nie czytajcie tego!

Zaczynamy tradycyjnie od statystyk. Wakacje rozpoczęły się od dość chudego pod względem ruchu lipca. Google Analytics zanotowało ledwie 20 tys. odwiedzin przy 7,5 tys. UU i niecałych 52 tys. odsłon. Cienko, ale dalej będzie lepiej. Najwięcej razy przeczytano tekst o średnio udanej pizzy mojej własnej produkcji na bazie ciasta z Lidla, na drugim miejscu wylądowała lemoniada z Tymbarku, a na trzecim dość paskudne pulpety z Delecty.

W sierpniu się polepszyło i statystyki przedstawiały się następująco: 44,5 tys. odwiedzin przy blisko 30 tys. UU i 94,5 tys. odsłon. Wyjątkowo wysoka liczba unikalnych użytkowników wynikła z efektu Wykopu, który miał miejsce za sprawą tekstu Gazetka Auchana dla hanysów. Jakimś cudem post, który potraktowałem jako mało znaczącą ciekawostkę, trafił na Wykop, a za nim do niusów wielu portali. O sprawie napisała nawet gazeta.pl, rzecz jasna nie podając źródła. Przecież „prawdziwi” dziennikarze nie czytają blogów, ani tym bardziej Wykopu, prawda? :) Drugim pod względem popularności tekstem okazał się post poświęcony niskotłuszczowym chipsom Lays, a na trzeci stopień podium załapały się jeszcze tortille z Biedronki.

Jesteśmy już we wrześniu. Ruch nieco spadł po osłabnięciu efektu Wykopu, ale w porównaniu do lipca wszystkie wskaźniki bardzo ładnie podskoczyły (wiem, że was nudzę, jeszcze tylko chwila). Było ponad 28 tys. odwiedzin przy 11 tys. UU i prawie 78 tys. odsłon. Wynik całkiem satysfakcjonujący, ale wciąż celuję w 100 tys.! We wrześniu największą estymą cieszył się test batonów nr 2, za nim na pudle podróbka kwasu chlebowego, i – zaskoczenie – zagadka z owocem tamaryndowca w roli obiektu do zidentyfikowania.

Skoro jesteśmy przy zagadkach, pytanie: w którym dniu tygodnia najwięcej osób odwiedza FFE? Nie męczcie się, odpowiadam – w poniedziałek. Oraz w czwartek. Ten poniedziałek to mogę zrozumieć – statystyki nabijają wszyscy ci, którzy do wzrostu wydajności w pracy potrzebują przynajmniej godzinkę z samego rana poczytać ulubione blogi. Ale ten czwartek? Dlaczego akurat czwartek? Najgorszym dniem jest – i tu bez zaskoczenia – sobota. Prawidłowo :)

Wydatki i zyski

Wydałem:

lipiec: 68,57 zł
sierpień: 25,65 zł
wrzesień: 70,93 zł

Razem: 165,15 zł

Mniej niż w poprzednim kwartale. Nie wliczam tu oczywiście wydatków przeznaczonych na piwo.

Wpływy z reklam: 460 zł z Blogvertising + 2,79 zł (WOW!) z AdTaily. Niewielki wzrost w porównaniu z poprzednim kwartałem. Jestem całkiem zadowolony, choć na razie wpływy z AT to jakiś żart. Może się jeszcze rozkręci.

Czy coś się jeszcze działo? Oczywiście! Na dole strony pojawił się fajny widżet pokazujący najchętniej czytane teksty w ciągu ostatnich 30 dni. Mam nadzieję, że blogger jeszcze poprawi funkcjonalność tej zabawki i uda się z niej wycisnąć więcej pożytecznych informacji. Wrzesień był też ważnym miesiącem, w którym nieco lepiej się poznaliśmy. Tzn. wy poznaliście lepiej mnie. Tzn. Radara. Też dobrze.

O, to może być ciekawe. Otóż od uruchomienia bloga do teraz zostawiliście na nim 1896 komentarzy. Dużo? Mało?  Średnio na jeża? Nie wiem, w każdym razie dziękuję i proszę o więcej. Zawsze to lepiej pogadać niż tak milczeć ponuro.

==Radar==

8 komentarzy:

  1. Aż tak się nie znudziłem. Cieszy mnie to, że coś na tym zarabiasz. Czekam na następne raporty i życzę więcej $$. Po raz kolejny piszę, że blog stanowczo się poprawił :).

    OdpowiedzUsuń
  2. rozkład średniej wieku Twoich czytelników ukazuje, że większość, bo 56% są studentami, albo w wieku studenckim, co jakby nasuwa pytanie czy jest związek między kupowaniem różności w dyskontach a tymże wiekiem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno jest związek między takim wiekiem a czytaniem tego typu blogów ;) Bo motywy odwiedzin na pewno są różne, juz mój jest dziwny, a biorąc pod uwagę statystykę odsłon to dziwniejsze się znajdą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To ja podbijam statystyki, potrafię wejść nawet dwa-trzy razy dziennie, gdy czekam na tekst:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Radarze! Na początku zdania, nie używamy skrótów :) Vide "Tzn." :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja z rozpędu z włączonym adblockiem zawsze wchodziłam na ffe. :( Ale już się poprawiam, na dobrym blogu nawet reklamy stają się jakieś milsze i bardziej przyjazne. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadrabiam zaległości...podoba mi się sposób prowadzenia bloga. Bez przynudzania, treściwie i subiektywnie! To lubię! Wrzucam stronkę w ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  8. w poniedziałek - bo nadrabiam zaległości po weekendzie
    a na czwartek jest bardzo proste wytłumaczenie - to dzień kryzysu zawodowego - niby już cały tydzień, a jednak nie do końca ;)

    OdpowiedzUsuń