piątek, 30 kwietnia 2010

Tradycja jest po to, by ją zmieniać - Kasztelan niepasteryzowane (producent Carlsberg Polska)


Łolaboga, wszyscy święci i anieli, niepasteryzowane w puszce? Kto wpadł na tak złowieszczy pomysł?  czytaj dalej

Takie mniej więcej jęki można przeczytać na forach piwnych. Faktem jest, że istnieją dwie odmiany Kasztelana niepastera: w butelce i w puszce. Tę drugą jakoś dziwnym trafem chętnie sprzedają wszelkie markety, obstawiam więc że już niedługo takie opakowanie dla piwa świeżego nikogo nie będzie dziwić. Faktem jest też to, że browar Sierpc należy do Carlsberga, a koncerny bardzo lubią lać piwo do konserwy. Mniej kłopotu niż ze szkłem. Na koniec tej faktografii fakt niesprawdzony (ale ponoć prawda): Kasztelana leją dwa różne browary – w Szczecinie (Bosman) i w Sierpcu. Widać, że Carlsberg zauważa nowe trendy na rynku piwnym, zwłaszcza modę na niepasteryzowane, i konsekwentnie sięga po zasoby należących do koncernu mniejszych browarów. Kasztelan niepasteryzowany z marki lokalnej przekształcono w markę ogólnopolską. Ciekawe, jak się przyjmie?


Nie miałem okazji spróbować wersji butelkowej, więc nie mam pojęcia czy są jakieś wyczuwalne różnice w smaku. Sprawdźmy jak prezentuje się puszka. Otwieram, nalewam... Piana – przez chwilę wysoka, gruboziarnista, błyskawicznie zniknęła. Zapach – metaliczny, lekko zatęchły, chmielowy. Kolor – ciemne złoto. Wysycenie – wysokie, całkiem przyjemnie szczypie w język, ale w tym przypadku to nie wada. Smak – na pierwszym planie delikatny słód, na drugim mało intensywna goryczka.

Mimo lekko smrodliwego zapaszku, Kasztelan całkiem nieoczekiwanie przypadł mi do gustu. Smak jest nieźle wyważony, nuty słodowe dobrze uzupełniają goryczkowy aromat. Nie mam uczucia płytkości smaku. Całkiem udany produkt za dobrą cenę.

==Radar==

Alkohol: 5,7%, ekstrakt: brak informacji
Cena: 2,65 zł (Tesco)
------------------
Ocena: 6/10

+ cena
+ nieźle smakuje
+ kolejna po pszenicy ciekawa nowość w ofercie Carlsberga

- niezbyt przyjemny zapach
- czuje się swego rodzaju taniość
- puszka!

12 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. w oczku w krakowie jest za 2.69 dobre piwo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W butelce tez jest, trzeba bylo kupic w butelce i nie stawiac minusa za puszke :P ale ocena trafna

    OdpowiedzUsuń
  5. Choć jestem koneserem piw, to dziwne, ale bardziej mi smakuje Kasztelan nalany do szklanki z puszki niż ten z butelki. Nie mniej, dobre piwo za korzystne pieniądze. 2000 razy lepsze niż nasze najlepsze.. Tyskie czy Żywiec.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobra nowina - kasztelan niepasteryzowany! Lubię tę markę, tym bardziej chętnie sięgnę po wersję niepasteryzowaną. Wygląda na to, że jest szansa, że koncerny nie zabiją małych browarów do końca! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @anonim "2000 razy lepsze niż nasze najlepsze.. Tyskie czy Żywiec." Noteckie nie pasteryzowane jest równie dobre a mi nawet bardziej smakuje niż kasztelan, piwa regionalne po prostu są zazwyczaj lepsze od tych produkowanych dla mas. Gdy piwo staje się popularne to często schodzi na psy a ludzie z przyzwyczajenia kupują to co markowe.

    OdpowiedzUsuń
  8. W moim Lidlu 2.29. Pewnie jakaś promocyjna cena;)

    OdpowiedzUsuń
  9. TEN KASZTELAN NIEPASTERYZOWANY TO JEDNA WIELKA ŚCIEMA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! NIECH KTOŚ MI WYTŁUMACZY JEDNĄ SPRAWĘ. CZY NAPRAWDĘ NIE DODAJĄC CHEMII BROWAR JEST W STANIE WYPRODUKOWAĆ PIWO NIEPASTERYZOWANE O 4 MIESIĘCZNYM TERMINIE PRZYDATNOŚCI DO SPOŻYCIA??? SZCZERZE W TO WĄTPIĘ A WIEM CO MÓWIĘ. MAKSYMALNY TERMIN TO 21 DNI, OCZYWIŚCIE JEŻELI ZOSTANĄ SPEŁNIONE ODPOWIEDNIE WARUNKI, TZN TEMP DO +8 ST.C. ZACIEMNIONE POMIESZCZENIE ITP.W PRZECIWNYM RAZIE PO 2 TYG PIWO JEST MĘTNE, KWAŚNE I NIE NADAJĄCE SIĘ DO SPOŻYCIA.
    WIĘC KASZTELAN NIEPASTERYZOWANY TO CHEMICZNY TWÓR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zagadkowa sprawa z tym niepasteryzowaniem. Ktoś jest to w stanie wytłumaczyć? Nie też to interesuje. I jeszcze, czy to, że piwo jest niepasteryzowane ma wpływ na żołądek? Kolega mnie straszył kulturami mikroorganizmów (pomimo faktu, że obu nam strasznie smakuje kasztelanik).

    Zawsze się trafi jakiś anonimowy burak z brudną klawiaturą, któremu shift się przylepił do dna. A fuj.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na 100% to piwo jest mikrofiltrowane ("pasteryzacja na zimno").

    OdpowiedzUsuń
  12. "I jeszcze, czy to, że piwo jest niepasteryzowane ma wpływ na żołądek? Kolega mnie straszył kulturami mikroorganizmów"

    Jak na żywe piwo z puchy bardzo smaczne.
    Za pierwszym razem, gdy pilam kasztelana, pogonilo mnie wiadomo na co :) takze prawda. Ale kazdy inaczej zareaguje. Po pierwszym jogurcie w zyciu tez mnie pogonilo.

    OdpowiedzUsuń