niedziela, 26 września 2010

Którędy do Wedla? – Torcik Tago (producent Tago)


Firma Tago obiecuje więcej niż jest w stanie zaoferować.  czytaj dalej

Seria topowych słodyczy Tago może się pochwalić eleganckimi pudełkami, których estetyka sugeruje wyższą klasę produktów. W przypadku dziś opisywanych ciasteczek waflowych dochodzi jeszcze pozornie niewinne słowo „torcik”, które od razu otwiera w głowie skojarzenie z Torcikiem Wedlowskim. Nic dziwnego, że spodziewałem się czegoś jeśli nie wykwintnego, to choć pysznego.


Nic z tych rzeczy, drodzy państwo. Torcik Tago to nic innego jak kwadratowy wafel przełożony kremem kakaowym i oblany czekoladą. Jedynym, co go wyróżnia spośród standardowych wafelków, jakie w ofercie ma każda polska fabryka słodyczy, jest wzorek namalowany na górnej części ciasteczka mleczną czekoladą. Wygląda to ładnie, pachnie również dobrze, ale na tym koniec. Smak zawodzi. Wafel jest kiepskiej jakości, smakuje jak tektura. Nadzienie nie zaskakuje niczym – jest tanie i bezpłciowe. Również czekolada pokrywająca torcik nie należy do najlepszych. Zamiast smakołyku firma Tago sprezentowała kiepski wafelek w ładnym opakowaniu. Nie napiszę, że jest to gówno w pozłotku, ale...

...wracam do Torcika Wedlowskiego.

==Radar==

Waga: 160 g. Kaloryczność: 209 kcal w 40 g.
Cena: 3,79 zł (Real)

Ocena: 5/10

+ można dać dzieciom z dalszej rodziny – nie otrują się, a my wyjdziemy na dobrych wujków, ciotki
+ dobra cena za sporą liczbę ciasteczek

- udaje coś lepszego niż jest
- kiepskiej jakości składniki

4 komentarze:

  1. jak dla mnie Wedel już dawno zrobił się obrzydliwy a jak zobaczyłem, że do czekolady z nadzieniami dodają koszenilę to stracili konsumenta

    OdpowiedzUsuń
  2. Tago produkuje dużo, pakuje w te sreberka, pakuje i obiecuje jeszcze więcej niż borsuk :) Ale na tym koniec i wielka szkoda, bo to by mogła być fajna polska marka z górnej półki. Na razie jest na dolnej i tam sobie siedzi. Są jeszcze polskie wafle, które smakują, jak polskie wafle, choćby trójkątne torciki (choć chyba torcikami producent z Wadowic ich nie nazywa) firmy Skawa i te chętnie chrupię. Bo chrupią i oblano je całkiem niezłą czekoladą. Tago czasami widuję na stołach tu i tam, ale ponieważ generalnie przestałem jadać słodycze, to mogę ich dyplomatycznie nie tykać a przy okazji wcale się tym nie przejmować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tago robi duzo produktow, od ciasteczek, rurek, wafelkow, batonikow po jakies drazetki... ale maja naprawde kiepska czekolade, smakuje tanio i czekoladopodobnie. Kremy tez jakoscia nie zaskakuja. Jak to w Polsce - duzo, a kiepsko.

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu z czegoś trzeba te hotele Gołębiewski budować nieprawdaż? :)

    OdpowiedzUsuń