poniedziałek, 6 września 2010

To nie jest recenzja dla Węgrów - Kurczak w sosie węgierskim (producent DROP S.A.)


Dobra rada, nie próbujcie tego podczas podgrzewania.  czytaj dalej

...bo jak spróbujecie, to stracicie apetyt od ręki (to może być sposób na odchudzenie się, o kurczę! Dieta Radara!). Bo niestety sosik, rzekomo węgierski, smakuje tak jak każdy inny sos z polskiej konserwy obiadowej. Nie wiem, jak „oni” to robią, że wszystkie smakują tak samo źle, niezależnie od producenta. Może to jakaś przestarzała technologia konserwacji? Przecież zagraniczne puszki, które próbowałem, nie mają tego odrażającego posmaku konserwy, czyli da się to zrobić inaczej!

Wracając do tzw. kurczaka w tzw. sosie węgierskim. De facto jest to sos (niekoniecznie węgierski) z dodatkiem kurczaka. Aby się tym najeść, należy przygotować bazę w postaci kaszy lub ryżu – samą konserwą wiele się nie zdziała. Co ciekawe, po zapodaniu zawartości puchy na podkład z kaszy jaglanej, całość stała się zupełnie zjadliwa. Konserwa ujawniła swoje pozytywy: całkiem sporo kawałków kurczaka (wolałbym wieprzowinkę, ale jak się nie ma, co się lubi...), widoczne gołym okiem paski czerwonej papryki i kawałki cebuli. Sos jest dość pikantny (stąd pewnie ta fantazja na temat Węgier). Tandetny smaczek znika i jedzenie tak przyrządzonego dania nie sprawia przykrości.


Z pewnym zaskoczeniem daję ocenę dobrą.

==Radar==

Waga: 400 g. Kaloryczność: 80 kcal w 100 g.
Cena: 4,99 zł (Intermarche)

Ocena: 6/10

+ dużo mięsa
+ po połączeniu z kaszą sporo zyskuje

- sam sos to porażka
- do wyboru danie z kurczakiem i kurczakiem
- wysoka cena jak na dodatek do kaszy/ryżu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz