czwartek, 1 kwietnia 2010

Czas na wiosenne wykopki – Ziemniaczki marcepanowe (producent Z.P.C. Hildebrand)


Takie rzeczy to ja po prostu uwielbiam! Święta idą, czas na marcepanowe ziemniaczki!   czytaj dalej

Trwa sezon na słodycze z motywem zająca i kurczaka, różne tam czekoladowe figurki i cuksy, ale ja i tak z oferty słodyczy wielkanocnych najbardziej lubię te z marcepanem. Będąc młodą lekarką... inaczej: będąc na zakupach w Polo wprawnym uzbrojonym okiem zawodowego myśliwego spośród pstrokatych opakowań wyłowiłem tę oto skromną tackę z małymi kuleczkami, zwanymi „ziemniaczkami”. Nazwa niezwykle trafna, one rzeczywiście wyglądają jak miniaturowe młode ziemniaki, mają nawet delikatną skórkę pobrudzoną ziemią :) Kartofelki w ogóle nie mają zapachu. Faktura tej „skórki” jest lekko chropowata, przyjemna w dotyku.


A wszystkie te przyjemności jeszcze przed spróbowaniem! W środku jest miękkawa masa o smaku migdałów i – niestety! –orzechów arachidowych. Nie jest to porażająco słodkie, choć moim zdaniem mogłoby być jeszcze mniej. Zaciekawił mnie jeden składnik: morele. Nic owocowego w smaku nie wyczuwam, może chodzi o jakiś półprodukt wytwarzany z moreli, który służy uzyskaniu tej specjalnej masy?

Pychota, ale do doskonałości sporo jeszcze brakuje. Dałbym więcej migdałów, a przeklęte orzeszki arachidowe won. Pewnie byłoby drożej, ale na szczęście Wielkanoc jest tylko raz w roku.

==Radar==

Cena za 150 g: 4,99 zł (Polo Market; widziane też w Kauflandzie, ta sama cena)
-----------------
Ocena: 8/10

+ wyglądają słodko, aż się chce je schrupać
+ migdały

- dodatek orzechów arachidowych mnie nie przekonuje

6 komentarzy:

  1. pyszotowe są :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W środku jest miękkawa masa o smaku migdałów i – niestety! –orzechów arachidowych.

    Myslalem ze sie nazywa "marcepanowe ziemniaczki"?

    OdpowiedzUsuń
  3. marcepan robi się z migdałów, a orzeszki dali jako wypełniacz, bo są tańsze

    OdpowiedzUsuń
  4. w pestkach moreli jest coś (ni to orzeszek ni jakaś masa), która ma aromat bardzo podobny do migdałowego. A jako że pestki to raczej odpady z moreli, to pewnie jest też to morelowe coś sporo od migdałów tańsze...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jadłem, nie polecam ;) Uwielbiam marcepan ale dużo lepsze sprzedają na śląsku na parafialnych odpustach przy kościołach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. pestki moreli się mieli i udają migdały w marcepanie;P w ogóle nie czuć różnicy, a są dużo tańszym produktem.

    OdpowiedzUsuń