wtorek, 7 września 2010

Okazjonalny test batonów II


Tym razem bez przesłania i morałów. czytaj dalej

Maczusie (producent Śnieżka-Invest)


Nie jest to baton w klasycznym rozumieniu, a kilka cukierków czekoladowych o – podobno – smaku śmietankowym w posypce z kolorowych groszków. Może i fajnie wygląda, ale smakuje naprawdę parszywie, jak zestaw zjełczałych tłuszczów oblanych spirytusem (czekoladki raczej nie dla dzieci). Wszystko przesłodzone i lepkie, prostu ohyda. Odradzam.

Waga: 45 g
Cena: 1,39 zł

Ocena: 2/10

X-plode strzelający (producent Wawel)


Producent markowy, więc nie oczekiwałem wtopy. Baton jest jadalny, choć dość mulisty w smaku. Oblany mleczną czekoladą środek składa się z masy kakaowej, tzw. zapychacza i „cukierków strzelających”, czyli czegoś, co wygląda jak kryształki cukru, a po przełknięciu zaczyna... no właśnie. Strzelać, bąbelkować, nie wiem jak to określić, ale jest to dość psychodeliczne doznanie :) Dzieciaki pewnie polubią takie wrażenia, mnie się to wydaje zbyt ekstrawaganckie. Na szczęście efekt „strzelania” na podniebieniu trwa krótką chwilę.

Waga: 30 g
Cena: 1,05 zł

Ocena: 6/10

Bajeczny (producent Cadbury Wedel)


No może nie aż tak doskonały, żeby użyć słowa bajeczny, ale całkiem niezły. Bardziej przypomina dużego cukierka typu michałek niż baton. Nadzienie zawiera drobno zmielony wafelek i kawałki orzeszków arachidowych. Czekolada mleczna, ale lepsza niż w przypadku X-plode. Jeśli ktoś lubi cukierki czekoladowe z pewnością posmakuje mu również Bajeczny. Ja jednak pogrymaszę na smak fistaszków – w słodyczach wolę lepsze orzechy.

Waga: 45 g
Cena: 1,49 zł

Ocena: 7/10

Pawełek amaretto (producent Cadbury Wedel)


Wreszcie baton z porządną czekoladą. Baton z serii „pawełków” z nowym nadzieniem a la amaretto ma grubą, deserową czekoladę, która znacząco odbiega jakością od większości tego, co pokrywa batoniki dla dzieci. Nadzienie przyjemnie, lekko alkoholowe, nie za słodkie, choć oczekiwałem czegoś bardziej wyrazistego. Dobry baton dla dorosłych. Podział na kostki pomaga w pohamowaniu łakomstwa – nie trzeba zjadać całego od razu.

Waga: 45 g.
Cena: 1,39 zł

Ocena: 8/10

Banana in chocolate (producent I.D.C. Holding, Słowacja)


Ten niepozorny batonik w kształcie banana nieoczekiwanie okazał się czarnym koniem zestawienia. W roli nadzienia żółta lekka pianka o smaku kwaskowato-bananowym, oblana cienką warstwą ciemnej gorzkiej czekolady. Smakuje zaskakująco orzeźwiająco, słodko, ale i owocowo, trochę jak galaretka w czekoladzie. Pycha!

Waga: 25 g.
Cena: 0,85 zł

Ocena: 9/10

Wszystkie ceny z Intermarche.

==Radar==

Więcej batonów: Okazjonalny test batonów I

19 komentarzy:

  1. najbardziej lubię bajecznego..

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja nie znosze tych bananowych batoników, strasznie się nimi rozczarowałam. Są kwaśne - od kiedy banany są kwaśne?? - i mają strukturę, która mi osobiście przypomina pastę do zębów. Polecam Danusię kokosową:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też, Bajeczny rządzi. Ostatnio polubiłam batoniki sernikowe z Solidarności.
    Załuję za to, że nie ma już KitKatów z masłem orzechowym, pochłaniałam je codziennie. Nie wiem czy ktoś pamięta taki pyszny baton w deserowej czekoladzie, Kleks się nazywał, miał biała piankę w środku i orzechy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Maczki 2/10 - dobre, haha!

