wtorek, 4 maja 2010

Witamy w plastikowej Italii - Pastani Sos Carbonara (producent nieznany, dystrybutor Biedronka)


Coś dla nieprzystosowanych do życia w rodzinie – sos w torebce foliowej. Zanurz w gotującej się wodzie i polej co chcesz. Gotowe! Możesz jeść.  czytaj dalej

Przygotowuje się to jak ryż w torebce – trzeba zagotować wodę w garnku i potrzymać w nim woreczek przez kilka minut.


Sos śmietanowy z szynką. Prezentuje się całkiem nieźle, a jak smakuje? Najpierw skład. Mnóstwo różnych rzeczy wpakowano w tę niepozorną torebkę: mleko, śmietana, szynka, jogurt, cała gama środków zagęszczających, emulgator, przyprawy. Szynka drobniutko pokrojona, ale dobrej jakości i w dużej ilości. Jako że jestem leniwy, nie skorzystałem z żadnego z dwóch przepisów wydrukowanych na odwrocie kartonika (choć pomysł na zapiekankę z makaronem i warzywami przez chwilę kołatał w mej głowie) i zdecydowałem się na zwykły makaron świderkowy (z dyskontów najlepszy makaron – włoski – mają w Lidlu). Po ugotowaniu makaronu polałem go sosem. Efekt:


Myślałem, że będzie gęstszy, takie sprawia wrażenie na zdjęciu z opakowania. No chyba że należało gotować dłużej niż te 6 minut, jakie podają w instrukcji? Jak widać, sosu ledwo starczyło na jedną niedużą porcję makaronu. Smakuje to średnio. Niby czuję posmak śmietany i czosnku, niby szyneczki całkiem sporo, a i ziół nie poskąpiono (całe listki oregano), ale tak naprawdę lekko to wszystko mdlące i jakieś nienaturalne. Właściwie to niewiele się różni od sosów w proszku.

Reasumując: nie za smaczne, mało wydajne i drogie. Raczej nie polecam, no chyba że akurat, drogi czytelniku, masz nieprzepartą ochotę na danie składające się z makaronu polanego „włoskim” sosem. Wtedy proszę bardzo. Ale pamiętaj, że ostrzegałem.

PS. Widziałem też wersję pomidorowo-śmietanową. Sos jest eksponowany w lodówkach.

==Radar==

Waga: 200 g. Kaloryczność produktu: 242 kcal
Cena: 3,99 zł
------------------
Ocena: 4,5/10

+ składniki dobrej jakości
+ dużo przypraw

- mdlącosłony smak
- wrażenie sztuczności
- wysoka cena
- brak informacji o producencie

9 komentarzy:

  1. będzie też test wersji pomidorowej?:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę śmietany. Dlaczego do cholery wszystko musi być ze śmietaną (mam tu na myśli wersję pomidorowo-śmietanową). Nie da się już nic zrobić bez tego paskudztwa :(

    OdpowiedzUsuń
  3. ^^ nie będzie, uważam, że to strata pieniędzy, a te 4 zł można spożytkować na coś ciekawszego

    OdpowiedzUsuń
  4. ło matko bosko, na sam widok rozbolał mnie brzuch.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten sos jest komiczny do granic możliwości. Abstrahując od walorów smakowych, jakie połączenie szynki, oregano i śmietany może przynieść (czyli teoretycznie ok), carbonara nie ma nic wspólnego ani z szynką, ani z oregano ani ze śmietaną. Z czosnkiem też nie.
    Spaghetti carbonara to danie na bazie makaronu w formie nitek, wstążek lub pasków (czasem też krótkich rurek), które wrzuca się do sosu, którego przygotowanie jest o wiele krótsze niż pójście do Biedronki i odgrzanie tej podejrzanej treści w worku. Do przygotowania oryginalnej carbonary, którą jada się we Włoszech, a w szczególności w regionie Lacjum, wykorzystuje się dojrzewane policzki wieprzowe (guanciale), ser pecorino romano, jajka i pieprz. Bo to właściwie taki sos jajeczny (nie śmietanowy jak mamią nas koncerny słoikowe i woreczkowe). Policzki (lub czasem pancettę, no ok, boczek, jeśli nie ma ani policzków ani pancetty) przesmaża się na patelni, wrzuca się ugotowany makaron, zdejmuje się patelnię z ognia, dodaje się roztrzepane jajka, miesza energicznie, aby jajka stworzyło muślinowy sos, ale się nie ścięło na jajecznicę. Posypuje się tartym pecorino i świeżo mielonym pieprzem.

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ja lubię specjalistów z bożej (lub i nie) łaski- żenująca próba popisywania się swoją wiedzą (?) w komentarzach pod recenzją produktu z Biedronki.

    co do sosu- pomysł przechowywania i podgrzewania sosu w plastiku mnie odrzuca z miejsca. ale co kto lubi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam je wszystkie.. pomacałam jeden.. nawet nie poczytałam tylko uciekłam :P

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja myślałam, że to takie gotowe sosy do sałatek :D też widziałam, ale z daleka i nie chciało mnie się podchodzić bliżej żeby pomacać, jak widać nie było warto
    pzdr MM

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja myślę że warto podkreślić że do sosu carbonara nie dodaje się śmietany!

    OdpowiedzUsuń