czwartek, 23 września 2010

Bliźniacy przeciętniacy - Bò Tiêu - wołowina z pieprzem & Bình Tây - wietnamska zupa grzybowa (producent Vifon, Wietnam)


W temacie „zupek chińskich” od dawna nie wymyślono niczego nowego. Testowane dziś dwie zupki Tao Tao nie zmienią tego poglądu.  czytaj dalej

Nie sposób za to odmówić Vifonowi umiejętności sprzedawania swoich produktów. Opakowania ich zupek przyciągają wzrok, a starannie zaaranżowane „propozycje podania” mogą wywołać ślinotok. Oczywiście niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. W środku typowy, sztampowy wręcz makaron i trzy torebki ze składnikami zupy: suszonymi warzywami, przyprawami i olejem smakowym. Z uznaniem podchodzę do estetyki i łatwości, z jaką otwiera się torebki. Wreszcie udało mi się nie upaprać olejem!

To nie są niestety gumki o smakach owocowych

Zacznijmy od Bò Tiêu – producent lojalnie informuje, że „smakuje jak wołowina z pieprzem”. Prawda jest taka, że ta zupka nawet nie stała w okolicy czegoś mięsnego. Nie ma w niej śladu wołowiny. Wszystko załatwiają odpowiednio dobrane przyprawy. Zupka jest dość pikantna za sprawą sporej ilości użytego pieprzu, chociaż podejrzewam, że przeciętny Azjata z południa uznałby ją za raczej łagodną. Mimo dużej sugestywności obrazka, ani przez chwilę nie myślałem, że jem zupę z wołowiny. Smak niewiele różni się od cienkiego rosołu z dodatkiem maggi. Na plus należy policzyć sporą objętość dania – bez problemu uzyskałem niemal pełną miskę gęstej zupy. Jest też trochę warzyw: kilka strzępków kapusty, miniaturowe kawałki marchewki i niezbyt smaczna zielona cebulka. Podobno występuje też kukurydza. Nie zauważyłem.

Ocena: 6/10


Bình Tây to ponoć tradycyjna wietnamska zupa grzybowa. Szkoda, że smak i zapach grzybów jest tak nikły, że osobie nieuprzedzonej co je mógłyby umknąć. Śmiem wątpić czy na jedną zupkę zużyto choć jednego całego grzyba z gatunku Volvariella volvacea. Doskonale za to rozumiem, dlaczego producent podaje łacińską nazwę tego grzyba. Polska brzmi... pochwiak wielkopochwowy! Dżizas, zjadłem pochwiaka wielkopochwowego! I żyję! Smak – podobnie jak w przypadku pierwszej zupki – niezbyt pokrywa się z tym, co sugeruje nazwa. Jest to po prostu słonawy wywar warzywny z makaronem. Różnica polega na braku ostrości.

Ocena: 5/10

+ wydajne porcje
+ ładne opakowanie

- nieciekawe smaki
- ilościowo mało składników dodatkowych (warzyw, grzybów)

Cena: 1,99 zł (Real)

9 komentarzy:

  1. jak już jesteśmy przy chińszczyźnie, to polecam zupkę z makaronem ryżowym z Tao Tao, w takim żółtym opakowaniu. Ma nawet suszone tofu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbuj zupkę Kim-Chi, jest naprawdę dobra

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupki chińskie nie mogą być powalające. Ale moim zdaniem TaoTao są zdecydowanie lepsze od kultowych już Vifon'ów. Aczkolwiek są droższe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kim Chi jest dużo lepsza, polecam.
    Pho z torebki też nawet, nawet.

    Polecam tez dodawanie cytryny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kim-Chi jest pyszna! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. "Nie sposób za to odmówić Vifonowi umiejętności" - to Tao Tao nie Vifon.

    Przy tych zupkach, ważny jest sposób przygotowania - typowe zalewajki zawsze będą słabe bo się nie ugotuje do końca.

    Wystarczy, że zrorbimy odwrotnie : najpierw wrzucimy makaron do garnuszka z wrzątkiem razem z liściem bądź dwoma kapusty pekińskiej i np parówką po czym gdy będzie miękki odlejemy większość wody i przerzucimy to do miseczki w której mamy przyprawy. Po zamieszaniu jest sto razy lepsze niż zalewajka

    OdpowiedzUsuń
  7. producentem jest Vifon z siedzibą w Wietnamie, dystrybutorem w Polsce firma Tan-Viet. Tao Tao jest jedną z kilku marek Vifonu (http://www.tan-viet.com.pl/firma/)

    co do podanego przepisu - możliwe, że to jest dobry sposób na ulepszenie zupek, ale moje testy polegają na tym, że przygotowuję produkt wg instrukcji na opakowaniu. pozdrawiam, Radar

    OdpowiedzUsuń
  8. Spróbuj zupki Pho - "wietnamskiej" od Tao Tao - makaron ryżowy w formie tasiemek, jest fajną odmianą od typowych "vifonowych" kluseczek.

    OdpowiedzUsuń