    Nie wiem dlaczego Ci nie smakują, ale to dla mnie najlepsze cukierki świata, pamiętam jak całe osiedle się nimi zajadało za małolata. Nawet teraz gdy tylko gdzieś widzę maczki (są na wagę, wariant w opakowaniu pierwszy raz widzę) nie mogę się powstrzymać. Radar, jesteś pierwszą osobą o której wiem, że jej maczki nie smakują :)

    Kto z Was lubi maczki? Przyznać się! Prawda, że najlepsze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maczki rządzą! Jak tylko je gdzieś spotykam, kupuje hurtem na wagę! Przepyszne, całe dzieciństwo się przypomina!

      Usuń
    2. Maczki są przepyszne, ale te prawdziwe, które można kupić na wagę. Te w opakowaniu nie są podobne do oryginalnych, mają inny smak i nie dziwię się, że autorowi bloga nie zasmakowały

      Usuń
  5. Jak dla mnie to bajeczny zdecydowanie wymiata.
    Odnośnie nowego Pawełka, nie miałeś czasami tego samego wrażenia smakowego, co ja? :)
    http://fighwit.jogger.pl/2010/06/18/pawelek-o-smaku-surowego-ciasta/

    OdpowiedzUsuń
  6. odwal się od fistaszków :P

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam sie "banan" wymiata pamietam kiedys w Lewiatanie mieli promocje 39 groszy za sztuke wciągnąłem wtedy 4 pod rząd i musze przyznać że nie było to zbyt miłe doznanie ale jako szybki przysmak sprawdza sie znakomicie.

    Od siebie moge polecic baton bardzo podobny do pawełka "Jacek" z nadzieniem pomarańczowym wyprodukowany przez Wawel mmmmmmm (studencki tez daje rade)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o Maczki zgadzam się z Radarem, sama dawno zamiesciłam ich recenzję (rónież ze słąbą oceną).

    http://swiatslodyczy.blox.pl/2008/06/Smaki-dziecinstwa-MACZKI.html

    Kiedyś maczki sprzedawane na wagę były pyszne, te Śnieżki rozczarowują.

    Nie dałabym takiej wysokiej noty Pawełkowi (ale to pewnie dla tego, ze w ogóle nie lubię pawełków)

    No i Bajeczny oczywiście rządzi w tym gronie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wg mnie z tych podanych jest podobnie jedyna różnica to to że "Banana in chocolate" na końcu...

    OdpowiedzUsuń
  10. Retrose - człowieku rok szukałam batoników sernikowych z Solidarności. Pojechałam na wakacje w to samo miejsce co rok temu, poszłam do tego samego sklepu gdzie je kupowałam i nie było! Dopiero podczas całkiem przypadkowego pobytu w łódzkim tesco, zupełnie nie szukając, zobaczyłam je na półce. Zrobiłam zapas (niemały) i już się skończyły:(((((( I teraz muszę znowu jechać do Łodzi. Buuuu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja pamietam baton KLEKS... :) reklamowałme go ... niestety nigdzie w niecie ni moge wyszukac informacji o tym batonie :(

    OdpowiedzUsuń
  12. KitKaty z masłem orzechowym są w mojej Żabce za 1.19 ;) (Wrocław). Ja osobiście tęsknię za smakiem cappuccino.

    OdpowiedzUsuń
  13. maczki to najlepsze co wyprodukowali!!!!!!! UWIELBIAM

    OdpowiedzUsuń
  14. Maczki sa okej:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Słabe te testy robisz, bajeczny to nawet nie jest prawdziwy baton. Poza tym twoje recenzje przypominają mi krzyczących Pisowcow z telewizji: 'nie pijcie tego, bo jest niedobre i kropka' zero komentarza o tym co dany produkt zawiera za substancje i jak ona działa (czasem jedno lakoniczne zdanie). Nadajesz sie bardziej na pseudodziennikarza faktu niż na autora takiego bloga

    OdpowiedzUsuń
  16. Maczusie ze Śnieżki są przepyszne,to cukierki w dawnym,dobrym stylu. Polecam,

    OdpowiedzUsuń
  17. Sarczyńska Ula12 kwietnia 2016 10:05

    Ten baton Pawełek już zyskał sporą popularność ale mimo dość fajnego smaku też jak dla mnie ma mroczną stronę - chodzi o dnie do końca dobre i zdrowe składniki. Jeśli wziąć pod uwagę dokładnie to co ma w sobie na bardzie artykułów http://www.open-youweb.com/baton-pawelek-o-smaku-advocat-opinia/ to chyba jest ogólnie przeciętnym. Czy jednak obecnie jest poprawiony smakowo i w składzie?

    OdpowiedzUsuń