wtorek, 18 maja 2010

Odrobina (gumiastej) Francji-elegancji – Nougat Blanc (producent nieznany, podobno Francja; dystrybutor Lidl)


Z okazji Tygodnia Kuchni Francuskiej w Lidlu, porażony cenami ą-ę-francuskich przysmaków, nie kupiłem ani ślimaków z masełkiem czosnkowym, ani tarty owocowej. Padło na jedną z narodowych słodkości rodaków Mikołajka i Alcesta – nugat z migdałami. czytaj dalej

Zakupy w Lidlu zaczynają mnie przerażać. Wydaję tam zdecydowanie najwięcej ze wszystkich innych marketów. Spece od marketingu tej sieci znają takie sztuczki, że potrafią mnie nakłonić do ładowania wózka ponad miarę. Ale miało być o kuchni francuskiej. Muszę przyznać, że liczba produktów, na które miałem ochotę, była wyjątkowo duża, ale też ceny cokolwiek zabójcze. Stanęło na nugacie, bo uroczo wygląda i sprawia wrażenie takiej domowej produkcji (w przeciwieństwie do zapiekanki ziemniaczanej w puszce, łeee).


Biały nugat pokrojony jest w malutkie kosteczki, ot takie na jeden ząbek. Każda zawinięta w folię jak cukierek. Podstępna taktyka, trudno się powstrzymać przed podjadaniem. A może jeszcze jeden? Taki maleńki kawalątek, przecież od tego nie przytyję! Z czego robi się tradycyjny nugat? Już piszę (tylko zerknę na skład): cukier, syrop glukozowy, miód, syrop fruktozowy, opłatki (na spodzie i wierzchu), białko jaja, aromat waniliowy. Do tego orzechy lub – jak w tym przypadku – prażone migdały. Taka kostka jest twardawa, wymaga ugryzienia, a potem przeżucia, ponieważ konsystencję ma gumiastą. Wewnątrz dużo migdałów. No i tyle, niby nic ciekawego smakowo tam nie ma, ale ręka sama sięga po kolejny kawałek.

Szkoda, że cena dość wysoka. Na pocieszenie dodam, że 250-gramowa paczka zawiera naprawdę sporo kosteczek. Dwie osoby będą miały co przeżuwać przez cały dzień.

==Radar==

Waga: 250 g. Kaloryczność: 441 kcal (100 g)
Cena: 7,99 zł
--------------
Ocena: 8/10

+ naturalne składniki
+ migdały
+ chyba oryginalnie francuskie
+ fajna przekąska, można gości poczęstować

- cena
- brak informacji o producencie

7 komentarzy:

  1. Taka jest uroda nougatu - miód, cukier, orzechy (choć wolę z migdałami lub pistacjami) a ciągnie do niego, ciągnie ;)
    Próbowałam kiedyś nugatu sprzedawanego we Francji na czymś w rodzaju cotygodniowego targu, był niewiarygodnie twardy i taki podobno być powinien.

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie mnie coś dziwiło, że miękki ale mojej rodzicielce tak posmakowało, że co chwilę słyszałem szeleszczenie folijki.

    Szkoda, że ten cydr w Lidlu taki drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. też muszę wyznać rosnące uzależnienie od lidla - ah te tematyczne tygodnie, te okazje, trzeba kupić bo już jutro koniec itd. XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Fakt Lidl uzaleznia. Z oferty franc dobre sa ciastka bretonskie maslane.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja osobiście polecam wam Ratatouille (pracowałem w Londynie w Restauracji która dokładnie tak się nazywała i miałem okazji spróbować niejednokrotnie), pyszności i to niezależnie od tego z czym się poda. :) Polecam podsmażyć pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka, wymieszać z Ratatouille i tak podać, z frytkami, ryżem, kaszą, pieczywem... czymkolwiek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mala podpowiedz, jesli ktos mieszka blisko niemieckiej granicy, to w tamtejszym Lidlu cydr, dokladnie ten sam, kosztuje 99 centow. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jadłam taki nugat oryginalny francuski i był przepyszny i wcale nie był twardy

    OdpowiedzUsuń