poniedziałek, 24 maja 2010

Gdzie ten chmiel? - Lubuskie naturalne (producent Browar Witnica)


Dziewczyna ostatnio przywiozła mi piwo Lubuskie. W Szczecinie raczej tego specyfiku nie widać, więc ucieszyłem się niezmiernie, że przyjdzie mi zasmakować czegoś nowego. czytaj dalej

Test nadesłany przez czytelnika.

Na etykiecie czytam: Lubuskie - piwo jasne, naturalne, alk. 6,5% obj., ekstrakt 13,1% wag. Z tyłu producent chwali się, że piwo na bazie starej i unikatowej receptury. „Wolne od chemii i konserwantów. Przyjazne ekologii i zdrowiu konsumentów”. Jak dla mnie brzmi nieźle, ale co ze smakiem?

Czym prędzej przelewam zawartość schłodzonego piwka do kufla i pierwsze rozczarowanie. Gdzie jest piana!? Delikatny kożuszek zdążył całkowicie zniknąć zanim zdążyłem zrobić zdjęcie.

Na szczęście piwo nadrabiało pięknym złocistym kolorem, dość charakterystycznym dla piw o tej mocy. Rzekłbym, że mogłoby być nawet nieco ciemniejsze. (Na zdjęciu kolor wyszedł nieco ciemniejszy niż w rzeczywistości z tego względu, że robione było w nocy przy słabym oświetleniu). Zapach z początku bardzo delikatny, słodowy. Pierwszy łyk i zgodnie z przypuszczeniem całkowita dominacja słodu. Tutaj spotkało mnie drugie rozczarowanie, bo po etykiecie bogato zdobionej szyszkami chmielu spodziewałem się czegoś innego. Wysycenie na średnim poziomie. Piwko delikatnie szczypie w język i idzie sobie od czasu do czasu przy nim beknąć, ale zaryzykuje stwierdzenie, że mogłoby być bardziej nagazowane.


Z czasem do głosu dochodzi jakby lekka goryczka i jakieś nutki korzennego posmaku, ale szybko znowu zaczyna dominować słód. W zapachu także coraz mocniejszy słód. O dziwo mimo tej przeważającej dominacji słodu piwo nie jest za słodkie i na pewno nie męczy. Pije się przyjemnie, chociaż niczym nie powala. Moim zdaniem piwo dość średnie. Warto spróbować, ale nie żeby od razu zamawiać skrzynkami.

==Michał Stefaniak=
Autor jest współtwórcą bloga Gotuj z nami

Alkohol: 6,5%, ekstrakt 13,1%
Cena: 2,69zł
----------------------
Ocena: 6,5/10

+ nie za słodkie
+ spodoba się fanom słodowego smaku
+ smakuje do końca
+ krótki termin spożycia świadczy o faktycznym braku chemii i konserwantów
+ niewygórowana cena

- słaba piana
- fani goryczki poczują się zawiedzeni

Tytuł od Radara.

18 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Skromna etykieta, brak jakiejkolwiek reklamy, zwykle na dolnej półce.....ale dla mnie, starego Piwosza(celowo przez duże P") to smak niepowtarzalny. Nie ma po prostu podobnego piwa ...mi wyjątkowo podpasowało. Ktoś wcześniej napisał, że w tym piwie jest nostalgia...to prawda a poza tym słód . Sam nie wiem jaki, ja czuję pszenicę i miód, maślany smak i przyjemne wibracje języka.
      Wcześniej moimi ulubionymi piwami były "Okocim O.K." i "Ciechan" szczególnie wyborny lub mocny. Do dziś je czasem kupuję...ale "Lubuskie" mam zawsze w spiżarce. Może tak bardzo nie chwalmy tego piwa, niech zostanie niszowe. Gratulacje dla Piwowara. Moim zdaniem, to jedyne piwo (z tych, które piłem)które mogłoby stać na półce obok regionalnego belgijskiego ALE-ale tego z beczki, nie z marketu.
      A w temacie piany i gazów pierwsze miejsce przyznaję piwowarom z kampanii piwnej hejneken, żywiec, lech, tyskie,warka, królewskie, itd. itp
      Smacznego!

      Usuń
  2. Tak się zastanawiam - gdzie to piwo można dostać ? Mieszkam w centrum woj. Lubuskiego ... i nigdy się nie natknąłem na nie niestety, a z chęcią bym spróbował

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi nie smakuje, jak dla mnie ma jakiś taki irytujący owocowy posmak

    OdpowiedzUsuń
  4. piwo to możesz dostać w dobrych sklepach ;) ja mogę dostać w sieci intermarche , markecie stacji BP oraz w pubach.

