wtorek, 17 sierpnia 2010

Tak jakby burritos – Tortilla meksykańska (producent Konspol Holding, dystrybutor Biedronka)


Oferta dań gotowych do spożycia po krótkim podgrzaniu systematycznie się powiększa. Zamiast naleśników można wciągnąć tortillę z nadzieniem „inspired by Mexico”. Swoją drogą dziwne, że nie użyto właściwej nazwy tej potrawy, czyli burrito.  czytaj dalej

Konspol wymyślił jeszcze jeden sposób na utylizację resztek ze swoich kurczaków. Tym razem zawija je w placki pszenne zwane tortillami, wraz z warzywami i podejrzanej proweniencji sosem... Może to jednak zabrzmiało zbyt surowo, bo ten fast food jest całkiem smaczny. To nic, że znalazłem w nim chrząstkę, wielkie mi mecyje. Przynajmniej użyli prawdziwego mięsa!

Zobaczmy, co skrywa się wewnątrz zgrabnie zawiniętych placków. Jest tu mięso z kurzych udek, nazwane tu "mięsem kebab" (autentyk!), warzywa w postaci czerwonej fasoli, kukurydzy, cebuli i papryki oraz sos. Wszystko to dość dobrze i aromatycznie przyprawione, szkoda, że brakuje tu smaku ostrego. Sos jest trochę mulisty, ale nie odrzuca. Taki koncernowy wariant salsa mexicana. Po zapieczeniu w piekarniku poczułem zapach jak w barze z fast foodami – znaczy właściciele budek używają tych samych półproduktów :)


Zapiekałem przez przepisowe sześć minut, po czym obróciłem na drugą stronę i potrzymałem w piecu jeszcze dwie minuty. Cieńsze burrito wyszło bardzo dobrze – suche i chrupiące ciasto, drugie było trochę za miękkie, bo „naleśnik” był grubszy. Do samego placka nie mam zastrzeżeń, bardzo smaczny.

Nie jest to może szczyt dobrego smaku, ale jak na szybką przekąskę całkiem dobre. Inna sprawa to cena – czy jest wystarczająco atrakcyjna, by częściej z tej propozycji korzystać?

==Radar—

Waga: 250 g (2 sztuki). Kaloryczność: brak informacji
Cena: 6,49 zł

Ocena: 6,5/10

+ dobry placek
+ całkiem bogate warzywne nadzienie
+ kurczak smakował jak kurczak

- średniawy sos
- jak na potrawę w stylu meksykańskim – niezbyt pikantne
- cena trochę za wysoka

7 komentarzy:

  1. Zaprawdę powiadam wam: wszyscy czytają Radara;-). Bo ja inaczej nie wyjaśnię sobie zjawiska zniknięcia wszystkich czterech serów z Biedronki;-(Jestem niepocieszona i dlatego musiałam zakupić te tortille. Nawet nawet.Czuć sporo warzyw, sos smaczny,nie wyżera podniebienia.Tylko gdzie ten kurczak? Jakoś go tak maleńko.Ogólnie być może:)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie niestety też nie ma 4 serów, a chciałem spróbować, bo jeszcze nie miałem okazji;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzisiaj kupiłem tę większą Lasagne z biedronki i zobacze czy się opłacało :D

    Swoją drogą, to wolę samemu zrobić taką tortillę, kupuję same suche placki, piersi z kurczaka i dodatek Knorra - kebab - ta przyprawa jest super, po prostu przepyszna (warto byłoby dać recenzję na bloga). Do tych placków właśnie wrzucam te panierowane kawałki kurczaka, warzywa i polewam sosem czosnkowym i ketchupem - pychota.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupowanie takich plackow to starata kasy, po pierwsze te placki sa mega sztuczne, po drugie samemu robi sie je bardzo prosto, wystarczy maka, woda i troche tluszczu (maslo/smalec/olej/oliwa).

    OdpowiedzUsuń
  5. Musiałem spróbować, ponieważ zabrakło 4serów w biedrze sic!!... Nie jest źle. Placek dobry, kurczak też dobrej jakości itp. Sos trochę za mało pikantny (przecież to Burito...). Ogólnie smaczne, ale zbyt drogie za 250g, 6,50zł :((

    OdpowiedzUsuń
  6. W Kołobrzegu były 4 sery przez równe 4 dni. Codziennie chodziłem do Biedronki i kupowałem sobie po jednej pizzy przy okazji robionych tam zakupów. 4 dnia już w żadnej Biedrze w mieście nie można było jej dostać. Ostatnio zaś zobaczyłem nową pizze w pudełku z serii Apetito, ale że byłem rozczarowany smakiem poprzednich (szczególnie barbeque chicken), to na razie nie będę nawet próbować.
    Dzięki zaś za info o tych tortillach - dziś sobie kupię skoro są zjadliwe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ostatnio dojrzałam w Biedronce burrito pakowane pojedynczo, wzięłam jedno hawajskie i jedno z kurczakiem. Pewnie inny producent, bo nie dało się przełknąć nawet jednego kęsa. Glutowaty, wstrętnie żółty sos, który w zamyśle miał być majonezem, żylaste mięso, ciasto o konsystencji opony bieżnikowanej. Radzę się przyjrzeć etykiecie i brać tylko te opisane w powyższym artykule!

    OdpowiedzUsuń