poniedziałek, 25 października 2010

(Prawie) idealna zupa na koniec świata – Zupa gulaszowa (producent Rolnik)


Naprawdę nie spodziewałem się, że dam tak wysoką ocenę produktowi firmy Rolnik. A mogło być jeszcze wyżej!  czytaj dalej

Kontynuujemy wątek konserw, które warto brać pod uwagę na okoliczność przetrwania kataklizmu, wielkiej awarii elektryczności i tym podobnych survivalowych sytuacji. Mamy już w piwnicy konserwy z fasolką, trochę dań gotowych - czas na zupkę. Gulaszowa okazała się czarnym koniem moich ostatnich zakupów Polo – spodziewałem się, że będę miał okazję po raz kolejny poznęcać się nad obrzydliwym wytworem Rolnika, a tu niespodzianka. Zupa jest naprawdę dobra!

Jej składniki to: rozdrobnione mięso wieprzowe (10%), ziemniaki, marchew, papryka, cebula, pietruszka (korzeń), koncentrat pomidorowy i przyprawy. Co do mięsa – choć na pierwszy rzut oka wygląda jak mielone, w typie tego używanego do sosu bolońskiego, to tak naprawdę jest to rozdrobnione ugotowane mięso wieprzowe. To tak, jakbyśmy sami ugotowali sobie kawał mięsa do miękkości i następnie podrobili je na małe kawałki. Naprawdę smaczne. Ziemniaki i reszta warzyw równie drobno pokrojone, co sprawia, że cała zupa jest gęsta i zawiesista. Dodatek pomidorów nadaje jej czerwonego koloru i kwaskowatego smaku. Po doprawieniu pieprzem naprawdę jest to smaczne!


Już prawie wystawiałem gulaszowej ósemkę, gdy parę razy mi się odbiło. Dość konserwowym smaczkiem, którego nie czułem podczas jedzenia. Za to jeden punkt poleciał. Ale i tak warto wziąć ten produkt pod uwagę – przydatność do spożycia 1,5 roku!

==Radar==

Waga netto: 500 g, kaloryczność: nie podano
Cena: 3,99 zł (Polo Market)

Ocena: 7/10

+ dużo mięsa
+ gęsta i smaczna
+ solidna porcja dla jednej osoby

- wspomnienie konserwy może pojawić się po jakimś czasie od konsumpcji

9 komentarzy:

  1. Taka zupa raczej do "lekkich" potraw nie należy. Więc "pozdrowienia od tasiemca" to chyba normalka w tego typu jadle.
    Swoją drogą uważam, że ogólnie produkty "Rolnika" są OK.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie jem sos słodko kwaśny, firmy Aspiro czy jakoś tak (z biedronki) i z ryżem jest całkiem całkiem, jak byś mógł to ocenić to byłbym wdzięczny.

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja zajadam Mini Toasted Bread Chips z Teskacza i są super. O smaku soli morskiej, ale w sumie mało słone. Następnym razem kupię czosnkowe.
    Polecam.

    justynides

    OdpowiedzUsuń
  4. Aspiro z Biedronki jest świetny (słodko-kwaśny) - po prostu wiele za niewiele :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Radar proszę o recenzję chipsów - nachosów o nazwie Panchos w smaku ostrym + dip do tego salsa. Niebo w gębie, a cenowo taniej niż zestaw z chio. Polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze polecam zupkę vifon ostro-kwaśna , mega.

    OdpowiedzUsuń
  7. Radarze! Myślałem, że to Ty ryzykujesz utratę zdrowia lub życia spożywając wynalazki.Jednak czytając komentarze widzę że hardkorowców ci u nas dostatek! Oczywiście próbuje Wam dorównać i zarekomenduję biedronkowe puree ziemniaczane z boczkiem. W postaci kubka z mieszanką do zalania wrzątkiem. Jak na szybkie i tanie wypełnienie żołądka sprawuje się nieźle. Pachnie znośnie, smakuje również niekiepsko a jest o wiele lepsze od wszystkich makaronów z sosem...oczywiście w kubku.Rzecz przydatna np.w trasie lub jako koło ratunkowe gdy w lodówce i chlebaku króluje powietrze.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jeszcze odradzam wszystkim jakieś niby spagetti z amino (pakowane jak zupka) tragedyja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zasubskrybowałem bloga, nie mam ochoty testować wszystkich możliwych puszek, które można dostać w sklepie. Cieszę się, że mogę skorzystać z Twoich doświadczeń!

    OdpowiedzUsuń