czwartek, 9 września 2010

O rly?? - Kwas chlebowy (producent Betex)


Serdecznie witam firmę Betex z Knyszyna na czarnej liście FFE.

Gdybym nie był kulturalnym człowiekiem, w tym miejscu pojawiłaby się seria bluzgów i wyzwisk pod adresem przedsiębiorczych ludzi z firmy Betex. Ponieważ jednak nim nie jestem (znaczy chamem nie jestem), ograniczę się tylko do krótkiego: nie lubimy się.

Nie lubię, jak ktoś mnie oszukuje. A firma Betex bezczelnie oszukuje. Na etykiecie jak wół stoi „kwas chlebowy”. No więc kupuję kwas chlebowy, prawda? Nic z tych rzeczy! Po dokładniejszym okiem rzuceniu wychodzi na jaw, że jest to „napój gazowany o smaku kwasu chlebowego”. W produkcji nie użyto ani grama chleba, nic tam nie fermentowało, bo i po co, skoro szybciej i taniej można sobie poradzić preparatami chemicznymi. Prawda? Jakie to proste: robimy napój gazowany z dodatkiem aromatu kwasu chlebowego, szprycujemy to cyklaminianem i sacharynianem sodu, konserwujemy benzoesanem sodu i sorbinianem potasu – i sprzedajemy jako orzeźwiający, starosłowiański kwas chlebowy. Pospólstwo będzie zachwycone.


Droga firmo Betex! Aromacik niczego sobie, dałbym głowę, że czuję świeżą skórkę chleba. Ale to was nie uchroni przed gniewem Radara. Zasłużyliście na jedynkę!

==Radar==

Pojemność: 1 litr.
Cena: 2,55 zł (Kaufland)

Ocena: 1/10

+ przekonująca etykietka, się nabrałem

- oszustwo
- chemia
- 2,55 za litr wody z aromatami? Coś takiego w Biedronce kosztuje 0,85 zł

PS. Nowa kategoria w tagach – czarna lista – będzie oznaczać produkty firm, które pogrywają sobie z konsumentem wyjątkowo nieuczciwie. Mam nadzieję, że im spadnie sprzedaż.

19 komentarzy:

  1. Dobry kwas kosztuje od 5 PLN w górę za butelkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. trafiłam na to coś na festynie słowiańskim.. póki schłodzone dawało radę, później już był tylko płacz i zgrzytanie zębów.. no właśnie szczególnie jak się wczytałam w etykietę :/
    w pełni zasłużona łatka do nowej kategorii!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nawet te "lepsze" kwasy ładują do butelek jakieś niesłychane dodatki. Chyba tylko raz udało mi się dostać kwas chlebowy, który składał się z kwasu a nie z aromatów, słodzików i konserwantów... A szkoda, bo to nie tylko dobre ale i zdrowe! A nowa kategoria zasługuje na poparcie absolutne - ja z kolei mam nadzieję, że będzie się szybko zapełniać, tak aby ostrzec nieświadomych i walczyć ze spożywczym piractwem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to w ogóle podpada pod czyn nieuczciwej konkurencji, bo sprzedają swój towar pod nazwą, która nie odpowiada faktycznym cechom produktu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Spróbuj KWASU CHLEBOWEGO Z WITNICY, boski napój, szczerze polecam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama chemia, a nie kwas chlebowy z tej Witnicy.

      Usuń
  6. "Jak dla mnie to w ogóle podpada pod czyn nieuczciwej konkurencji, bo sprzedają swój towar pod nazwą, która nie odpowiada faktycznym cechom produktu." - w Polsce to norma. niedawno piłem np. tonik, w którym nie było ani miligrama chininy, tylko aromat udający ten gorzki posmak

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego coraz mniej piszesz o SMAKU? Tutaj nie ma ani jedneo zdania o tym, jak to samkje, a przecież to on chyba jest najważniejszy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Biedny Radar, to uszka, to kwas chlebowy tylko go udający...
    Ej, a Ty się nie boisz, że sobie żołądek zniszczysz? Że wrzody, perforacja...?

    OdpowiedzUsuń
  9. No, Radar coś ostatnio trafia na samo badziewie w supermarketach, więc ostrzegam przed pizzą Brooklyn z TESCO. Mają promocję na nią - 4 pizze za 10 zł. Pudełko wygląda okazale, więc zaryzykowałem i muszę stwierdzić, że ta z mięsem jest wstrętna - 2/10 jej stawiam. Zobaczymy czy serowa może być jeszcze gorsza :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Spróbuj prawdziwego kwasu chlebowego z Eko-Natury. Pychotka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. !!!!!!!!
    Wkurzyłem się, po namowie kupiłem pierwszy raz w życiu kwas chlebowy, chciałem zobaczyć, co to za cudo.
    Żeby się nie zrazić do produktu, poszedłem do almy, wybrałem jakiś w szklanej 0,5l butelce z ruskimi napisami za 5złotych.
    Wziąłem kilka łyków, a resztę wylałem do zlewu.
    Smak otwartego, dwudniowego, rozgazowanego piwa znajdującego się w ciepłym pomieszczeniu.
    FUUUUUJ :D
    Dzięx Radar :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Na grunwaldzie takie cudeńko sprzedawali. Przy takim upale warto było i smakowało całkiem nieźle.

    OdpowiedzUsuń
  13. najlepszy kwas chlebowy (GIRA) to tylko na Litwie. Ale ostatnio widziałam taki w Piotrze i Pawle.Cena zaporowa ale naprawdę warto, mniam

    OdpowiedzUsuń
  14. Piłem litewski kwas chlebowy. Butelka 0,5 litra za ok. 6 złociszy. Smaczny, orzeźwiający ale bez rewelacji. Za tę cenę miałbym 1,5 butelki dobrego, niemieckiego pszeniczniaka, np. Franziskanera lub Paulanera.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też piłam litewski,ale w butelce 1 L cena 2,99 jest przepyszny,sa dwa rodzaje złoty i brązowy.Ale ciężko je znalesc są w lewiatanie i arhelanie.Te inne to napoje kwasopodobne po których zostaje okropny posmak w buzi.

    OdpowiedzUsuń
  16. I wish I had read this before I bought it. It's pleasant enough but it is a soft drink, not kvass.

    OdpowiedzUsuń
  17. Betex to syf totalny! Właśnie wylewam to badziewie. Mam nadzieję, że nie zaszkodzi ściekom!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ze swojej strony NIE POLECAM kwasu chlebowego z Biedronki. Tego nie da się pić.

    OdpowiedzUsuń