wtorek, 8 czerwca 2010

Zimne lody dla ochłody – Lody Bambino (producent ŁSM JOGO)


Postanowiłem zrecenzować moje ulubione lody. Niestety wraz z nadejściem kapitalizmu zaczęły one znikać jako relikt PRL-u, jednak w woj łódzkim ciągle się je produkuje (i nawet dobrze się sprzedają). Są to lody Bambino śmietankowe w polewie czekoladowej (dostępna jest też wersja bez czekolady).  czytaj dalej

Test nadesłany przez czytelnika.

Producent pisze ma swojej stronie: lody Bambino są wytwarzane według tradycyjnej receptury, w której podstawowym składnikiem loda jest śmietanka pasteryzowana. Do produkcji lodów nie używamy tłuszczów roślinnych. Okazuje się to prawdą, ale... nie do końca. W samych lodach tłuszczów roślinnych nie ma, ale już w polewie czekoladowej – tak.

Opakowanie

Stosunkowo cienka plastikowa folia. Wzór opakowania pozostał (prawie) taki sam, jak w dawnych czasach, doszedł jedynie z tyłu kod kreskowy. Opakowanie nie jest tak śliskie jak np. Big Milka, za to ma tendencję do samoistnego otwierania się. Lód nie lepi się do opakowania i nie spotkałem się z tym, by przy próbie wyciągnięcia wyszedł sam patyczek.

Patyczek

Najnormalniejszy w świecie, bez żadnych ceregieli.

Kształt

Podłużny, na spodzie są dwa „purchle” (zapewne od zastosowania oryginalnych maszyn z 1969 r.)

Lód

Jest nieco wodnisty, ale nadal całkiem smaczny.

Polewa

Najlepszy element tych lodów. Jest słodka, a jednocześnie nie czuć chemii i nie sprawia wrażenia przesłodzonej, tylko po prostu słodkiej.

Warto zaznaczyć, że lody są wytwarzane w najnormalniejszej mleczarn,i co wpływa całkiem pozytywnie na jakość składników.

==kepak==

Waga: 43 g (trochę mało w porównaniu do konkurencji)
Cena: 0,80 zł
-----------------
Ocena 8/10

+ smak (szczególnie polewy)
+ cena
+ sentyment...

- lekka wodnistość
- mała waga
- słaba dostępność (tylko okolice woj. łódzkiego)

Tytuł i poprawki - Radar

16 komentarzy:

  1. U nas dalej w sprzedaży są lody Bolero (dwa wafelki i między nimi kostka loda)... i chyba dalej je lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. I bardzo dobrze, że je produkują! Tanie i dobre (kiedyś kosztowały nawet 60gr, hm), smak dzieciństwa dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam lody bambino. Co prawda ich smak systematycznie się pogarsza i to już nie to samo co 10 lat temu, ale są pyszne. Lubię takie nieprzekombinowane lody. Tak samo jestem fanką zwykłych lodów familijnych, takich w kartonowym opakowaniu i kiedyś uwielbiałam lody w kształcie misia pandy - też śmietankowo czekalodowe - idealne, ale chyba niestety już ich nie produkują :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiadomo-im mniej przekombinowane lody tym lepiej...ech pamiętam takie coś w kostkach(nazwy już niestety nie)o smaku karmelowym czy jakie tam one były-coś pysznego...ale ostatni raz jadłem je naście lat temu...
    Co do Bambino-u mnie w podwarszawskiej miejscowości też je często spotykałem.Nie są złe ale faktycznie smak już się pogorszył...

    OdpowiedzUsuń
  5. pamiętam Bambino, były całkiem niezłe. a te wspomniane nieco wyżej przez Anonima lody w kształcie pandy chyba nawet niedawno widziałam w sklepowej zamrażarce. zapraszam po nie na Mazury :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie wiem, czy można to dostać tylko w Wielkoposce, ale jak ktoś ma okazję to polecam:
    http://www.fawor.com.pl/katalog.php?cpath=1&prodid=178
    Tradycja, to czy nie? Ja nie wiem, mam 20 lat a te lody pamiętam od dość dawna.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje ulubione lody na patyku! :)
    Mieszkam pod Łodzią i w osiedlowym sklepiku są po 70 groszy. Latem, zawsze gdy przechodzę obok to kupuję.
    I nie uważam żeby ich smak się z biegiem lat popsuł. Jem je od ponad 20 i myślę, że nadal są tak samo smaczne.

    OdpowiedzUsuń
  8. A dla mnie patyczek właśnie ma zasadnicze znaczenie. Nie wiem na czym to polega, ale nie jestem w stanie polizać drewnianego. Na samą myśl dostaje dreszczy! Dla mnie istnieją tylko lody na plastikowych patyczkach. Takie skrzywienie...

    OdpowiedzUsuń
  9. ha, a ja właśnie uwielbiam te drewniane! po zjedzeniu loda jeszcze sobie lubię takiego patyczaka pogryźć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lody Panda, ech, smak dzieciństwa. Tych Bambino chyba nie pamiętam, albo jestem za młoda, albo u mnie "na wiosce" nie sprzedawali;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Faktura drewnianego patyczka też mnie odstrasza... Jako dzieciak zawsze wylizywałem patyczek 'do zera' i jeszcze gryzłem, ale teraz jakoś mnie odstrasza, takie to szorstkawe...

    I nie zgodzę się z opinią, że przekombinowane lody są gorsze. Magnum Gold to najlepszy lód na patyku jakiego jadłem, a nie jest banalnie prosty (2-warstwowa polewa, 2-smakowe nadzienie, wypaśne opakowanie, jakieś konkursy itp.).

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale na Frondzie Radarku dajesz do pieca :P

    OdpowiedzUsuń
  13. w zachodniopomorskim lody bambino produkowane sa przez firme Starco ze Stargardu Szczecinskiego, mialy wiecej smakow i zupelnie inne opakowanie, do tej pory najlepsze pod sloncem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Te Bambino ze Stargardu kupiłem dzisiaj w Makro. Dobry zwykły lód :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Z tego co się orientuje jest kilka firm produkujących podobne lody jednak najczęściej pod innymi nazwami np. Bambo. Lody te często nie mają wiele wspólnego z pierwowzorem (jadłem podobne lody też w makro i polewa miała wyraźnie orzechowy posmak).

    OdpowiedzUsuń