środa, 14 lipca 2010

Słodko-kwaśna podróżniczka – Bejing-Soup sweet&sour (producent Buss GmbH&Co., Niemcy; dystrybutor Lidl)


W Lidlu mają taki kącik z produktami, które zostały im z tygodnia kuchni takiej-to-a-takiej. W oko wpadła mi puszka zupy słodko-kwaśnej. Jak się okazało, był to dobry wybór.  czytaj dalej

Tydzień kuchni azjatyckiej (czy jak to wtedy nazwali) jakoś mi umknął, ale we wspomnianym kąciku coś niecoś pozostało. Zacznijmy od tego, że zupa jest mała – jedna niewielka porcja za dość wysoką cenę. Ale warto było spróbować. Po otwarciu wieczka od razu wydobywa się przyjemny warzywny zapach – zupełnie inny od tego, co czuje się po otwarciu polskich konserw. W składzie znajdziemy cebulę, kiełki bambusa (mniam, uwielbiam je), paprykę, kiełki fasoli Mung (je też uwielbiam), kawałki ananasa i grzyby Mu-err. Warzyw jest w sam raz, nie za mało, ani nie za dużo.


Jak to smakuje? Nieźle. Zupa jest pikantna, słodko-kwaśna (wyczuwam ocet, niestety spirytusowy), smaczna. Szkoda, że warzywa takie miękkie, powinny być twardawe, chrupiące. Ananasa jest całkiem sporo, ale chciałbym więcej bambusa i kiełków Mung. Gdyby było tam jeszcze mięso, chętnie zabrałbym takie danie na biwak.

==Radar==

Waga: 400 g. Kaloryczność: 42 kcal w 100 g
Cena: 3,99 zł

Ocena: 8/10

+ dobrze dobrane warzywa
+ smaczna, jeśli ktoś lubi pikantne zupy
+ ładnie pachnie

- cena nie należy do niskich
- zawiera ocet spirytusowy

3 komentarze:

  1. Tez mi smakowala, ale najlepsza jest kwasno-pikantna z tej samej serii. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki FFE, blog idzie w kierunku takim, jakiego chciałem! Dużo recenzji ŻARCIA :)! Dziękuję i pozdrawiam, będę wpadał codziennie!

    OdpowiedzUsuń
  3. twierdzisz,ze za malo ma bambusa i grzybow a cena za duza.
    znajdz mi zupe z puszki ,ktora bedzie miala duzo tego i bedzie tansza niz 4 zl. Glupie jest to podsumowanie/recenzja panie krytyku.

    OdpowiedzUsuń