piątek, 7 maja 2010

Eksplozja gazu w ustach - Dawne niepasteryzowane (producent Browar Konstancin)


Było już Starodawne, czas na jego niepasteryzowaną odmianę – Dawne. Od razu uprzedzam – będzie dużo bekania.  czytaj dalej

Przelewam zawartość butelki do kufla i oto pierwsze obserwacje. Piana – na dwa palce, szybko redukuje się do kożuszka. Kolor bursztynowy. Sporo drobnych bąbelków gazu. Zapach – zdecydowanie słodowy. W smaku również dominuje słód. Jest dość bogate w doznania, treściwe. Wysycenie wysokie, zbyt mocne, aż się pieni w ustach i od razu zaczynam puszczać bańki nosem. Goryczka symboliczna, ukryta.

Hm, nie jestem zachwycony. Nie wydaje mi się, żeby „dawniej” pito tak bardzo nagazowane piwo. W Konstancinie zdecydowanie przesadzono z tym aspektem. Jestem już w połowie kufla, a wciąż podniebienie atakuje mi CO2, wywołując prawdziwą plagę bekania. No nic, spróbuję je trochę uspokoić. Odczekam kilka minut...


Ujawnia się goryczka. Nie jest bardzo mocna, nie odrzuca. Niestety z czasem smak się wypłaszcza i robi mniej ciekawy. A gazu wciąż dużo. Reasumując: jestem rozczarowany. Starodawne piło mi się znacznie lepiej.

PS. Sama końcówka, zostawiona na dłuższy czas bezpańsko, okazała się najlepsza. Wszędobylski gaz się ulotnił i wreszcie poczułem prawdziwy smak tego piwa. A także jego moc – ponad 6%. Czyżby Dawne należało traktować jak wino? Na pół godziny przed spożyciem otworzyć, żeby „pooddychało”?

==Radar==
Alkohol: 6,2%, ekstrakt: 14,1%
Cena: 4 zł (Olo, Gliwice)
----------------
Ocena: 6/10

+ wygląd, zapach
+ treściwe, słodowe
- przegazowane

1 komentarz:

  1. Piłem dzisiaj wieczorem, lekko schłodzone. W moim wysycenie było bardzo umiarkowane. Cholernie smaczne piwko swoją drogą. :)

    OdpowiedzUsuń