czwartek, 22 lipca 2010

Z morelowymi piegami jej do twarzy - Biała z morelami (producent Terravita Sp. z o.o.)


Nie przepadam za białą czekoladą, ba, mogę nawet powiedzieć, że jej nie lubię, jestem za to wielkim fanem moreli i wszelkie formy jej wykorzystania w przemyśle spożywczym wzbudzają moje żywe zainteresowanie. To kupiłem tę białą z morelami.  czytaj dalej

Po rozerwaniu sreberka oczom ukazuje się typowa tabliczka albinotycznej czekolady. Co zwraca uwagę, to pomarańczowe, rzadko rozsiane plamki zatopionej w masie moreli. A konkretnie czegoś w rodzaju kandyzowanej skórki pomarańczowej – morela owoc soczysty i wysychający, trochę ją więc przetworzono. Jak smakuje takie połączenie? Zaskakująco dobrze. Sama „czekolada” (cudzysłów, bo właściwie tzw. biała czekolada nie spełnia podstawowego wymogu stawianego temu wyrobowi – nie zawiera kakao) typowa, choć nawet nie tak irytująco słodka jak to się zdarza u innych producentów, nie zabija posmakiem mleka w proszku tudzież margaryny Kasia.


Cząstki moreli uwznioślają prozaiczną konsumpcję, dodają tej białej masie owocowego, kwaskowatego aromatu, czegoś tajemniczego i bliskiego zarazem. Rozpływająca się na języku słodycz złamana tą kwaskowatością jest czymś, co tygryski lubią bardzo. Szkoda tylko, że morelowych piegów jest tak mało. Oszczędność? Skąpstwo? A może nieśmiałość?

==Radar==

Waga: 100 g. Kaloryczność: 515 kcal
Cena: 2,39 zł (Intermarche)

Ocena: 7,5/10

+ morela w białej czekoladzie!
+ nie najgorsza baza
+ smak dodatku decyduje o odbiorze całości

- moreli mogłoby być więcej
- tłuszcz roślinny w składzie

10 komentarzy:

  1. jeśli lubisz morelki, to w Lidlu mają takie zatopione w mlecznej czekoladzie. Nie pamiętam nazwy, ale są pakowane w przezroczysty celofanowy woreczek na końcu złapany takim "klipsem" ze złotego plastiku. Całość wygląda jak czekoladki z hilderbranda. Smakują cudownie, a czekolada nie zawiera żadnych podłych smaczków charakterystycznych dla tanich czekolad. Ważna informacja dla Ciebie- były też odmiany tego słodycza w czekoladzie gorzkiej, ale zamiast moreli były jabłka i chyba porzeczki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadłem bardzo dawno, chyba nawet dokupiłem sobie dodatkową tabliczkę, ale rewelacja to nie była :)

    Też bardzo lubię suszone morele :)

    Ale czekolad Terravity nie znoszę :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też o morelkach - jest camembert Turek z morelami nowy - jakiś mniejszy ale jak smakowo to nie wiem bo nie jem nabiału, a ż emniejsze opakowanie to widac w sklepie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię suszone morele (za świeżymi z kolei nie przepadam, dużo bardzie lubię świeżutkie brzoskwinie)

    Jako amatorka zarówno tych pierwszych jak i białej czekolady, kupowałam tę Terravitę już kilka lat temu i zupełnie o niej zapomniałam.
    Pamiętam, że wówczas była bardzo bogata w suszone kawałki owoców i przez to smakowała mi jak niewiele wyrobów tej firmy.
    Może miałeś pecha trafiając na wybrakowaną tabliczkę, albo rzeczywiście teraz tną koszty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szukałem dziś w lidlu tych słodyczy z pierwszego komentarza, ale nie udało mi się znaleźć :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypomniało mi się że wedel też robił czekoladę z morelami (http://www.wedel.pl/assets/Uploads/morela.png)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kupowałam te morelki z lidla jakiś rok temu, może akurat nie mieli albo już od dawna nie mają tak samo, jak cudownej wody "długopole zdrój". Jeżeli dostanę te morelki, to zrobię zdjęcie i wyślę Ci mailem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Te słodycze "z pierwszego komentarza" przeważnie są przy kasach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zastanawia mnie jeden z minusów - "tłuszcz roślinny w składzie". Nie chcę bronić Terravity, podejrzewam wręcz, że autor ma rację, zwracając uwagę na jakość tłuszczu... Jednak teoretycznie patrząc, masło kakaowe używane do produkcji każdego chyba typu czekolady jest chyba tłuszczem roślinnym..? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. NIENAWIDZĘ MORELI BLE

    OdpowiedzUsuń