piątek, 22 października 2010

Grecy robią to inaczej – Pork Gyros Pizza (producent Papalina GmbH, Niemcy; dystrybutor Lidl)


Jest nietypowa, ponieważ nie zawiera podstawowego, kanonicznego składnika każdej wywodzącej się z Włoch pizzy. Ale przecież Grecy wiedzą lepiej – ich cywilizacja była pierwsza! czytaj dalej

Ten składnik to oczywiście sos pomidorowy. Tu go nie ma – w zamian jest... sos tzatziki oraz dwa sery: twarogowy i Mozzarella. To połączenie sprawia, że po zapieczeniu tworzy się ścięta, lekko zrumieniona masa, którą niczym piegi twarz znaczą kropki chili i natki pietruszki. W ogóle ciekawa sprawa – ta pizza prawie nie jest słona. Nawet kawałki mięsa, przyrządzonego a la gyros, nie atakują podniebienia nadmiarem soli. Mięso sprawia wrażenie uczciwego wieprzka, jest nawet twardawe i jakby żylaste. Co jeszcze Niemcy udający Greka rzucili na placek? Sporo warzyw: malutkie kostki cukinii, dwa rodzaje papryki (żółta i czerwona; szkoda, że nie zielona, ją lubię najbardziej), czerwoną cebulę i czarne oliwki. Wszystko to nie tylko cieszy oko soczystymi kolorami, ale też naprawdę dobrze smakuje. A propos placka – ciasto, mimo że nadal cienkie i dość suche, jest lepsze od tego użytego w mojej ulubionej meksykańskiej. Nie łamie się tak łatwo, nie kruszy w palcach. Jest postęp.


Bardzo fajna odmiana od standardowych pizz z pieczarkami czy salami. Opakowanie ekonomiczne, z dwoma plackami. Warto kupić, póki jeszcze jest.

==Radar==

Waga: 2x350 g, kaloryczność: 202 kcal w 100 g
Cena: 10,99 zł

Ocena: 8,5/10

+ tzatziki zamiast sosu pomidorowego – dla mnie bomba!
+ dużo składników świetnej jakości
+ mało słona
+ dobra cena

- ciasto ciągle dalekie od ideału
- mimo swych zalet trochę gorsza (smakowo) od meksykańskiej

10 komentarzy:

  1. I znowu niedopieczona pizza. W czym ty je robisz? W mikrofalowce? Przy 4 serach z Oetkera byl oto samo, surowa pizza. Nic dziwnego, ze Ci nie smakowala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co do sosu, to czytalem ostatnio gdzies, ze to jest amerykanski wymysl, ponoc we włoskiej oryginalnej pizzy nie ma zadnego sosu pomidorowego. Jak cos to zweryfikujcie mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. w pizzy jest sos, wymysł to dodawanie już do upieczonej pizzy sosu, polewanie jej sosem. dobra pizza tego nie potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. jest jeszcze pizza biała (bianca czy coś, ale nie będę tutaj się posługiwał językiem, którego nie znam), na której nie ma sosu pomidorowego, za to podaje się go w jakimś naczyniu do maczania - oczywiście takie rzeczy tylko we Włoszech

    OdpowiedzUsuń
  5. sos pomidorowy nie jest obowiązkowy, dodaje się też sos biały - coś w rodzaju beszamelu - podano mi we Włoszech taką pizzę, z białym sosem zapieczona z mozzarellą i parmezanem, a po upieczeniu posypana grubo świeżą (kwitnącą) rukolą - najlepsza pizza jaką jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przetestuj alfredo - do dostania w lidlu
    http://www.opinie.egospodarka.pl/zdjecia/Dania-do-podgrzania/Trattoria-Alfredo-Pizza-Salami-55082-big.jpg

    najlepsza mrozona pizza jaka jadlem, pyszne ciasto!
    polecam

    OdpowiedzUsuń
  7. Sosem Włosi pizzę smarują pizzę niemal zawsze, poza pizzą białą (ktoś wyżej wspomniał). Swojego czasu Piotr Bikont pisał, że biała to najcudowniejsza odmiana pizzy, bo niczym nie można przykryć nieumiejętności pizzamana i kiepskiego ciasta zaś w pełni można docenić jej prostotę. Wówczas tę opinię przyjąłem z rezerwą, ale teraz jestem już pewny, że mistrz Bikont miał rację. Ogólnie - im mniej na pizzy różności, tym jest ona lepsza. Pod warunkiem, że poszczególne jej elementy są właściwej jakości. Z ciekawostek - większość sprzedawanych w Polsce placków jest nieprawidłowo skomponowana (o jakości składników nie wspominam, bo to oczywiste, jest nie do przyjęcia), zatem kolejność: ciasto, sos, ser, dodatki: to jedyna poprawna i manipulacje są tutaj absolutnie niedopuszczalne (zwłaszcza układanie sera na innych składnikach). Więcej: wysokiej jakości wędliny, delikatne sery, świeże zioła i inne delikatności układa się na pizzy PO upieczeniu, ewentualnie wkłada się taką pizzę jeszcze na kilka sekund do pieca :) No i pojęcie keczup w odpowiednio przygotowanej pizzy nie istnieje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobra jest aczkolwiek ja upiekłem ją i dołożyłem 40 dag migdałów i 50 dag pieczonych jabłek w skórkach. Było pyszne, popiłem śliwowicą jajeczną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie trochę off ale mam pytanie. Skoro jesteś tak częstym gościem lidla to dlaczego jeszcze nie widziałem żadnej recenzji pizzy z serii trattoria alfredo? Wydaje mi się że są ok i są dość popularne w każdym oddziale tego dyskontu. Fajny blog:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń