sobota, 19 czerwca 2010

Klamka zapadła

Krótkie głosowanie nad przeniesieniem recenzji piwa do osobnego bloga przebiegło zgodnie z moimi przewidywaniami. W związku z tym mam dla was niespodziankę...

Ale najpierw spójrzmy na wyniki:


Przewaga zwolenników usunięcia piwa z FFE nie była duża, ale przyznaję im rację. Osoby nastawione na recenzje typowo "żarełkowe" mogły być poirytowane ostatnią dużą aktywnością piwną. Dlatego zapadła salomonowa decyzja. Fastfoodowcy nie będą się męczyć widokiem spoconych kufli, a fani browarów dostaną miejsce tylko dla swoich perwersyjnych uciech.

Nowe miejsce jest już gotowe do eksploracji. Przeniosłem tam już sporo recenzji z FFE, a na dobry początek są też 3 zupełnie nowe. Zapraszam zatem na bloga Teraz piwo! Z wykrzyknikiem, a jakże. Nie mamy się czego wstydzić, bądźmy dumni z naszej pasji!

Na nowym blogu będzie tylko o piwie. Sensowne kategorie tagów pozwolą wam łatwo znaleźć piwo, którego szukacie. Dodatkowo, dla tych, ktorzy z jakichś względów przegapili i głosowanie, i tego posta, na FFE zagości widżet z najnowszymi rezenzjami z Teraz piwo!

Mam nadzieję, że wszyscy jesteśmy zadowolenia z takiego obrotu spraw :)

==Radar==

12 komentarzy:

  1. Szczerze, to wpadłem tu z pamietnego wykopu. Na początku odwiedzałem blog prawie codziennie sprawdzajac, czy nie ma czegoś nowego. Od jakiegoś czasu nie wchodzę tu w ogóle. Poziom obniżył się drastycznie, albo recenzujemy jedzenie, by inni mogli kupić zarekomendowane tu produkty, albo bawimy się w piwosza, ridera i robimy jeszcze 150 innych blogów, każdy o innej tematyce.

    Ja wiem, że robisz to, co lubisz i ten komentarz nic nie zmieni. Ba, zdziwiłbym się, gdybyś nie miał swojego zdania i zaraz zachowywał się tak, jak ja chcę. Ale poziom od mojego wykopowego wejścia (dla mnie) osobiście bardzo wpadł i od dłuższego czasu nie znajduje tu nic dla siebie interesującego.

    Znalazłem inne blogi o podobnej tematyce, więc jakąś tą "lukę" zapełnię, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak na przyszłość: znajdź inną sondę, w tej dało się oszukiwać, sam oddałem z 20głosów w około minutę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Różnica głosów jest w kategorii błędu statystycznego. No offence ale wygląda to tak, jakbyś już miał plan na nowy blog i tylko szukałeś pretekstu/podkładki do jego otwarcia. Blogi mnożysz ale jakość już jakby nie ta sama... Ja bym się zajął pożądnie FFE.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyłączam się do przedmówców...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykro mi ale muszę stwierdzić, że poziom tego bloga w ostatnim czasie znacząco obniżył loty. Wygląda to tak jakby autor bloga zadławił się nieco jego nagłym wzrostem popularności lub sam nie wiedział w którym kierunku go rozwijać. Kiedyś można tu było znaleźć mnóstwo recenzji mrożonek, konserw, itp. Wszystko było pisane zabawnym stylem, na luzie a przy okazji dostarczając informacji czy dany produkt warto kupić czy też nie. Obecnie blog ten zmienił się w candy-eaters-and-beer-drinkers. A autor obiera nieco zły kierunek bo nie da się prowadzić dwóch czy trzech blogów o rożnych tematykach na wysokim poziomie. To oczywiście tylko i wyłącznie sprawa bloggera o czym pisze ale jak zajrzałem na inne blogi to cóż... przy każdym artykule zero komentarzy, etc. Nie mam dostępu do statystyk tych blogów, więc nie wiem ile osób je odwiedza ale wydaje mi się, że ilość komentarzy jest niezłym wyznacznikiem popularności a tam ich brakuje. Moim zdaniem są dwa rozwiązania. Jeśli autor nie znajduje już frajdy w opisywaniu fastfoodów różnego typu (umówmy sie, słodycze i piwo to nie jest fast food. Może i fast ale na pewno nie food), to powinien pożegnać się godnie z czytelnikami tego bloga a zacząć rozwijać inne. Natomiast jeśli wciąż chce kontynuować swoje idee z początków bloga to powinien wrócić do jego korzeni. Natomiast z recenzowania piwa, słodyczy czy swoich wycieczek rowerowych zrobić taki bonus, powiedzmy raz na 3-4 tygodnie. Osobiście uważam to za najlepsze rozwiązanie. Ciekawe czy ktoś to wszystko przeczytał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spróbuję się odnieść do kilku zarzutów, które tu padły:

    1. przede wszystkim dziękuję za troskę, u mnie wszyscy zdrowi
    2. obawa, że energia Radara przesunie się w kierunku innych blogów jest przesadzona. to że chwilowo poświęcam sporo czasu innym przedsięwzięciom bierze się z prostej przyczyny, że jak coś jest nowe, to trzeba to jakoś rozkręcić, nieprawdaż? stwierdzenie, że robienie bloga o piwie wpływa na "obniżenie jakości FFE" uważam za kuriozalne, gdyż recenzje piwa były od początku, a teraz zostały tylko przeniesione w nowe miejsce - oznacza to dla mnie dokładnie tyle samo roboty co wcześniej, tyle że reckę piwa zamiast na FFE wrzucam na Tylko piwo.
    3. 150 innych blogów. wow, uwielbiam komentatorską retorykę.
    4. poproszę o sprecyzowanie, na czym polega obniżenie poziomu od czasu wykopowego boomu. zależy mi na wysokiej jakości bloga, więc proszę o konkrety, a nie ogólniki. ja jakoś nie zauważyłem różnicy w poziomie tekstów, czy też czasu jaki poświęcam na ich napisanie. chyba że za wyznacznik poziomu uznajemy to, że autor komentarza oczekuje tylko konkretnych grup produktów i jeśli ich nie otrzymuje - Radar od razu jest be. bądźmy poważni.
    5.kolega, który przyznał się do fałszowania wyników sondy jest proszony o wyjście i niewracanie na tego bloga. żegnam.
    6.komentarz powyżej > znowu brak przykładów. jakie inne blogi? blog rowerowy jest niszowy i będzie się rozwijał powoli. blog piwny już po jednym dniu działalności ma kilka komentarzy i 7 obserwatorów. dziękuję za troskę, dam sobie radę. a co do tej popularności - traktuję to jako dobry żart. FFE ma dość dobrą oglądalność na miarę niszowego bloga, nic poza tym. i tak jest ok, nigdy nie celowałem w masowość.

    no i to chyba tyle. jeszcze raz przypominam o Zasadach Radara - warto je czasem sobie odświeżyć, zanim napiszecie, że to i tamto i jak strasznie jesteście rozczarowani. wiadomo, każda nowość się kiedyś nudzi, ale stwierdzenia, że coś się popsuło albo drastycznie obniżyło jakość warto uzasadnić.

    peace & love, Radar

    OdpowiedzUsuń
  7. 1. Nikt tu ci złośliwie nie przywala. Uwagi dotyczą TYLKO FFE i przyszłości bloga.
    2. Piszesz, że "chwilowo poświęcasz sporo czasu innym" czyli mniej FFE - chyba że twoja doba zwiększyła ostatnio liczbę godzin? A skąd my mamy wiedzieć ile ta "chwila" będzie trwać? Kiedy przyjdzie czas FFE. Co do piwa to FFE zostało ostatnio zdominowane przez piwo stąd wniosek prosty i logiczny, że poświęcasz więcej czasu na piwo niż na inne produkty, na czym cierpi idea FFE. Do tego zakładasz nowy blog tylko o piwie, który na pewno oznacza więcej roboty przynajmniej na starcie - o czym sam napisałeś.
    3. Kolega posłużył się retoryką zapewne po to, aby dać Tobie do myślenia. Twoja odpowiedź w takim kontekście jest poniżej poziomu...
    4. Nie zrozumiałeś? To wyłożę jak krowie na rowie:
    - zbyt mała różnorodność produktów
    - dominacja piwa i słodyczy
    - zamiast nowych, zróżnicowanych wpisów reklamy innych Twoich blogów
    - zatracenie idei bloga (miał chyba recenzować Fast Food??)
    - zero nowych pomysłów na uatrakcyjnienie FFE -> cała para twórcza ładowana jest w inne blogi
    5. Trzeba było sondę wytestować (jednak brak czasu??). Zresztą wynik jest praktycznie 50/50 więc i tak sonda na nic

    Poczytaj ze zrozumieniem nasze wpisy to znajdziesz pełno uzasadnień. Wiemy, wiemy ty tu jesteś szefem interesu, a my maluczcy, biedni zjadacze mrożonej pizzy mamy być tylko wdzięczni za twe łaskawe recenzje. Popatrz w te swoje szkiełka i zapytaj się czy robisz bloga dla siebie czy - uwaga to straszne, co napiszę - dla CZYTELNIKÓW.

    OdpowiedzUsuń
  8. Radar,
    nie unoś się, nikt Cię tu nie obraża :).
    Ja oglądam tę stronę codziennie, bo praca mnie nudzi.
    Zgadzam się z przedmówcami!
    Na początku blog był lepszy, bo było więcej o jedzeniu. Teraz tylko słodycze, piwo i czasem mrożona pizza.
    Cieszę się, że piwo poszło do osobnego bloga, bo omijałem ten temat. Jak dla mnie [+] (plus, nie krzyżyk :D).
    Chcemy więcej newsów o prawdziwym żarciu. Chcemy konserw, pasztetów, kociołków, dań w słoiku i wszystkim, czym można się najeść szybko i tanio.
    Idźmy tą drogą! Czekam na poprawę, a blog jest dobry, ale może być lepszy!

    OdpowiedzUsuń
  9. No cóż... Przyznam się, że odpowiedź Radara nieco mnie zawiodła. Co do swoich ironicznych docinek w stylu "u mnie wszyscy zdrowi", "wow", "dziękuję za troskę, dam sobie radę" to naprawdę zachowaj je dla siebie. W tym kontekście twoje peace & love jest trochę żenujące. Żadna z wyżej komentujących osób nawet nie próbowała cię obrazić. Brzmi to trochę jak "nie podoba się to wypier*****, jam tu jest pan na tym zamku i nikt mi tu krytykować tego co robię nie będzie". Fakt, jesteś panem tego zamku. Problem jest taki, że jak to powiedział kolega wyżej blogi generalnie robi się dla czytelników. A jeśli autor chce by blog się rozwijał powinien uczciwie przyjmować na klatę wszelką krytykę nawet jeśli jest ona nietrafiona, przesadzona bądź po prostu niedorzeczna (wtedy chyba nawet łatwiej powinno Ci się obronić przed zarzutami). Krytyka nie oznacza, że nienawidzimy twojego bloga ale raczej to, że czytelnicy dbają o niego, chcą go dalej czytać i chcą by był jak najlepszy. Więc gdy delikatnie sugerujemy "a może by tak więcej żarcia w puszkach i słoikach zamiast piwa i słodyczy?" to być może warto byłoby się chociaż zastanowić czy skoro czytelnicy tego właśnie chcą, to i autor nie powinien zacząć podążać w tym kierunku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. wszystko pięknie ładnie, ale spróbuj się odżywiać cały czas puszkami i mrożonkami. sory, ale mój żołądek nie jest z betonu :) alternatywa jest taka, że na blogu będzie kilka wpisów miesięcznie zamiast kilkunastu czy dwudziestu paru. jak wolisz?

    czytelnicy są ważni, ale nie wtedy kiedy się stawiają w pozycji klienta. bo nie jesteście, drodzy kochani moi klientami - blog jest autorskim subiektywnym sposobem na wyrażanie swoich zainteresowań, a zainteresowania z czasem się zmieniają, ewoluują. jeśli ktoś nastawia się tylko na czytanie o konserwach i zupkach w proszku, to go rozczaruję, moje ambicje sięgają trochę dalej. chcę próbować różnych rzeczy, a nie ograniczać się do zamkniętej grupy produktów. a że komuś się nie podoba, bo nazwa przecież zobowiązuje... nazwa to tylko nazwa, z czasem może stracić swoje pierwotne znaczenie. czy dziś kupując Wyborczą myślimy o tym, że ten tytuł powstał na pierwsze wolne wybory po obaleniu komunizmu? nie, to tylko nazwa. i FFE to też tylko nazwa, ktora obejmuje szersze spektrum niż pierwotnie planowałem.

    nie jest tak że daję do zrozumienia, że jak się nie podoba, to wypad, ale też litości, niektóre komentarze z pozycji obrażonej matrony "bo jestem czytelnikiem więc wymagam" to już drobna przesada. są inne fajne blogi, które również polecam, jeśli nie znajdujecie tu tego, czego szukacie, szukajcie gdzie indziej. nie chciałbym, żeby prowadzenie bloga zmieniło się w wypełnianie nudnego obowiązku. mam parę fajnych pomysłów, ale nie wszystkie da się zrealizować od razu. także więcej dystansu, mniej napinki, to tylko blog...

    pozdro (i temat uznaję za zamknięty). r.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty się Radar nie przejmuj. Piwosze górą!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie zauważyłam by poziom bloga się obniżył. Oczywiście, więcej tu recenzji słodyczy niż wcześniej ale dla mnie nie świadczy to o wspomnianym obniżaniu poziomu. Lubię tu od czasu do czasu zajrzeć i skusić się na opisywane tu jadło.


    A blog z piwem poleciłam mojemu facetwi. On lubi poznawać nowe smaki piwa ale nieszczęśliwie jak na razie jego koledzy częstują go "wodą morską" sądząc, że to takieee dobre piffko.


    Może dzięki Tobie odnajdzie swój piwny raj ;]

    OdpowiedzUsuń