    OdpowiedzUsuń
  5. widziałem je w w sieci "Piotr i Paweł" z ceną chyba 1,99 zł... jak dla mnie nic specjalnego ledwie wypiłem do dna

    OdpowiedzUsuń
  6. tak, w Piotrze i Pawle jest po 1,99

    OdpowiedzUsuń
  7. A dla mnie najlepsze ostatnio piwo, w Grudziądzu w Piotrze za 1.99.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja ostatnio też ciągle Lubuskie :D tanie i dobre. Można pić jak soczek bo mało się gazuje :) No ale po pewnym czasie się trochę nudzi...

    OdpowiedzUsuń
  9. W Szczecinie w Piotrze i Pawle też mają (oraz wiele innych ciekawych wynalazków).

    A samo piwo nawet niezłe.

    Ostatnio chyba trafiłem na jakaś lipną partię Żywego od Ambera, niezbyt mi podchodzi. ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam o tym piwie znacznie gorszą opinię, ale piana której nie ma to również był jeden z moich najważniejszych zarzutów. Oprócz tego trafiły mi się 2 butelki po prostu śmierdzące gnijącymi szmatami - wydaje mi się jednak, że wynikło to z niewłaściwego przechowywania/transportu (w każdym razie więcej piwa w Almie nie kupię).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kupuje Lubuskie w malych sklepach, najczesciej w zabce. Piwo jest swietne ale nie zawsze trzyma poziom, czasami jest zupelnie do niczego (kompletnie inny smak, jakis dziwny zapach, mala piana), nie wiem od czego to zalezy, ma ktos jakis pomysl?

    OdpowiedzUsuń
  12. to piwo jest rewelacyjne :) niczym nie ustępuje naszym lubelskim specjałom

    OdpowiedzUsuń
  13. Brak piany? To żadna wada. Taki urok tego piwa. Jak ktoś chce zrobić z Lubuskiego masowy produkt z pianą bo to trendy niech sobie doleje Ludwika i zamiesza. To piwo jest NIEPOWTARZALNE! Smak jest tak specyficzny, że nie sposób go pomylić z żadnym innym piwem. Natomiast prawdą jest, że piwo z Browaru Witnica czasem odbiega od standardu. Nie zdażyło mi się to w przypadku Lubuskiego, ale piwo oklejone etykietą BOSS PILS, albo ostatnie wypusty piwa WIT często smakowały jakby browar płukał tanki, a pozostałą z tego "ciecz" butelkował i rozwoził do sklepów. Wiele razy na dnie butelki pływały mi drożdze! Takie piwo z drożdzami w sklepie cały czas pracuje, a po otwarciu takiej butelki jest mała eksplozja :) Można na to spojżeć z dwojakiej strony - tej dobrej i tej złej. Dobra jest taka, że świadczy to o sposobie produkowania piwa. Jeżeli warzą piwo tak jak to nasi dziadkowie robili to nic dziwnego, że w tak "prymitywnym" procesie produkcji zdarzy sie parę rodzynek. Wielkim browarom się to nie zdarza gdzie hala produkcyjna przypomina rafinerię. Tam każda butelka jest "genetycznie" taka sama. Zła strona medalu jest taka, że skoro zdarzają się takie wpadki to znaczy, że gdzieś kuleje system kontroli jakości w Browarze Witnica. Dla mnie jest to nie do pomyślenia: idę spróbować pierwszy raz piwo tego browaru, a tam mi coś pływa i smakuje jak stara szmata! Pozdrawiam miłośników piwa.

    OdpowiedzUsuń
  14. bardziej nagazowane buraku będziesz miał w jakimś pasteryzowanym komercyjnym dziadostwie !
    nie wypowiadaj się jak nie znasz się na smaku piwa ! ! !
    lepiej idź sobie kupić tyskie ! będziesz miała z pianą i nagazowane i rok ważności ~!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piłem lubuskie jagodowe i miodowe i musze przyznac ,ze jest to specyficzne piwo.Powiem krotko ,ze jest to dobre piwo i oryginalne.Na poczatku nie bylem do konca do niego nastawiony ale milosc przychodzi z czasem.Mało gazu ale to nie wada,mało piany ale smak piwa sprawił,ze swoja innoscia bedzie czesto na moim stole.Piwo to kojarzy mi sie ze swiezoscia i nostalgia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak chcesz gorzkie, to proponuję piwo: atak chmielu

    OdpowiedzUsuń