sobota, 31 lipca 2010

Te falluśne warzywa, znowu – Szparagi w zalewie, ręcznie obierane (producent Xiamen International Trade&Industrial Co., Chiny; dystrybutor Lidl)


Obiecywałem sobie, że w tym sezonie to już na bank, na setkę, na mur beton będę kupował świeże szparagi i obżerał się nimi do bólu brzucha. I co? Sezon się skończył, a ja nie kupiłem świeżych ani razu. Na szczęście mądrzy ludzie wymyślili wersję w słoiku.  czytaj dalej

W przeciwieństwie do szparagów zakupionych w Kauflandzie, które opisywałem w kwietniu, te z Lidla kosztują drożej, ale i jest ich dwa razy więcej (na etykiecie napisali, że 12-17 sztuk. Raczej bliżej tej drugiej liczby). To naprawdę sporo, powziąłem więc kolejne postanowienie: z połowy zrobię sałatkę.

Wiem o czym myślicie, ale to tylko warzywo. Powtarzajcie za mną: to co widzę to nie to co myślę, to tylko warzywo.

I wiecie co? Nie zrobiłem żadnej sałatki. Po prostu zabrałem się za wyjadanie. Jeden szparag, drugi szparag, trzeci szparag... W przeciwieństwie do baranów, to warzywo nie wywołuje senności. Pod wieczór w słoiku zostały jakieś dwie czy trzy osamotnione sztuki. Które następnego dnia szybko zjadłem przed śniadaniem. Nie wiem skąd ta namiętność, smak takiego konserwowanego w wodzie z solą szparaga nie jest jakiś nadzwyczajny. Mimo to nie mogłem się powstrzymać przed pożarciem wszystkich. Ja to chyba jakiś dziwny jestem.

Smakowało. I opłaca się kupić większy słoik.

PS. Tytuł zainspirowany komentarzem do wskazanej wyżej recenzji.

==Radar==

Waga netto: 660 g
Cena: 9,99 zł

Ocena: 8/10

+ dużo szparagów za rozsądną cenę
+ po prostu muszę je zjeść

- trochę za miękkie

2 komentarze:

  1. Jak miło, że mój komentarz stał się inspiracją ;). Kurde, no i od czasów tamtej recenzji ciągle nie kupiłam tych szparagów. I fasolki szpragowej też mało jadłam, bo starsznie droga w tym roku :(.

    OdpowiedzUsuń