piątek, 9 kwietnia 2010

Tanio znaczy... dobrze! - Mazowieckie piwo niepasteryzowane (producent Browar Konstancin)


To piwo bardzo mocno kojarzy mi się ze starymi knajpami piwnymi, przesiąkniętymi smrodem wyszynkami zaludnianymi przez zarośniętych rezydentów „zakanszających” śledziem drugiej świeżości. Kojarzy się z niebezpieczną okolicą, pełną zasikanych bram i zaułków z szemranymi gośćmi robiącymi lewe interesy. Krótko mówiąc – szyk i tradycja!  czytaj dalej

Rzecz dla miłośników oldskulu, ale i sztuki robienia piwa, którą ominęła przemysłowa racjonalizacja produkcji i wyjałowienie indywidualizmu. To rzecz bardzo w stylu małych browarów – typu Czarnków, Jagiełło, Witnica. Co prawda Konstancin nie może się pochwalić imponującą historią (niby mają jakąś tradycję, ale tak naprawdę obecnie działający browar powstał w 1992 roku) i dobrze, że goście nie próbują na ten temat ściemniać. Na kontretykiecie podkreślają za to, że piwo długo leżakuje - ot i cała tajemnica głębokiego smaku, nieosiągalnego dla wielkich zakładów produkcji piwa, gdzie czas to pieniądz, a pieniądz to kolejna linia produkcyjna.


Po nalaniu do kufla pojawia się krótkotrwała piania – nie taka jak w Noteckim, ale należy w tym miejscu podkreślić, że przy nalewaniu małego piwa do półlitrowego kufla można zaszaleć i „zrobić” pianę imponujących rozmiarów. Co do walorów wizualnych, Mazowieckie ma kolor złoty, nieskazitelny. Wysycenie bardzo niskie, po chwili od nalania piwo emanuje spokojem. Zapach przyjemny, słodowy, jak znad kadzi. Smak, jako się rzekło, głęboki i pełny. Dominuje wytrawny słód z lekką nutą, dosłownie jak pociągnięcie pędzelka, chmielu. Noteckie i Jagiełło mają mocniejszą goryczkę, Mazowieckie wypada przy nich dość łagodnie – goryczka pojawia się dopiero pod koniec. Jest bardzo sycące, treściwie, aż chciałoby się powiedzieć, że mięsiste. To nie jest woda o zapachu piwa, o nie. Doznania są bardzo satysfakcjonujące, a zawartość alkoholu (5,3 %) w sam raz. Nie ma też problemu z dłuższym sączeniem. Smak utrzymuje się długo, praktycznie do końca kufla.

Patrząc na paragon z Ola jestem skłonny przyznać dychę za stosunek jakości do ceny. Ale ocena jest jak zwykle całościowa, więc daję nieco mniej.

==Radar==

Cena: 2,65 zł (Olo, Gliwice)
-----------------
Ocena: 8,5/10
+ świetna cena
+ świeży, głęboki i treściwy smak
+ łagodne, niezbyt goryczkowe

- słabe wysycenie, przydałoby się więcej gazu
- nietrwała piana

3 komentarze:

  1. A gdzie to mozna kupic ? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W Bomi można kupić. Piwo bardzo zacne, polecam!

    OdpowiedzUsuń