czwartek, 26 sierpnia 2010

Prawie jak domowa - Linsen-Suppe (producent nieznany, Niemcy; dystrybutor Lidl)


Jest powszechnie znanym fakt, że Radar na słowo „soczewica” reaguje jak pies Pawłowa na dzwonek. Zaczyna się ślinić i wyjmuje portfel.  czytaj dalej

Nic dziwnego, że mając przed oczami dar nadreńskich fabrykantów przekazany w ramach Tygodnia Kuchni Niemieckiej w postaci zupy z soczewicy z parówkami, bez wahania sięgnąłem po chusteczkę, by zetrzeć ślinę z pyska, a następnie wrzuciłem pokaźną puchę do wózka.

Zupa z puszki, to nie brzmi dobrze, ale ten produkt okazał się prawie równie dobry, jak samodzielnie zrobiona zupa zboczka. Po przelaniu zawartości puchy do garnka oczom ukazuje się bardzo gęsta zawiesina, przypominająca bardziej potrawkę niż zupę. Można ją ze spokojem potraktować jako danie główne lub po rozrzedzeniu wodą wygospodarować dwie średniej wielkości porcje pożywnej zupy. Skład. Oczywiście soczewica, dużo i dobrze przyrządzona, miękka, ale jeszcze nie rozpadająca się. Sporo warzyw: ziemniaki, marchewka, por, cebula – te ostatnie rozpadły się w gotowaniu i utworzyły razem z soczewicą piękną zawiesinę. Do tego drobniutkie kawałki boczku i słoniny oraz malutkie wędzone paróweczki. Zaskakująco smaczne paróweczki. I co ważne – tej konserwy nie czuć konserwą! To będzie wielkie święto, kiedy polscy producenci nauczą się robić takie dania gotowe.


Całość jest może nieco za słona, ale po rozprowadzeniu wodą smakuje naprawdę dobrze. Za taką cenę uważam, że zdecydowanie warto!

==Radar==

Waga: 800 g, kaloryczność: brak informacji
Cena: 5,99 zł

Ocena: 8/10

+ SOCZEWICAAA!
+ bogactwo składników
+ gęsta i pożywna
+ dobry stosunek ceny do jakości

- trochę za słona
- prawdopodobnie będzie się pojawiać tylko okazjonalnie

Do RSS-owców i Atomiarzy: Jest nowa ankieta! Głosujcie!

15 komentarzy:

  1. a ja wczoraj obojętnie minęłam półkę z tymi puszkami. widac - błąd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee, ale brzydko wygląda. Nie lubie brzydkiego jedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niemiecki specjał we francuskiej szacie. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za info dla RSS-owców. Dzięki za udostępnianie tam całych notek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że nie mam w okolicy lidla bo ma wiele prod. 7+ ;((
    ...
    Widzę że wykop dał ci połowę użytkowników, sama strona jest wspaniała odwiedzam ją od kultowej pizzy 4sery ;D, dobrze by było gdybyś skołował jakiegoś jeszcze jednego "testera" na stałe ;]
    ...
    A i polecam jeśli masz bidronkę w okolicy musli biedronkowe "w kartoniku" ;] (nie pamiętam jaka nazwa, tropikalka wersja (bo jest jeszcze jogurtowa - nie sprawdzałem) jest tanie i nie ustępuje nawet 2 razy droższym ;D potrafię ten kartonik wyżreć za jednym zamachem ;>)

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam sie z Anonimowy, dzieki za RSSy :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie by było, gdyby jakiś inny tester wypróbował ten sam produkt co Ty i stworzylibyście recenzje i obie zamieścili w jednej notce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ta zupa jest swietna, polecam :)
    w szafce czeka grochowa z boczkiem tego samego producenta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. w pl eintopfy z soczewica sprzedaja jako typowo niemieckie, w de podobne tylko zamiast parowek z golonka (nie, nie cala, z kawalkami) sprzedaja jako typowo francuskie :D
    dzisiaj kupilam na wielkiej lidlowej wyprzedazy - za cale 33,33333 centa (no moze nie tak dokladnie, 6rzeczy do wyboru za 2e) - jak smakuje jeszcze nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak niemieckie dania gotowe z Lidla Ci smakuję, to pewnie z równym skutkiem moznaby CI dać pokarm dla kota, żebyś się zachwycał ty baranie. Te paróweczki to mają smak styropianu, śmierdzącego smalcem, a zupa jest niedoprawiona - dopiero po dodaniu do niej szeregu przypraw zaczyna coś przypominać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są gusty i guściki,mnie smakowała taka jak jest.

      Usuń
  11. Trzeba powiedzieć, że w Polsce tego typu puszek z zupami jest jeszcze za mało. W każdym sklepie w Niemczech - zwłaszcza tych tańszych (Lidl, Aldi, Penny etc.) - są dziesiątki rodzajów zup w puszkach. I kosztują nie 8 zł jak u nas w Lidlu na co dzień, a od 0.6 do 1.8 EUR. Przy czym wszystkie te soczewice, boby, fasole i inne zboża należą do tych najtańszych (60 centów za 800 g). Ot, i tyle powinny kosztować normalne zupy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja w wakacje robilem w Niemczech i to byl moj glowny pokarm. Paroweczki w niej daja rade i naprawde jest jej mnostwo, czasami zostawialem pare lyzek w garczku i dojadalem po robocie.
    W DE placilem za nia ciut ponad 1 Euro, jeszcze kupowalem takie zupy w mniejszych puszkach gulaszowe i miesne :) z niebieska etykieta jeszcze lepsze cudo ale niestety w PL ich nie spotkalem :(((((

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. akurat tą puchę z daniem mamy już w stałym asortymencie

    OdpowiedzUsuń
  14. ta zupa jest bardzo dobra

    OdpowiedzUsuń