środa, 28 kwietnia 2010

Kawał wafla. Kolejny – Maxer XXL (producent Nestle)


Nestle ma już w swojej ofercie wafle w czekoladzie marki Princessa. Od niedawna atakuje młodzież nowym produktem – Maxerem XXL. czytaj dalej

Maxer swoim wyglądem przypomina duży baton (bo młodzież uwielbia batony, tak pewnie rozumowano w Nestle). Jest długi, gruby i wąski. Wygląda rzeczywiście na „kawał wafla” (hasło reklamowe z opakowania), ale co do tego „zero pitu pitu” to już pewności nie mam. Znaczy – sam konkret? Znaczy – bez kompromisów? Nie wiem co to znaczy i czy potencjalni nabywcy łapią się na takie kolokwializmy. Ale do adremu proszę. Kilka warstw wafelka, przełożonego standardowym kakaowym kremem, oblanych jest cieniutką warstwą czekolady znanej choćby z Princessy. W smaku jest to poprawne, dominuje słodycz kremu, wafel dość kruchy, ale znacznie gorszy niż w konkurencyjnym Prince Polo z Olzy/Krafta.


Szału nie ma, ale Maxer jest dość dobrą propozycją na szybkie zaspokojenie głodu. Spore rozmiary, akceptowalny smak (dobra czekolada, bez tłuszczy roślinnych) i „coolerski” wygląd pewnie sprawią, że znajdzie swoich amatorów. Niestety, nie jest to produkt, który oferuje cokolwiek nowego od wielu istniejących od lat standardowych wafelków w czekoladzie. Stare w nowym opakowaniu.

==Radar==

Waga: 51 g. Kaloryczność: 271 kcal
Cena: 1,15 zł (Intermarche)
-------------
Ocena: 6/10

+ duży
+ przyzwoita czekolada

- cienka warstwa czekolady
- ale to już było

11 komentarzy:

  1. Próbowałem. U mnie kosztuje 0.99 zł. Zgadzam się z opinią. Ten smak już gdzieś był i jest. Osobiście bardziej wole Prince Polo orzechową lub mleczną. Fakt trochę droższa ale jak ktoś chce troszeczkę taniej to maxer jest kolejną alternatywą. Pozdrawiam. Qbas

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o wafle, to nie ma żadnej konkurencji dla Horalków. Równie duże, bardzo tanie (0,8zł we wrocławskim feniksie) i co najważniejsze z bardzo dużą ilością kremu i małą acz rozsądną ilością czekolady.

    OdpowiedzUsuń
  3. O zgadzam się co do Horlaków. Aczkolwiek na Maxera może i się skuszę, choć jego kaloryczność powala. Po zjedzeniu Princessy (ok. 160-180kal.) nie mam wyrzutów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Horalky mleczne i kokosowe. Niebo w gębie :D

    Wyrobów Nestle z reguły nie lubię, ale ten nie jest jakis tragiczny ;p

    Princessy są za słodkie ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. W lewiatanie 1,29zł, zwykłe sklepy 1,40zl.Wczoraj wyczaiłem ta nowość i oczywiście postanowiłem spróbować.Smakował mi, do tego do tego porządny rozmiar i rozsądna cena,znalazłem też twix xxl za 1,99zł też polecam.

    OdpowiedzUsuń
  6. W Tesco 1,39zł
    Uważam, że bardzo dobry wafelek, z oceną pokusiłbym się na 7.
    Na moje smaczniejszy od Princessy, ale nie spodziewam się by utrzymał się na rynku na długo.

    OdpowiedzUsuń
  7. jest słabo, tak pod względem cenowym jak i smaku nie umywa sie do princessy czy teatralnego

    OdpowiedzUsuń
  8. Od czasu jak się pojawiły Horalky to resztę wafli omijam szerokim łukiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Smak wafelka bez szalu ot zwykly wafel jakich wiele ani dobry ani zly.

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobry tani wafel, w almie 0,99zł

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie rewelacja... bardzo dobry wafel nie za słodki idzie się najeść bo jest naprawdę duży :D niby nie jest chrupki jak prince polo ale to nie o to chodzi jak narazie przerzuciłem się z prince polo orzech na maxera

    OdpowiedzUsuń